04.10.2026, 18:56 | czytano: 1762

Podhale w Ogniu krytycznie ocenia publikacje radnego Tadeusza Morawy

Przewodniczący RM Szymon Fatla i radny Tadeusz Morawa. W tle zakopiański pomnik partyzantów z oddziału Ognia / zdj. arch. Podhalae24
NOWY TARG. "Pan radny jest dynamiczną osobą, lubianą przez wielu, jednak uważa się za namaszczonego, by wypowiadać się na tematy historyczne. Merytoryczna strona jego działalności zostawia bardzo wiele do życzenia" - pisze w piśmie do przewodniczącego Rady Miasta, Aleksandra Izdebska ze stowarzyszenia "Podhale w Ogniu".
Oto treść pisma, które wysłane zostało do przewodniczącego RM Szymona Fatli:
Szanowny Pan Szymon Fatla
Przewodniczący Rady Miasta Nowego Targu
ul. Krzywa 1
34 ? 400 Nowy Targ
Stowarzyszenie Podhale w Ogniu, którego działalność dotyczy dziejów mjr. Józefa Kurasia "Ognia" oraz jego Podkomendnych, zwraca się do Pana, a także całej Rady Miasta, by wzięła pod uwagę opinie dr Macieja Korkucia na temat pseudohistorycznej twórczości pana radnego Tadeusza Morawy. Pan radny jest dynamiczną osobą, lubianą przez wielu, jednak uważa się za namaszczonego, by wypowiadać się na tematy historyczne. Merytoryczna strona jego działalności zostawia bardzo wiele do życzenia.

Jesteśmy tego świadkami przez ostatnie lata. Podhale w Ogniu jako strona społeczna w postępowaniu z wniosku Zbigniewa Kurasia o zadośćuczynienie za represjonowanie Józefa Kurasia ma dostęp do dokumentów sądowych. Chcemy część tych dokumentów przedstawić jako załączniki do niniejszego pisma, by czytający je wyrobili sobie zdanie na temat wartości merytorycznej "pism" pana T. Morawy. Pan dr Maciej Korkuć bardzo znany historyk (pracownik krakowskiego oddziału IPN) jest najlepszym znawcą tematu, można też śmiało powiedzieć, że należy do grona profesjonalistów,którzy potrafią oddzielić fałsz komunistyczny i każdy inny od prawdy historycznej, co nie jest łatwe ponieważ lata II wojny światowej oraz okres 1944 -56 były czasami świadomego fałszowania historii przez obu okupantów oraz rodzimych komunistów, konfidentów i bandytów.

Informujemy, że w dniu 22.07. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział Karny II wydał wyrok, w którym orzekł, że mjr Józef Kuraś "Ogień" był żołnierzem podziemia niepodległościowego, natomiast odrzucił wniosek Zbigniewa Kurasia, pełnomocnik Zbigniewa Kurasia wystąpił z apelacją. Niniejsze pismo przekażemy zainteresowanym stronom i opinii publicznej.

Polecamy lekturę dwóch opinii dr. Korkucia, które stanowią załączniki do niniejszego pisma. Pierwszy załącznik to pismo z dnia 30.09.2025 roku, w którym na stronie 11 przeczytacie Państwo: /.../ liczne publikacje T. Morawy i M. Zapały nie mają charakteru naukowego. Obaj autorzy nie przestrzegają elementarnych zasad rzetelności w stosunku do autorów prac naukowych. /.../ w swoich tekstach z zasady fakty mieszają z fikcją. Poziom merytoryczny ich własnych tekstów jest niski. Jedynie pozorują naukowość poprzez dodawanie przypisów(w formie dalekiej od standardów nauki). Obaj od lat publikują dość chaotycznie rozmieszczone informacje, korzystają z różnych opracowań, nierzadko bez podawania źródeł i autorów wykorzystywanych publikacji. /.../ Poziom niezrozumienia ówczesnych wydarzeń i faktów jest tak duży, że polemika z komentarzami utrzymanymi na niskim poziomie merytorycznym wydaje się czasochłonna a zarazem bezprzedmiotowa."

Drugi załącznik to opinia z dnia 21.08.2025 roku, w której Państwo przeczytacie na stronie 7: "Z punktu widzenia historyka nie sposób uznać zeznań T. Morawy(juniora) /.../ za wiarygodne dla rekonstrukcji zdarzeń z lat 40 XX w., a co za tym idzie nie ma powodu aby uznawać je za wnoszące wartościowe informacje dla oceny faktów i całości biografii Józefa Kurasia "Ognia".
W załączeniu:
1. opinia dr Macieja Korkucia z dnia 30.09.2025 roku
2. opinia dr Macieja Korkucia z dnia 21.08.2025 roku

Z poważaniem Aleksandra Izdebska


Oba pisma - w galerii poniżej.

s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Obiektywny04.10.2026, 21:36
Do @Ruda Grażynka...ortografia się kłania
xyz04.10.2026, 21:11
Nie znam p. Morawy, nie znam autorki pisma. Natomiast jestem historykiem z wykształcenia (magisterium na UJ) i wiem jedno: jeżeli do interpretacji źródeł historycznych ktoś przystępuje z tezą (taką czy inną), chce coś udowodnić, szuka potwierdzenia swoich poglądów w źródłach to nie ma nic wspólnego z rzetelną pracą historyczną. Kolejność jest inna: najpierw temat, potem kwerenda czyli szukanie/analiza źródeł historycznych i dopiero wnioski (a te po zbadaniu źródeł mogą być różne, mogą potwierdzić nasze przypuszczenia lub im zaprzeczyć). Jest coś takiego jak metodologia badań historycznych (zresztą każda nauka ma swoją). To, w jaki sposób podchodzi się do źródeł musi pozostawać w zgodzie z zasadami metodologii. Tylko wtedy ma to jakiś sens. W przeciwnych razie - niezależnie od tego kto coś napisał - większej wartości historycznej to nie ma.
Wg mnie wokół tematu Ognia jest już tyle emocji, że na rzetelne opracowania będzie trzeba poczekać kilka dziesięcioleci. No chyba, że znajdzie się taki odważny, który będzie chciał zmierzyć się z kubłem pomyj z jednej lub drugiej strony.
cienki bolek04.10.2026, 20:54
Ale o co tej Pani chodzi w tym piśmie.
Ocenzurować Pana Morawę, zakazać mu się wypowiadać.
Jeden wielki bełkot
Już komuniści to robili cenzurując wypowiedzi im nieprzychylne.
Co ma Rada Miasta Miasta i Przewodniczący do poglądów Pana Morawy.
piotrek04.10.2026, 20:29
i znów głośno o synu żołnierza - milicjanta - tadeuszu , o to mu chyba chodziło ...
Ruda Grażynka04.10.2026, 20:28
Pan Morawa zajmie się swoim wyuczonym zawodem, a nie historią i nie skłuca Nowotarżan.
F \\ x04.10.2026, 20:07
Nie żyłem w tamtym okresie, dlatego znam te wydarzenia jedynie z przekazów ustnych. W przeszłości nie interesowałem się tym tematem, zwłaszcza gdy starsi ludzie o nim opowiadali, a dostępne środki przekazu były zupełnie inne niż obecnie.
Z ich relacji wynikało, że opisywano go jako bandytę, mordercę, hulakę oraz złodzieja.

Niestety większość osób, które mogłyby przedstawić najwierniejszą i najbardziej autentyczną wersję wydarzeń, już nie żyje. To właśnie ich świadectwa mogłyby stanowić najbliższe prawdy źródło.
Swój04.10.2026, 19:12
Mój dziadek był kuzynem z Ogniem, mieszkał po sasiedzku, wychowali sie razem. Mówił z całą powagą że on nie moze być na piedestale. To żaden bohater który sowieckie wojska przez Gorce na Podhale sprowadzał i wiele innych spraw nie wyjaśnionych ma na sumieniu!
radykalny Benek04.10.2026, 19:09
Kogo to obchodzi? Toczcie dyskusję na argumenty na konferencjach naukowych czy na łamach czasopism naukowych, a nie na sali obrad.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl