NOWY TARG. - Wniosek o dofinansowanie budowy Areny Podhala przez ministerstwo sportu został odrzucony już w maju, a nawet wcześniej - na etapie wstępnej oceny merytorycznej - przekazał na sesji radny Maciej Tokarz. - Ministerstwo nas o tym nie poinformowało - broni się burmistrz Grzegorz Watycha.
- Wniosek Nowego Targu został odrzucony już na etapie wstępnej oceny merytorycznej, bo otrzymał zbyt mało punktów, by zakwalifikować się do oceny formalnej. Ministerstwo nie prowadzi żadnej listy rezerwowej w ramach programu o inwestycjach mających szczególne znaczenie dla sportu. A my w czerwcu br. mieliśmy procedować apel - na szczęście zdjęty z porządku obrad. To miał być apel Rady Miasta do ministra sportu z poparciem dla wniosku, który został już wcześniej odrzucony. Cale szczęście, że apel nie został przyjęty, bo cały samorząd byłby ośmieszony, że nawet nie sprawdza wyników naboru i nie wie, że wniosek został odrzucony. Chciałbym, że pan burmistrz i radny Bartłomiej Garbacz, który postulował przyjęcie tego apelu powiedzieli - dlaczego dawano nam procedowanie tego apelu? Czemu pan burmistrz nie poinformował radnych, że Arena Podhala nie została objęta żadnym dofinansowaniem? Co dalej z tą inwestycją? Wniosek opiewał na 183,5 miliona zł. Czy będzie propozycja zaciągnięcia kredytu na te 183 miliony? - dopytywał radny podczas sesji. - Ministerstwo sportu panu odpowiedziało, a nam nie. Podobnie jak na inne pisma. Byłbym wdzięczny panu radnemu za udostępnienie nam tej odpowiedzi. Na pewno w maju br. nie miałem wiedzy o tym, że został opublikowany protokół (dotyczący naboru do programu - przyp. red.). Los naszego wniosku poznałem, gdy opublikowano w czerwcu listę i okazało się, że przeszły tylko 2 wnioski a pozostałe 28 nie zostały pozytywnie rozpatrzone. Ani pisemnie, ani telefonicznie żadnego uzasadnienia nie dostałem - tłumaczył burmistrz. W odpowiedzi radny odparł, że owa "tajemna ścieżka", z której skorzystał by dotrzeć do tych wiadomości - to zwykły wniosek o dostęp do informacji publicznej. Grzegorz Watycha powołał się z kolei na zasadę, iż "poważna instytucja normalnie odpowiada na wnioski i pytania, normalnym trybem administracyjnym".
- Gdybym wiedział, to bym radnym powiedział. Co dalej z tą inwestycja? Nie będę proponował zaciągnięcia zobowiązania finansowego i zrzucenia całego kosztu budowy na barki samorządu. Liczę, że uda się pozyskać godne dofinansowanie, by nie zablokować budżetu jaki planujemy na wszystkie inwestycje. Nie będzie tak, że jedna inwestycja spowoduje, że nie będziemy mogli zrealizować innych. Zaczekam na informacje z ministerstwa sportu co do możliwości i programów jakie resort przygotuje. Na jesień mają ruszać nowe programy, zobaczymy co ministerstwo zaoferuje w najbliższym czasie - mówił Grzegorz Watycha.
Przypomnijmy - projekt budowy dużego obiektu wielofunkcyjnego omawiany jest od wielu lat. Doczekał się na razie programu funkcjonalno-użytkowego, krótkiego filmu i wyborczych reklam. Projekt radnym pokazano dwa lata temu. Pisaliśmy o tym w artykule "Arena Podhala": dwie tafle lodowe, basen, ring, sala baletowa...
s/






