Trwa pokaz zatytułowany Podhalańskich Kółek Czar i 111 atrakcji", czyli zlot pojazdów zabytkowych połączony z imprezą plenerową.
Stowarzyszenie Podhalańskich Kółek Czar zorganizowało pokaz zabytkowych samochodów i motocykli. Wydarzenie rozpoczęło się od prezentacji uczestników i ich unikalnych maszyn.Więcej powie Wam - Jacek Sowa:
Na centralnej płycie Miasta pojawiły się zabytkowe samochody, historyczne motocykle, wyjątkowe pojazdy z duszą - każdy z nich zachwycał detalami i przypominał o czasach, gdy podróżowanie miało zupełnie inny rytm. Połyskujące chromy, charakterystyczne reflektory, potężne motocykle z koszami oraz pięknie zachowane samochodowe klasyki sprawiły, że trudno było oderwać wzrok! Nawet deszczowa aura nie zgasiła emocji ? mokry bruk dodał wydarzeniu wyjątkowego, niemal filmowego klimatu. To spotkanie pełne pasji, wspomnień i zachwytu nad historią motoryzacji, także tej podhalańskiej, którą widać dziś na zatłoczonych, podgórskich drogach.
A wszystko to miało początek blisko pięć lat temu, kiedy to Łukasz Worwa, właściciel nowotarskiego serwisu motoryzacyjnego, rzucił hasło do wspomnień, związanych z powstaniem stacji obsługi, która powstała na Podhalu wraz z innymi obiektami specjalnie na mistrzostwa świata FIS 1962. Temat podchwycił Jacek Sowa, dziennikarz sportowy i tak powstało stowarzyszenie oraz album, opisujący historię podhalańskiej motoryzacji pod nazwą "Podhalańskich kółek czar".
To za ich sprawą zorganizowano wydarzenie pod tym samym tytułem, które przyciągnęło na nowotarski Rynek blisko setkę pasjonatów, właścicieli zabytkowych samochodów i motocykli i mimo niezbyt łaskawej pogody, spore grono widzów.
Licznie zjechała grupa motocyklistów, której przewodził Łukasz Brzostowski, miejski radny i pasjonat motoryzacji (jeden z prywatnych sponsorów imprezy). Wokół Marcina Musiaka, kapelmistrza miejskiej orkiestry, skupiła się liczne grono posiadaczy starych samochodów, a wśród nich niejedna perełka dawnej motoryzacji.
Było też co oglądać na mini motodromie, gdzie grupa zawodników trialowych AMK Gorce fruwała na motocyklach nad przeszkodami, śladem niedoścignionego mistrza Tadeusza Błażusiaka, którzy podobnie jak oni, zaczynali karierę w wieku 11 lat. Maszyna firmy KTM, której Taddy jest ambasadorem, a którą reprezentował nasz mistrz i zdobywał największe tytuły, dumnie prezentowała się na placu.
Na płycie Rynku nie zabrakło nowoczesności, którą zademonstrowały prężnie operujące tu dwie firmy samochodowe z tradycjami - Toyota Kobos i Opel Marimex, której właściciel osobiście przyprowadził jednego z dwóch bezcennych Rolls Royce'ów.
W imprezie czynny udział Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, Ochotniczej Straży Pożarnej z Kowańca, Podhalańskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej czy Assistance Autokompleks.
Jak podkreślali w swych wypowiedziach uczestnicy zlotu, a wśród nich także Jan Łapsa, jeden z najbardziej zasłużonych działaczy samorządowych miasta - było to wydarzenie Formuły 1!
organizatorzy, s/







































































































































