24.07.2026, 17:03 | czytano: 9308

Powstała Fundacja Parowozownia Chabówka. "By para nigdy nie poszła w gwizdek, lecz w cylindry" (zdjęcia)

zdj. Piotr Kuczaj
To wydarzenie może okazać się jednym z najważniejszych momentów w historii zabytkowej parowozowni w Chabówce. Podczas konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, spółek kolejowych oraz samorządu oficjalnie ogłoszono powołanie Fundacji Parowozownia Chabówka, która przejmie odpowiedzialność za dalszy rozwój i funkcjonowanie jednego z najcenniejszych zabytków polskiego kolejnictwa.
Powołanie fundacji oznacza zakończenie wielomiesięcznej niepewności dotyczącej przyszłości jednego z najważniejszych zabytków techniki w Polsce. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu Ministerstwa Infrastruktury, PKP S.A., PKP Intercity, PKP Cargo oraz samorządu Rabki-Zdroju historyczna parowozownia ma nie tylko zachować swój unikatowy charakter, ale również stać się nowoczesnym centrum edukacji, turystyki i ochrony kolejowego dziedzictwa. Jeśli zapowiadane inwestycje zostaną zrealizowane, Chabówka ma szansę stać się jednym z najważniejszych ośrodków historii kolei w Europie.
Fundacja ma zagwarantować stabilne finansowanie, zachowanie unikatowych eksponatów oraz rozwój ośrodka jako nowoczesnego centrum dziedzictwa kolejowego. Na jej działalność przeznaczono fundusz założycielski w wysokości 6,4 mln zł, po połowie sfinansowany przez PKP S.A. i PKP Intercity.

- Jesteśmy w miejscu szczególnym dla polskiej kolei, dla polskiego transportu, dla dziedzictwa, którym może pochwalić się nasza ojczyzna. Odkąd rozpocząłem pracę w Ministerstwie Infrastruktury, docierały do mnie informacje o Chabówce, o tym dziedzictwie, o tych skarbach, które tutaj mamy, o ludziach, którzy się nimi troszczą. Ale dostawałem także informacje, że los tego miejsca nie jest pewny, nie jest stabilny, że nie ma pewnego finansowania, dlatego po analizie sytuacji zapadła decyzja o powołaniu fundacji - mówił minister infrastruktury Dariusz Klimczak i dodał: - Chcemy zapewnić stabilność pracy wszystkim tym, którzy od lat opiekują się tym miejscem, a na podstawie tego miejsca musimy stworzyć Narodowe Muzeum Kolejnictwa.

Podkreślił również, że odpowiedzialność za funkcjonowanie obiektu przejmują wspólnie PKP S.A. i PKP Intercity.

- Chciałam podziękować panie ministrze, bo rzeczywiście, kiedy tutaj się jest, to rozumie się wartość tej decyzji. Te eksponaty są perełką historyczną, dorobkiem, który w wielu miejscach na świecie jest już trudny do obejrzenia - stwierdziła poseł na Sejm Urszula Nowogórska. Zwróciła uwagę, że zachowanie tego dziedzictwa ma znaczenie nie tylko dla regionu, ale także dla całej Polski.

O znaczeniu inwestycji dla miasta mówił burmistrz Rabki-Zdroju Leszek Świder. - Bardzo się cieszę, że doczekaliśmy czasów, kiedy o skansenie w Chabówce rozmawia się bardzo poważnie. Wiemy, że skansen miał pewne trudności /.../ Zadeklarowałem, że zrobimy wszystko, by wybudować nowy most, który połączy skansen w kierunku Zakopianki. Mam nadzieję, że w ciągu trzech - czterech miesięcy zostanie ukończony - mówił burmistrz.

O szczegółach funkcjonowania nowej fundacji mówiła członek zarządu PKP Intercity Joanna Siecińska. - 22 lipca został podpisany akt notarialny powołujący Fundację Parowozownia Chabówka. Dzisiaj otwieramy nowy rozdział: skansen taboru kolejowego zostanie przekształcony w nowoczesne Centrum Dziedzictwa Kolejowego, ośrodek edukacyjny i turystyczny.

Przywoływano ambitne plany: modernizację wystaw, zwiększenie współpracy ze szkołami, uruchomienie dodatkowych połączeń pociągów historycznych oraz stworzenie bazy wypadowej w pobliskie góry

- Z ogromną satysfakcją przyjmuję powstanie fundacji. Będzie to nowy podmiot, który profesjonalnie zajmie się dbaniem o eksponaty, które są unikatowe na skalę światową - dodał wiceprezes PKP Cargo Paweł Miłek. - Chabówka to nie tylko eksponaty, to też ludzie o unikatowych zdolnościach do dbania o parowozy. Jestem dumny, że ci ludzie będą współpracować z nami dalej - zaznaczył i przypomniał, że wiele zabytkowych lokomotyw nadal prowadzi regularne przejazdy historyczne.

Eksponaty w znacznej mierze są czynne na trasach do Rabki, Mszany czy Nowego Sącza.
Pierwszym prezesem Fundacji Parowozownia Chabówka został Bartłomiej Buczek, który przypomniał bogatą historię obiektu. - Parowozownia Chabówka to miejsce szczególne. To tutaj rozpoczęła się eksploatacja wagonów motorowych i liczne eksperymenty w zakresie trakcji spalinowych, jak choćby włoski wagon Littorina w latach 30.

- Parowóz potrzebuje paliwa, by woda zamieniła się w parę. To paliwo otrzymaliśmy od państwa. Spożytkujemy je tak, aby ta para nigdy nie poszła w gwizdek, lecz w cylindry - podsumował swoje wystąpienie nowy prezes,

Fundacja dysponuje funduszem założycielskim w wysokości 6,4 mln zł, który został wniesiony po równo przez PKP S.A. oraz PKP Intercity. W ciągu najbliższych dwóch lat realizowane będą inwestycje mające przekształcić obiekt w "żywe muzeum kolejnictwa".

Jak zapowiedziano, celem jest zwiększenie liczby sprawnych pojazdów i rozwój historycznych połączeń kolejowych nie tylko do Nowego Sącza, ale także do Zakopanego. Symboliczna jest również zmiana nazewnictwa - odchodzi się od określenia "Skansen Taboru Kolejowego" na rzecz historycznej nazwy "Parowozownia Chabówka".

Podczas spotkania padło pytanie o koszty utrzymania zabytkowych lokomotyw. Odpowiedział na nie naczelnik parowozowni Maciej Panasiewicz, pokazując skalę pracy wykonywanej przez załogę. - Za nami jest parowóz, którego naprawę główną, wykonywaną raz na sześć lat, ukończyliśmy w zeszłym roku. Naprawialiśmy go trzy lata naszym zespołem pracowniczym. Koszt to około 2 - 3 miliony złotych, pod warunkiem, że robimy to sami, a specjalistów od napraw parowozów jest dziś niewielu - zaznaczył.

Parowozownia dysponuje zapleczem technicznym i dokumentacją. - Posiadamy oryginalną dokumentację archiwalną. Wszystkie części musimy wytwarzać sami, dbając, by parowozy spełniały współczesne rygorystyczne normy bezpieczeństwa. Nasze maszyny od lat okazują się niezawodne i dowożą pasażerów punktualnie - podsumował naczelnik Panasiewicz.

Gorce24, s/ zdj. Piotr Kuczaj
Może Cię zainteresować
komentarze
Ceper z Cyrhli25.07.2026, 13:38
Chłopcy dajcie sobie spokój - kupcie sobie na pchlim targu kolejkę PICO z Enerdówka i się pobawicie. Bo remont jednego starego parowozu kosztuje 2 - 3 mln. PLN i trwa 3 lata - to lekkie przegięcie, pojeździ może kilka miesięcy w roku, spali trochę węgla - ale i tak zardzewieje i pójdzie na złom.
Ale cóż jesteśmy w gronie G10 - bogatych krajów, stać nas na to, a co!!
Tyle tylko, że ok. 1 -2 milionów ludzi w naszym kraju żyje w ubóstwie i np. w mieście Łodzi w XXI wieku, mieszkańcy domów komunalnych mają na podwórku TOJ-TOJE. Stara PAROWOZOWNIA nikomu nie potrzebna, a tam wegetują starzy ludzie.
Ratuj Rabkę24.07.2026, 23:24
A co jak się kasa skończy kto to będzie utrzymywał? Już wannę dostaliśmy w spadku teraz fundacja i jeszcze szpital mamy na utrzymaniu będzie co brać jak gminie braknie kasy
kmt724.07.2026, 21:36
zal
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl