13.09.2026, 14:01 | czytano: 8682

124 lata temu Morskie Oko przestało być sporne. Wytyczono też granicę państwa

arch. Podhale24
13 września 1902 roku w Grazu zapadł wyrok sądu rozjemczego, który zakończył wieloletni spór graniczny między Galicją, a Węgrami o Morskie Oko i okoliczne tereny w Tatrach. Polskiej stronie przyznano niemal cały sporny obszar wraz z Morskim Okiem i Czarnym Stawem.
Spór o Morskie Oko to jeden z najsłynniejszych konfliktów terytorialnych w historii polskich Tatr. Toczył się pomiędzy Węgrami a autonomiczną Galicją (w ramach Monarchii Austro-Węgierskiej). Jego początki sięgały końca XVI wieku, a finał nastąpił na początku XX wieku. Dotyczył dokładnego przebiegu granicy w rejonie Morskiego Oka oraz Doliny Rybiego Potoku.
Zaczęło się od konfliktu prywatno-własnościowego, który z czasem przerodził się w spór o granicę państwową. Książę Christian Hohenlohe utworzył w Tatrach Jaworzyńskich prywatny zwierzyniec łowiecki i próbował siłą zająć tereny wokół jeziora. Dlatego Węgrzy twierdzili, że granica powinna schodzić z Rysów, przez środek Czarnego Stawu i Morskiego Oka. Z kolei Polacy udowadniali, że granica biegnie granią przez Żabi Szczyt, pozostawiając całe jezioro po stronie galicyjskiej, czyli tak, jak wygląda teraz granica polsko-słowacka. Hrabia Władysław Zamoyski kupił dobra zakopiańskie, aby ratować tatrzańskie lasy i bronić Morskiego Oka.

Żeby zakończyć walki (bo do takowych dochodziło między węgierskimi strażnikami, a góralami - sprawę skierowano w sierpniu 1902 roku do międzynarodowego Sądu Rozjemczego w Grazu. Proces zakończył się po 21 dniach. Kluczową postacią procesu był historyk prawa, profesor Oswald Balzer, który przygotował argumentację, opierając się na starych dokumentach z czasów jagiellońskich.

Granica wytyczona 124 lata temu w Tatrach - obowiązuje do dziś.

Morskie Oko to jedno z najpopularniejszych jezior w Tatrach, położone na wysokości 1395 m n.p.m. w Dolinie Rybiego Potoku u stóp Mięguszowieckich Szczytów. Ma powierzchnię ok. 35 hektarów i głębokość sięgającą 51 metrów.

Szlak nad Morskie Oko odwiedza rocznie ponad milion turystów. Według oficjalnych danych statystycznych Tatrzańskiego Parku Narodowego, w ub. roku trasą przez Polanę Palenica Białczańska przeszło 1 mln 101 tys. osób. Na teren TPN weszło wtedy 5,26 miliona turystów, co oznacza, że co piąta osoba w Tatrach wybiera spacer nad Morskie Oko.

opr. s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
bum14.09.2026, 09:38
A na jakiej podstawie?Wszystkim obcym rozdac, dla swoich najlepiej wcale?
Galicyjczyk13.09.2026, 16:52
Niestety grób Oswalda Balzera na Cmentarzu Łyczakowskim z boku, zaniedbany, rzadko kto tam docierał, nawet gdy polskie wycieczki tłumnie odwiedzały Konopnicką, Goszczyńskiego, Grottgera czy Orlęta. Został chyba trochu zapomniany.
Smutne
piotrek13.09.2026, 15:47
jakby morskie oko przypadło wtedy węgrom to marcin i zbyszek nie musieli by daleko uciekać ,tylko fasiągiem z zakopca kilkanaście minut ...
piotrek13.09.2026, 15:44
to teraz sąd rozjemczy w grazu niech rozsądzi jak to z tymi fasiągami do morskiego oka ma być ...
Wisolatasza13.09.2026, 15:09
Polak, Węgier dwa bratanki,do butelki i do ... .Na szczęście w schroniskach gadają po naszemu nie po węgiersku.Ręce by opadły przy dogadywaniu.Węgierski super ciekawy,niespotykany kolorowy język.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl