26.07.2026, 10:03 | czytano: 5915

TOPR podsumowuje kolejny tydzień wakacji i prosi turystów, by powstrzymali swoją ciekawość i nie zbliżali się ratowników podczas akcji

zdj. TOPR
To był pracowity tydzień dla ratowników TOPR. Odnotowano kilkadziesiąt interwencji i akcji ratunkowych - wiele z nich z użyciem śmigłowca.
Do jednego z wypadków doszło na szlaku na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Turysta, który zboczył z trasy pod północną ścianą Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego i chciał zdobyć wierzchołek - spadł z wysokości 10 metrów i uderzył w półkę, na której szczęśliwie się zatrzymał - doznał jednak poważnych obrażeń w postaci złamania kręgosłupa, kilku żeber - co spowodowało odmę płucną. Mężczyzna po zaopatrzeniu i stabilizacji w materacu próżniowym został przetransportowany śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.

Pomocy potrzebował też 9 -letni chłopiec, który doznał urazu głowy w wyniku potknięcia i upadku ze szlaku, a także turysta, którego użądliła osa. U mężczyzny uczulonego - wystąpiła silna reakcja anafilaktyczna. Po podaniu mu adrenaliny - jego stan się poprawił, jednak i on wymagał transportu śmigłowcem do szpitala.

Na na uskoku Zadniego Mnicha doszło do wypadku taternickiego. W wyniku ok. 15-metrowego lotu (prawdopodobnie z ruchomym blokiem) wspinający się solo z asekuracją taternik doznał urazu głowy, złamania nogi i ogólnych potłuczeń. Stracił przytomność, którą odzyskał słysząc nadlatujący śmigłowiec. W skomplikowanej akcji brało udział czterech ratowników. Po zaopatrzeniu i podaniu leków wspinacz został opuszczony w noszach francuskich do podstawy ściany, skąd, wraz z ratownikiem, został wciągnięty na pokład śmigłowca przy pomocy dźwigu i przetransportowany do szpitala w Zakopanem. W trakcie tej wyprawy na centralę wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem ze Żlebu Kulczyńskiego, gdzie w wyniku upadku z wysokości turysta doznał zwichnięcia barku, urazu głowy oraz ogólnych potłuczeń.


Na prośbę dyspozytora medycznego 999 załoga śmigłowca TOPR pomagała w udzieleniu pomocy i przetransportowania dziecka z urazem czaszkowo-mózgowym do szpitala w Nowym Targu. Do wypadku komunikacyjnego doszło w miejscowości Białka Tatrzańska. Z kolei na prośbę zakopiańskiego pogotowia TOPR-owcy śmigłowcem przetransportowali z Grapy Litwinki (Czarna Góra) kobietę ze zwichniętym stawem biodrowym.

Jedna akcja miała miejsce nocą - dwójka turystów znajdujących się w rejonie Koziej Przełęczy ze względu na trudności i ciemności nie byli w stanie zejść. Bezpiecznie sprowadzono ich do schroniska, a wyprawę zakończono o 3 w nocy.

"W związku ze wzmożonym ruchem turystycznym obserwujemy niepokojące zachowania w górach i tym samym apelujemy: akcje z użyciem śmigłowca budzą uzasadnione emocje i zainteresowanie. Zwracamy się jednak z gorącym apelem do turystów o nie zbliżanie się do pracującego śmigłowca, zabezpieczenie wszelkich rzeczy, które mogą stanowić dla nas zagrożenie (luźne ubrania, karimaty itp.) Każdy, nawet najdrobniejszy kamień lub przedmiot zrzucony z góry lub poderwany przez pęd powietrza stanowi dla nas śmiertelne zagrożenie" - przypominają ratownicy.

opr. s/ zdj. TOPR: W. Mateja, R. Mikler, T. Gąsienica-Mikołajczyk
Może Cię zainteresować
komentarze
Spacerowicz26.07.2026, 13:16
TOPR ma co robić.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl