21.09.2026, 09:18 | czytano: 4873

Falsztyn na Szlaku Polsko-Węgierskim. Cmentarz Jungenfeldów odrestaurowany, poświęcono też tablicę

Odsłonięcia tablicy dokonali: Konsul Generalny Węgier w Krakowie dr Tibor Gerencsér, poseł na Sejm RP Anna Paluch, starosta nowotarski Tomasz Hamerski, wójt Gminy Łapsze Niżne Jakub Jamróz. Zdj. Urząd Gminy Łapsze Niżne
FALSZTYN. Odsłonięto tablicę Szlaku Polsko-Węgierskiego, poświęconą odrestaurowanemu cmentarzowi rodziny Jungenfeldów. - Niech to miejsce przez kolejne lata przypomina o naszej wspólnej historii i trwałej przyjaźni polsko-węgierskiej - podkreślają organizatorzy wydarzenia.
Falsztyn, podobnie jak pozostała część Spisza, przez stulecia związany był z Królestwem Węgier. Dzieje rodziny Jungenfeldów to część historii miejscowości, a przypomniała je w niedzielę Elżbieta Łukuś. Odrestaurowany cmentarz stał się kolejnym miejscem na Szlaku Polsko-Węgierskim. Nagrobki rodziny Jungenfeldów zostały odnowione przez węgierskich konserwatorów.
Poświęcenia tablicy dokonał z kolei ks. Jakub Adamik, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Frydmanie. W uroczystości uczestniczyli m.in. Konsul Generalny Węgier w Krakowie Tibor Gerencsér, poseł Anna Paluch, starosta nowotarski Tomasz Hamerski, wójt gminy Łapsze Niżne Jakub Jamróz, radni, prezes Zarządu Głównego PTTK Jerzy Kapłon i osoby związane z życiem kulturalnym gminy.

Kolejny punkt Szlaku Polsko-Węgierskiego

Szlak Polsko-Węgierski obejmuje 15 miejsc przypominających o wielowiekowych związkach Polski i Węgier, ważnych postaciach oraz wydarzeniach. Pomysłodawcą powstania tablicy i renowacji cmentarza w Falsztynie był m.in. Konsul Generalny Węgier w Krakowie Tibor Gerencsér.
- Dziękujemy wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w renowację cmentarza, powstanie tablicy oraz organizację dzisiejszej uroczystości. Niech to miejsce przez kolejne lata przypomina o naszej wspólnej historii i trwałej przyjaźni polsko-węgierskiej - napisali organizatorzy wydarzenia, przedstawiciele gminy Łapsze Niżne.

opr. ip/
Może Cię zainteresować
komentarze
ech !23.09.2026, 14:56
No i mamy szlachtę w nowym już wydaniu! Zabrakło tylko radnych wyznawców gminnych!
Marian22.09.2026, 10:27
A Perła Pienin zawsze i wszędzie. Czy nie powinna odejść w końcu na emeryturę i wykończyć swój dom i zwolnić zajmowane od co najmniej ponad 20 lat komunalne mieszkanie?
Pijawka21.09.2026, 18:57
Posłanka nawet renowacje pręgierza gdzie bito chłopów by otwarła,byle ciemny lud.....
piotrek21.09.2026, 18:20
@ artur kołodziej - zdecyduj się kochany jak wreszcie poprawnie napisać słowo oszustwo, raz piszesz przez u innym razem ó ...
...21.09.2026, 18:15
to aluzja do wspaniałych lat dla spiszaków którzy w podzięce za to że panstwo polskie zniosło panszczyzne dziś wyrażają sie pogardliwie o polsce jungelfeld słabo ich ćwiczył batem
tyz prowda !21.09.2026, 15:13
Czemu to było takie skromne to otwarcie nie było chętnych radnych w tej gminy? Może ta elita wstydziła się pokazać tego dziadostwa rady gminy publicznie żeby nie było obciachu? Ale tak na dobrą sprawę co obecna rada może?
Artur Kołodziej21.09.2026, 15:11
Nie wiem kto wpadł na ten pomysł. Karol Jugenfeld , austriacki oszust z kupionym tytułem barona który wżenił się w rodzinę Salomonów to realizator najdłużej panującej w Europie pańszczyzny (do 2932 roku). Pod pozorem umowy zielarskiej.
Artur Kołodziej21.09.2026, 15:01
Nie wiem kto wpadł na ten pomysł ? Odsłonięcia i odnowienia cmentarza Jugenfeldów w Falsztynie ? Karol Jugenfeld austriacki oszust z kupionym tytułem barona to pomysłodawca najdłużej panującej pańszczyzny w Europie. Do 1932 r. Oszóstwo swe realizował pod pretekstem umowy zielarskiej. Czyli chłopi z Falsztyna wykonywali obowiązki chłopów pańszczyźnianych pod przykrywką umowy pracowników sezonowych zatrudnionych do zbierania ziół. Tylko , że ten sezon zielarski trwał 12 miesięcy w roku.
Snus21.09.2026, 11:13
Mis pisu z mieszkania komunalnego zdążyła
Obywatel21.09.2026, 11:07
Czy to są państwa świeckie czy kościelne ?
murgrabia21.09.2026, 11:02
Wspaniałe lata, faktycznie wspaniałe, odrabianie pańszczyzny na dworze barona, oporni w "nagrodę" otrzymywali kilkadziesiąt batów na gołe plecy to zaraz zmiękli, faktycznie wspaniałe...
piotrek21.09.2026, 10:55
a przykładem przyjażni polsko - węgierskiej powinni zostać dwa nasze diamenty - zbyszek i marcin ...
Żelaż21.09.2026, 10:51
Mentalność chłopa pańszczyźnianego dalej straszy w krwioobiegu społeczeństwa ?
PiS zwany partią komunistyczną21.09.2026, 10:36
jaki wkład ma posłanka od mieszkania komunalnego i starosta PiS
do szlaku ?
Czyżby wskazywali drogę powrotu ludzi PiS z Budapesztu do sądów w Polsce ?
niezadowolony !21.09.2026, 10:29
Tak powinny wyglądać otwacia powinni brać udział ludzie przyczyniający się do rozwoju gminy!!!! A nie te niemoty z rady gminy które to nie mają pojęcia gdzie są i po co tam są rzecz jasna! Nie będzie przynajmniej wielkiego obciachu ze strony rady! Nie mogę się doczekać dni kiedy to nastąpi koniec panoszenia się tego dziaostwa tej całej gminy!
Harnaś21.09.2026, 10:19
Taka informacja o rodzie Jungenfeld w Faklsztynie:
"Ostatnimi zarządcami, którzy bezpośrednio korzystali z przymusowej pracy lokalnych chłopów aż do momentu jej ustawowego zniesienia w marcu 1931 roku, byli baronowa Eleonora von Jungenfeld (z domu Salomon) oraz jej syn, baron Teodor Jungenfeld. W pamięci lokalnej społeczności Spisza obaj baronowie Jungenfeldowie (Karol, a później Teodor) zapisali się jako bardzo surowi i bezwzględni gospodarze, którzy skrupulatnie egzekwowali każdą godzinę darmowej pracy od niemających własnej ziemi żelarzy. Gdy jedyny syn Eleonory zmarł, a stosunki feudalne zostały zlikwidowane przez państwo polskie, resztki falsztyńskiego majątku ziemskiego formalnie powróciły pod zarząd ostatniej pani na niedzickim zamku ? hrabiny Ilony Salamon"
...21.09.2026, 09:40
wspaniałe lata przypomnienie dziejów spisza ci co znają historię spisza wiedzą o co chodzi
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl