BIAŁY DUNAJEC. Układanie kop siana, sznurowanie gorsetu na czas czy prasowanie, to tylko część wyzwań, przed którymi w niedzielę stanęły kandydatki do tytułu Nośwarniyjsyj Górolecki. Tegoroczną miss Podhala została Sylwia Piszczór ze Skrzypnego. Jury przyznało też inne tytuły.
Młode góralki robiły na drutach, ścieliły łóżka i prasowały. Sprawdziły się też w pracach polowych - układały kopy siana i robiły powrósła. Liczyła się szybkość i jakość wykonanych robót. Potem, w kategorii odświętnej, wykazywały się wiedzą o tradycjach Podhala. Jury zadawało im pytania o wyrażenia gwarowe i o konkretne umiejętności potrzebne Nośwarniyjsyj. Nie zabrakło również wiązania kierpiec i sznurowania gorsetu na czas, a także tańca czy śpiewu góralskiego. Zaradność, prezencję i podejście do góralszczyzny młodych góralek oceniało jury, w którym zasiedli: Stanisława Trebunia-Staszel, Dorota Majerczyk, Anna Trebunia-Wyrostek, Zofia Mieszczak, Marcin Gandera, Julian Kowalczyk i Janusz Pawlikowski. W międzyczasie wystąpił zespół Biołodujacanie, a potem zagrał słowacki zespół muzyczny Ludova Hudba Stana Balaza.
Podhalańska tradycja
Jeszcze przed startem konkursu delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem gen. Andrzeja Galicy. Potem w białodunajeckim kościele odbyła się msza święta w góralskiej oprawie. Po niej kandydatki i zaproszeni goście, prowadzeni przez pytacy, przejechali paradnymi powozami przez miejscowość.
Po dotarciu na teren amfiteatru, na scenie stanęli organizatorzy, przedstawiciele gminy Biały Dunajec i inni zaproszeni goście. Głos zabrał m.in. wójt gminy Biały Dunajec - Marcin Gandera i wójt zaprzyjaźnionej gminy Skoroszyce - Barbara Dybczak. Samorządowcy akcentowali na ważność wydarzeń takich, jak Wybory Nośwarniyjsyj dla kultywacji podhalańskich tradycji.
- Już 26. rok na terenie naszej gminy mamy okazję celebrować i cieszyć się wyborami Nośwarniyjsyj Górolecki. Wydarzenia, które jak spojrzycie na program, opisuje nas - dunajczanów i górali. Rozpoczęliśmy wydarzenie od uczczenia i szacunku do tego, co było. Złożyliśmy wraz z delegacją kwiaty pod pomnikiem gen. Andrzeja Galicy, jako wyraz szacunku do historii. Kolejno przeszliśmy i celebrowaliśmy mszę świętą w pięknej, góralskiej oprawie, jako dowód przywiązania do wiary i tradycji. Teraz przechodzimy już do wyboru Nośwarniyjsyj Górolecki. My, jury będziemy też pokazywać nasze góralskie cechy charakteru. Będziemy wymagający - zapowiadał wójt gminy Biały Dunajec, Marcin Gandera.
Po oficjalnym otwarciu wydarzenia kandydatki ubiegające się o tytuł wylosowały numery startowe i przedstawiły się publiczności. Zanim zmierzyły się w konkurencjach codziennych, wystąpił Zespół Regionalny im. Klimka Bachledy z Zakopanego.
Tytuły przyznane
Nośwarniyjsom Góroleckom 2026 została Sylwia Piszczór. Po usłyszeniu werdyktu jury nie kryła wzruszenia. Pod sceną kibicowali jej bliscy z zespołu Biołodunajcanie.
- Już jest spokój, już jest opanowanie. Najciężej było podczas konkurencji, bo był stres, a teraz te emocje opadły i jest radość, radość, radość wielka - tak opisała swoje emocje nowa Nośwarniyjso Górolecka.
Jury przyznało również tytuły dla pozostałych góralek:
Noparadniyjso Górolecka - Maria Sieczka z Zakopanego
Nosykowniyjso Górolecka - Maja Bobrowska z Nowego Targu
Nolepso Śpiywocka - Karolina Jędrol z Białego Dunajca
Nolepso Tonecnica - Karolina Kocańda z Koniówki
Publiczność obecna na wydarzeniu wskazała Magdalenę Cachro z Białego Dunajca jako Nośwarniyjsom Posiadników. Z kolei nasi czytelnicy wybrali Karolinę Krzysiak z Cichego na Nośwarniyjsom Podhale24.pl.
Gratulujemy!
ip/


























































































