W Zakopanem odbył się 99. Wieczór w Czerwonym Dworze, podczas którego po latach przerwy wystąpiła kapela "Zakopiany". Wydarzenie było połączone z uroczystością 70. urodzin lidera zespołu, Jana Karpiela-Bułecki.
W ogrodach Czerwonego Dworu zaprezentował się reaktywowany skład grupy założonej pod koniec lat 70. XX wieku. Na scenie pojawili się muzycy pod przewodnictwem Jana Karpiela-Bułecki.Prowadzący wydarzenie przypomnieli początki zespołu, które sięgają nauki muzyków w zakopiańskiej szkole budowlanej. Podkreślano również edukacyjny wymiar działalności grupy.- Bez blisko pięćdziesiąt roków, to ta muzyka brzmi w naszych usach, od serca, ta prawdziwa, ta najprawdziwsa góralska muzyka, na której wychowały się pokolenia Zakopianów, Podhalanów. Tako, na której worce się wzorować - mówiła Maria Kukuc-Frączysta, pracownik Czerwonego Dworu.
Muzycy celowo zrezygnowali z wcześniejszych przygotowań do koncertu, decydując się na pełną improwizację na żywo.
- Próbują ino nieudacznicy i tchórze. Dlatego my żadnej próby nie robili. I teraz będą mieli gimnastykę ci chłopcy od nagłośnienia, bo będą musieli w międzyczasie się dopasować. A my se bedzimy stroić w międzyczasie, bo gdzież sztuka jest zagrać na nastrojonym sprzęcie - wyjaśniał ze sceny Jan Karpiel-Bułecka.
W trakcie występu czterech prymistów zaprezentowało indywidualne style gry. Część oficjalną zdominowały gratulacje dla lidera zespołu, który świętował jubileusz 70-lecia. Zastępca burmistrza Zakopanego Iwona Grzebyk-Dulak, dyrektor Zakopiańskiego Centrum Kultury Maciej Szostak oraz Małgorzata Wnuk wręczyli jubilatowi obraz anioła ze skrzypcami i odczytali list gratulacyjny od burmistrza, w którym nazwał artystę "Tatrzańskim Homerem".
Koncert odbył się w poniedziałek, 6 lipca w ogrodach Czerwonego Dworu.
em/r























