11.09.2026, 15:44 | czytano: 8872

Starosta tatrzański o zmianach w transporcie konnym: Wnioski z pilotażu będą takie, że on nie ma sensu

zdj. Starostwo Powiatowe w Zakopanem
Dziś w Urzędzie Gminy Biały Dunajec odbył się kolejny Konwent Tatrzański z udziałem przedstawicieli władz wszystkich gmin powiatu. Główne tematy dotyczyły podsumowania działań w obronie tożsamości Podhala i godności jego mieszkańców, konkursu "Złote Krokusy", omówienia działań promocyjnych przy realizacji projektu "Kierunek: Małopolska" oraz udziału w Dożynkach Województwa Małopolskiego, a także nowych map ewidencyjnych.
- Było spotkanie z z przedstawicielami PSONI koło w Zakopanem, zajęliśmy się tematem związanym z budową ich nowego domu i problemami lokalowymi w związku z nowym rokiem szkolnym - mówił w podsumowaniu spotkania starosta tatrzański. Andrzej Skupień dziękował samorządom, które "wyraziły solidarność z działaniami powiatu, przeciwstawiając się pewnej agresji w związku z akcjami DIOZ na terenie powiatu tatrzańskiego i obroną naszego wizerunku w kraju i za granicą, bo został on trochę nadszarpnięty przez te nieusprawiedliwione ataki".
- Podsumowaliśmy także wspólne działania promocyjne. Przekazałem też wójtom informacje w sprawie nowych map ewidencyjnych dla gmin, utworzone w ramach funduszy europejskich. Zmodernizowane zostały kolejne obręby. Gotowe jest są obręby w Nowym Bystrem i Dzianiszu, a trwają prace w rejonie Bukowiny Tatrzańskiej, Leśnicy, Groniu i Białym Dunajcu. Mieszkańcy już wiedzą, że trwają prace geodezyjne, a efektem są zmiany w ewidencjach gruntów i budynków co jest ważne dla systemu podatkowego w gminie i porządkuje mapy do postaci cyfrowej - wyjaśnia starosta.

Ze strony dziennikarzy padły pytania dotyczące transportu konnego do Morskiego Oka. Andrzej Skupień potwierdził, że złożone zostały zawiadomienia do prokuratury o naruszeniu dobrego imienia osób publicznych, a także wpływania na decyzje samorządu w interesie prywatnym.

- Próbowano nas zastraszyć i zmusić do ograniczenia transportu konnego, że oni są gotowi wprowadzić e-fasiągi. Uważamy, że takie wpływanie jest przestępstwem. Jest ustawa lobbingowa, ale na to są certyfikaty i przepisy, a to nie było prowadzone w sposób w jaki powinno być. I trzeci temat - to obrona wizerunku mieszkańców, czyli szerzenie mowy nienawiści w kierunku grupy etnicznej górali polskich. Prokurator rejonowa rozbiła to na trzy osobne postępowania. Jedno prowadzić będzie prokuratora w Muszynie, która specjalizuje się "w mowie nienawiści", dwie pozostałe sprawy - w naszej prokuraturze - mówi.

Na pytanie, czy podjęte będą dalsze rozmowy na temat ograniczeń i zmian w transporcie konnym, starosta odpowiada: - Te rozmowy trwają długo. Doszło do "okrągłego stołu", potem podpisania porozumienia - które było z naszej strony gestem uspokajających z naszej strony, bo jeżeli chodzi o dobrostan koni to mamy wyjazd dla pary koni z wozem z 10 osobami, koń wychodzi dwa razy pod górę, konie są pod kontrolą lekarzy weterynarii i co ważne - na Palenicę są one przywożone na kołach. Konie są wypoczęte. Dzisiejsze pilotażowe skrócenie trasy jest po to, by uzmysłowić turystom, którzy są zdenerwowani że jadą tak krótko. A koń jest ledwo rozgrzany na trasie do Wodogrzmotów Mickiewicza. Jestem przekonany, że wnioski z pilotażu będą takie, że on nie ma sensu i należy po staremu kontynuować ten transport tak długo, aż dyrektor TPN będzie dysponował taborem uzgodnionym przez nas wszystkich oraz panią minister w ubiegłym roku.
Starosta tatrzański mówił także o innych kłopotach, związanych z infrastrukturą drogową: - Dzisiaj była próba z małą ilością busów na tym niewielkim placu i były problemy: czy da się dwie nawrotki zrobić - jedną dla koni i jedną dla busów, a jeszcze jest ruch pieszy i potrzeba tam ustawił toalety. To duże wyzwanie, dlatego etapowo te zmiany są sprawdzanie i to takim pilotażu będziemy trochę mądrzejsi - podsumował.



s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
franky13.09.2026, 07:48
A może by tak przedłużyć trasę tych fasiągów z Morskiego Oka na Rysy? Górale zarobili by więcej, a i turyści nie zmęczyliby swoich nóg. To byłaby prawdziwa turystyka!
celech12.09.2026, 09:47
Jakie "pilotaże", po co to komu??? Urzędnikom żeby mieli podkładkę by wszystko zaorać razem z końmi? Klient i tylko klient powinien decydować czym jedzie, i mieć do tego wybór! Wielkość placu do zawracania da się zmierzyć i bez "pilotażu".
gazda11.09.2026, 20:35
Tu nie trzeba pilotażów, tylko jak są chętni na wóz konny czy też ciągniony np przez osły czy woły to jazda i niech interes się kręci. Wozak zadowolony turysta zadowolony a panstwo czyli my wszyscy zyskuje od każdego biletu. Jak nie będzie chętnych do przewozu to fiakrzy sami zrezygnują bo powietrza nie będą wozić. Rynek sam się reguluje. Nie potrzeba ani obronców ani urzędników.
miejscowy11.09.2026, 16:31
Starosta już zdecydował za wszystkich, bez analizy pilotażu. Można powiedzieć że został lobbistą fiakrów z Bukowiny.
Przyganiał kocioł garnkowi.
Widz11.09.2026, 16:19
Patrząc na monitor za plecami to tłumu nie było ?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl