Wójt Szaflar zapowiedział, że będzie sukcesywnie odnosił się do zarzutów stawianych przez grupę radnych inicjujących referendum. Jak podkreśla, mieszkańcy staną przed wyborem między dwiema koncepcjami rozwoju gminy.
Wójt Gminy Szaflary Rafał Szkaradziński odniósł się do inicjatywy grupy radnych, którzy rozpoczęli działania zmierzające do przeprowadzenia referendum w sprawie jego odwołania przed upływem kadencji. W opublikowanym oświadczeniu podkreśla, że szanuje demokratyczne procedury, jednak nie zgadza się z zarzutami kierowanymi pod jego adresem.Zdaniem wójta zarzuty dotyczą przede wszystkim niedogodności wynikających z prowadzenia wielu inwestycji jednocześnie. Jak zaznacza, utrudnienia są przejściowym etapem realizacji dużych przedsięwzięć i stanowią cenę dynamicznego rozwoju. Przekonuje, że różnica między nim a opozycyjnymi radnymi dotyczy przede wszystkim odmiennego spojrzenia na kierunek rozwoju gminy.
W opublikowanym stanowisku wymienia najważniejsze inwestycje zrealizowane w ostatnich latach. Wśród nich wskazuje m.in. przywrócenie połączeń kolejowych na trasie Nowy Targ - Zakopane, budowę stacji kolejowej w Bańskiej Niżnej, rozbudowę szkół, budowę hali wielofunkcyjnej, parku, nowej siedziby Gminnego Centrum Kultury i biblioteki, nowych boisk i placów rekreacyjnych, modernizację remiz, rozwój sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, budowę przedszkoli i pierwszego gminnego żłobka, inwestycje drogowe oraz rozwój geotermii.
Jak podkreśla, na inwestycje przeznaczono już ponad 300 mln zł, co - jego zdaniem - plasuje gminę w krajowej czołówce pod względem wydatków inwestycyjnych w przeliczeniu na mieszkańca.
Na zakończenie oświadczenia Szkaradziński ocenia, że obecna sytuacja jest wyborem pomiędzy dwiema wizjami rozwoju Szaflar - kontynuacją intensywnych inwestycji lub ograniczeniem tempa rozwoju w zamian za mniejszą liczbę związanych z nimi utrudnień.
oprac. r/



