Mieszkańcy i turyści spacerujący ulicą Zamoyskiego w Zakopanem od dłuższego czasu zadają sobie pytanie, co dokładnie powstaje na jednej z działek za wysokim parawanem. W odpowiedzi na te wątpliwości Urząd Miasta Zakopane wydał oficjalny komunikat, w którym wprost wylicza działania lokalnego przedsiębiorcy realizowane bez wymaganych zezwoleń i wskazuje na sytuacje zagrażające bezpieczeństwu pieszych oraz kierowców. Urzędnicy podjęli już radykalne kroki prawne, zgłaszając sprawę policji oraz nadzorowi budowlanemu.
Sprawa nabrała tempa, gdy w pasie drogowym pojawiły się fizyczne przeszkody. Były one odpowiedzią na nielegalne zjazdy z posesji w miejscach zatok postojowych. Działo się to pomimo tego, iż zaledwie kilka metrów dalej wyznaczony był zjazd na tą posesję.- Bariery ochronne przy ul. Zamoyskiego zostały zamontowane w celu uniemożliwienia korzystania z nielegalnego zjazdu na drogę publiczną, prowadzącego przez chodnik oraz zatoki postojowe - informują zakopiańscy urzędnicy. - Rozwiązanie to ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego oraz wyeliminowanie niezgodnego z przepisami sposobu włączania się do ruchu - dodają.Blokada nie przetrwała jednak długo. W nocy po zamontowaniu barier, te zniknęły. To zmusiło urzędników do natychmiastowej reakcji prawnej. W oświadczeniu czytamy, że "w związku z uszkodzeniem barier ochronnych sprawa została zgłoszona Policji w dn. 07.07.2026 r. celem podjęcia stosownych czynności".
Równolegle spore wątpliwości budzi sam charakter i legalność robót prowadzonych na prywatnym terenie. Urząd Miasta wyjaśnia, że zgodnie z obowiązującym prawem miejscowym na znaczącej części działki dopuszczone są m.in. usługi gastronomiczne, wbudowane i wolnostojące usługi komercyjne, realizowane jako usługi podstawowe, biura, zieleń urządzona z obiektami i urządzeniami małej architektury, obiekty budowlane infrastruktury technicznej oraz drogi wewnętrzne i miejsca postojowe, a także dopuszcza się realizację ciągów spacerowych (pieszych) oraz rekreacyjne zagospodarowanie terenów, poprzez realizację urządzonych miejsc do odpoczynku.
Mimo tak szerokiego wachlarza możliwości, urzędnicy na tym etapie nie są w stanie ocenić, czy inwestor buduje to, na co pozwala prawo.
- Na obecnym etapie można stwierdzić jedynie, że roboty prowadzone są bez stosownych zezwoleń. Jeśli chodzi o zgodność z prawem miejscowym na obecnym etapie trudno to stwierdzić, bo nie wiadomo co jest realizowane - informują urzędnicy z Zakopanego. - Urząd Miasta Zakopane dokonał zgłoszenia do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, aby faktyczne stwierdzić, co ma powstać na skutek prowadzonych prac.
To jednak nie koniec zarzutów sformułowanych przez urzędników pod adresem właściciela nieruchomości, które dotyczą bezpośrednio bezpieczeństwa publicznego.
Urząd zwraca uwagę na powagę tej sytuacji, tłumacząc, że usunięcie części muru oporowego stabilizującego chodnik przy drodze mogło wpłynąć na bezpieczeństwo użytkowników drogi, w szczególności pieszych. Dodatkowo, w wyniku prowadzonych prac, ucierpiała infrastruktura drogowa.
- Zarządca drogi stwierdził też uszkodzenie nawierzchni istniejącego zjazdu z drogi publicznej przy ul. Zamoyskiego do przedmiotowej nieruchomości, właściciel został wezwany do wykonania niezbędnych napraw oraz usunięcia stanu mogącego powodować zagrożenie w ruchu drogowym i pieszy - informują zakopiańscy urzędnicy.
e/r









