Taki pomysł od kilku lat promuje jeden z mieszkańców Miasta. Projekt budowy łącznika kolejowego od dworca PKP do Dekady i centrum Nowego Targu znowu wrócił.
Wrócił, bo po raz pierwszy pojawił się w 2015 roku. Korespondencja autora pomysłu z Urzędem Miasta i WSA - do którego przesyłał skargi na bezczynność urzędu toczyła się dość intensywnie w latach 2022 -2024. Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił skargi w 2023 i 2026 roku, wskazując "brak prawnego obowiązku gminy do podejmowania wnioskowanych czynności". W połowie lipca br. do Urzędu Miasta - do burmistrza i radnych - znowu wpłynął wniosek mieszkańca, by rozważyć pomysł budowy kilkusetmetrowego odcinka torów kolejowych i nowego przystanku w rejonie dworca autobusowego. Rozpatrzeniem pisma zajęła się miejska Komisja skarg, wniosków i petycji. Radni uznali, że to zamysł kosztowny, wiąże się z wyburzeniami i - co najważniejsze - nie ma takiego projektu w planach ładu przestrzennego.Wnioskodawca tłumaczy, że budowa łącznika kolejowego - będącego odgałęzieniem od istniejącej infrastruktury kolejowej wpisuje się w rozwój kolei Podhalańskiej Aglomeracji. "Dworzec kolejowy znajduje się w oddaleniu od dworca i centrum nowego Targu, a budowa krótkiego odcinka torów i nowego przystanku mogłaby znacząco poprawić integrację transportu kolejowego i autobusowego oraz zwiększyć dostępność komunikacyjną dla mieszkańców i turystów, stworzy to wygodny węzeł przesiadkowy, zwiększy liczbę pasażerów korzystających z transportu publicznego, ograniczy ruch samochodowy, emisje spalin w centrum miast i poprawi dostępność komunikacyjna dla mieszkańców oraz turystów odwiedzających region i wpłynie na zwiększenie atrakcyjności Nowego Targu jako regionalnego centrum transportowego" - argumentuje autor pomysłu.
- Poprosił o przeprowadzenie analizy technicznej i urbanistycznej możliwości realizacji takiego połączenia, uwzględnienie takiej koncepcji w dokumentach strategicznych dotyczących rozwoju transportu miasta, podjęcie rozmów z PKP PLK, województwem małopolskim, rozważenie pozyskania środków zewnętrznych - wyjaśnia przewodniczący komisji Bartłomiej Garbacz.
Do wniosku dołączone zostało stanowisko wysłane wcześniej do Urzędu Marszałkowskiego i mapka bocznicy. Odpowiedz z departamentu infrastruktury drogowej Urzędu Marszałkowskiego brzmi: "organizacja połączeń lokalnych pozostaje w gestii samorządu terytorialnego. - Z tego pisma nie wynika wola do podjęcia dalszych działań, a w ocenie marszałka - ewentualna inicjatywa dotycząca rozbudowy infrastruktury kolejowej powinna w pierwszej kolejności uzyskać poparcie władz lokalnych - potwierdza radny Garbacz.
- Ten wniosek jest mi bliski, bo przygotowywałem odpowiedź na skargę, którą ten pan złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Chodziło o zobowiązanie Rady Miasta do podjęcia uchwały o budowie bocznicy. Przeanalizowałem sprawę od początku. Ten pan od wielu lat postuluje o budowę takiego łącznika i za każdym razem dostaje odpowiedź, że samorząd nie ma środków ani możliwości technicznych i nie widzi obecnie możliwości wykonania takiego łącznika. To była druga skarga do WSA na nowotarską Radę Miasta - a sąd już drugi raz skargę odrzuca. Nie zraża to jednak zainteresowanego pana, który postuluje cały czas o to samo - dodaje Bartłomiej Garbacz.
- Ten teren - zgodnie z mpzp - jest przeznaczony pod zabudowę usługowo - mieszkaniową wielorodzinną. Wprowadzenie tam infrastruktury kolejowej wiązałoby się z koniecznością wyburzeń, naruszeniem prawa własności osób trzecich i całkowitą zmiana założeń ładu przestrzennego w tej części Miasta. Uchwalony plan ogólny nie przewiduje w tym miejscu strefy komunikacyjnej. A skoro takiego nie ma - to wyklucza to w przyszłości lokalizacje takiej infrastruktury. Nie ma także planów budowy bocznicy kolejowej w dokumentach strategicznych wyższej rangi, które regulują rozwój transportu zbiorowego w naszym regionie. Chodzi o Regionalny plan transportowy województwa małopolskiego na lata 2021 -27 z perspektywą do 2030 roku, Plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego w Małopolsce, jak również Rządowy Program Rozwoju Systemu Transportowego Podtatrza do 2030 roku. Te dokumenty nie przewidują wykonania bocznicy czy łącznika kolejowego do centrum Nowego Targu. To przekracza możliwości finansowe Miasta i raczej to PKP powinno się zająć taka inwestycją - argumentuje Bartłomiej Garbacz.
s/



