05.07.2026, 09:36 | czytano: 5927

Muzyczna inauguracja lata w Zakopanem - Lato z Radiem i Telewizją Polską (zdjęcia)

Zdj. Marcin Szkodziński
Plejada najpopularniejszych polskich artystów oraz tysiące widzów wspólnie witali wakacje podczas plenerowego widowiska zorganizowanego wspólnie przez radiową Jedynkę i TVP. Impreza przyciągnęła tysiące wczasowiczów i miejscowych.
Chęć zobaczenia swoich idoli z jak najbliższej odległości sprawiła, że pierwsi fani letnich festiwali zameldowali się na terenie wydarzenia już na dwie godziny przed rozpoczęciem. Z każdą minutą tłum gęstniał. Drugie tyle osób, co na wygrodzonej części Równi Krupowej, słuchało występów siedząc na trawniku.
Jako pierwsi na scenie pojawili się muzycy z formacji Piersi, którzy natychmiast narzucili wysokie tempo. Tuż po nich scenę przejął Staszek Karpiel-Bułecka w swoim solowym projekcie ?Staszek z Gór". Folkowych uniesień było znacznie więcej - ogromne poruszenie wywołał powrót zespołu Brathanki, a tuż po nich Basia Giewont zaśpiewała "Czerwone korale". Wokalistka zaprezentowała również swoją autorską kompozycję "Gdzie ta uroda" z albumu "Szeptucha". Chwilę później muzycy przypomnieli jeszcze jeden ze swoich flagowych przebojów, czyli utwór "W kinie, w Lublinie - kochaj mnie".
W dalszej części wieczoru zakopiańska scena należała do ikon polskiego popu. Reni Jusis zaśpiewała nieśmiertelny hit "Zakręcona". Znakomity kontakt z widownią złapała także Majka Jeżowska, serwując klasyki "Od rana mam dobry humor" i "Na raz, na dwa". Z kolei fani nostalgicznych klimatów mogli wzruszyć się przy balladach grupy Universe oraz nastrojowej interpretacji piosenki "Świat zawirował" w wykonaniu Weroniki Korthals.

Wieczór obfitował też w mocniejsze brzmienia oraz artystyczne niespodzianki. Nowoczesny, rockowy pazur zaprezentowała grupa Afromenta. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów koncertu okazała się wokalna współpraca Justyny Steczkowskiej i Staszka Karpiela-Bułecki. Artyści w przejmującym duecie wykonali kompozycję "Kto wcielił w nas strach".

Zwieńczeniem całego show było bezkompromisowe, gitarowe uderzenie formacji Organek. Utwór "Niemiłość", którego finałowe linijki o płonącej miłości śpiewała z zespołem cała Rówień Krupowa, postawił idealną kropkę nad "i" tego spektakularnego wieczoru.

em/
Może Cię zainteresować
komentarze
Južia z Montrealu 69+05.07.2026, 20:48
Bardzo fajnie było
Podatnik05.07.2026, 11:17
Za PiSu i disco polo lepiej ludzie się bawili i cała równia była w tysiącach ludzi całą Polska jechała do Zakopanego, a teraz?? Widać na zdjęciach, i wykonawcy po resortowe dzieci. Ehhh jeszcze tylko rok.
Dziadek05.07.2026, 11:05
Od kiedy zmienili ramowke z rosyjskiego na ukrainski nie slucham lata z radiem
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl