25.09.2026, 16:30 | czytano: 8983

"To spadło mi na dach!" Szczepionkowa akcja z powietrza i incydent w Trutem

Szczepionka wylądowała na podwórku w Trutem. Zdj. Marcin Bryniarski
- Była 9:25, gdy to spadło mi na dach, a potem odbiło się i wylądowało na podwórku. Jak to możliwe? Przecież mieszkam ze dwa kilometry od lasu! - irytuje się Marcin Bryniarski, sołtys Trutego.
"To" to przynęta zawierająca szczepionkę na wściekliznę zrzucana w całej Małopolsce, by powstrzymać rozwój choroby wśród lisów. Ma kształt krążka lub wielokąta, pachnie intensywnie, co ma przyciągnąć dzikie zwierzęta, a wewnątrz zawiera plastikowy blister z płynem.

Błąd pilota, czy przypadek?

Sołtys zgłosił sprawę do powiatowego lekarza weterynarii w Nowym Targu. Przez telefon usłyszał, by szczepionki nie ruszać, nazajutrz przyjedzie po nią ekipa.
- A jakby to spadło komuś na głowę albo do studni? Jak to możliwe, że do takich przypadków może dochodzić? - zastanawia się Marcin Bryniarski.

W tym roku za rozrzucanie szczepionek odpowiada Aeroklub Podhalański z siedzibą w Łososinie Dolnej. Każdego dnia samolot oblatuje kolejne tereny, by zrzucać szczepionkę dostarczaną przez Wojewódzki Inspektorat Weterynarii.

- Samolot leci po wytyczonej trasie, szczepionkę zrzuca nad polami czy lasami, nigdy nad obiektami budowlanymi czy domami. Mógł się zdarzyć błąd zrzucającego, mogła też jakaś pojedyncza sztuka przykleić się do kadłuba i odpaść tam, gdzie nie powinna. Taki przypadek mógł się zdarzyć, ale z pewnością nie było to celowe działanie - podkreśla Aneta Stanuch z Aeroklubu Podhalańskiego.

Tyle, co pudełko zapałek

O ewentualnym przypadku słyszymy też w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii w Krakowie. Eksperci uspokajają jednak, że nie ma powodów do paniki. Przynęty nie należy jednak dotykać gołymi dłońmi.

- Jeśli widać, że szczepionka jest cała, nic z niej nie wypływa, wystarczy wziąć ją przez folię czy na łopatę i przenieść gdzieś z dala od domu - do lasu czy na pole. Jednak, jeśli rozlana szczepionka miała kontakt ze skórą to najlepiej udać się do lekarza - tłumaczy lek. wet. Olga Kułyk  z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Krakowie.
Jak się okazuje, samoloty rozrzucają 30 dawek szczepionki na każdy kilometr trasy. Jest ona wyrzucana z pokładu samolotu na wysokości około 200 metrów i przy wietrze może się zdarzyć, że spadnie nie tam, gdzie planowano. Czy jednak uderzenie takiej szczepionki może spowodować jakieś szkody czy obrażenia?

- Nie ma obaw, ona waży tyle, co pudełko zapałek - uspokaja Olga Kułyk. Jest duże prawdopodobieństwo, że szczepienie lisów odnosi efekty i w przyszłym roku szczepionka już nie będzie zrzucana z samolotów.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
szczesliwy emigrant27.09.2026, 07:32
Lesnicy w swoich terenach ..przy okazji powinni rozwiezc ta szczepionke ,panstwo bogate dziala z rozmachem .paliwo do samolotow tez tanie tak dzila POPIS z przystawkami
malkontent26.09.2026, 12:08
To część z dronu szczepionkowego.Pewnie biorą nas Wściekliznę. ?
Dziad26.09.2026, 10:07
Widać nie kumaty że naprawdę jesteś nie kumaty. Lis ma inny organizm niż człowiek i pies i na lisa inaczej to działa. Tak samo jak trutka na kuny nie działa na koty, bo nieraz sąsiad rozkładał bo mu kuny kury kradły i zamiast kuny to koty się najadły i nic się im nie stało bo kot ma inny organizm a kuna ma inny. Coś co pomaga lisowi może zaszkodzić innemu gatunkowi. Zdjąć foliowe czapki z głów i poczytać trochę.
Roman26.09.2026, 07:20
Szczepionki przeciw wściekliźnie dla lisów zawierają osłabionego, ale żywego wirusa, dlatego obowiązuje w tym wypadku zachowanie zasad ostrożności podobnych jak dla wszystkich szczepionek żywych. Należy unikać kontaktu z przynętą, w której dostarczana jest najczęściej szczepionka w czasie akcji zrzutów szczepionki w lesie.
?W przypadku bezpośredniego kontaktu z otwartą raną lub błonami śluzowymi w obrębie oczu jamy ustnej czy nosowej należy jak najszybciej przemyć miejsce wodą z mydłem i zgłosić się do lekarza, który oceniając sytuację, może zakwalifikować ją jako ekspozycję na wirusa wścieklizny i podjąć stosowne kroki zapobiegawcze. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z zaburzeniami układu odporności? ? stwierdza PZH.
Radek25.09.2026, 21:50
O matko biedny sołtys.. co mu spadło na trawę.. idź chłopie poskarz się do prezydenta... Panikarzu jeden....???
piotrek25.09.2026, 19:39
dawniej w ten sposób wybierano sołtysa , w czyj dom trafiło ten zostawał sołtysem - po tym incydencie wszystko wskazuje na to że sołtys trutego został wybrany poprawnie i legalnie ...
obserwator25.09.2026, 19:27
Jaka to szczepionka?? to raczej trutka na lisy jak to możliwe że po zrzucaniu tego dziadostwa jest mniej lisów???
nie kumaty25.09.2026, 18:43
zastanawiające jest jedno,skoro szczepionka ma u lisów powstrzymać rozwój wścieklizny to jakim cudem zetknięcie się z nią zwierząt domowych może śmiertelnie im zagrażać nie mówiąc o ludziach, coś mi tu nie gra a może cel jest inny?
Pijawka25.09.2026, 18:06
Stwórca uznał że mieszkańcow nalezy.....he he
bum25.09.2026, 18:05
co to za syf? za czyje pieniadze?
Glut & Humor25.09.2026, 17:47
Ludziska na Podhalu są takie waciekłe, że tę szczepionkę koniecznie należy zrzucac na wsie i miasteczka:)
lisek25.09.2026, 17:17
Może sołtysa Trutego niektórzy mieszkańcy uważają go za wściekłego?Może to zaplanowane?
xy25.09.2026, 16:55
Czyli wraz ze szczepionką lisy zjadają plastik i aluminium... Czy naprawdę w dobie największych wynalazków trzeba szczepionkę pakować w to świństwo? (pomijając już fakt, że sama szczepionka najprawdopodobniej nie jest wolna od metali ciężkich).
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl