18.10.2016, 17:54 | czytano: 4726

Testy wozu ze wspomaganiem elektrycznym

Odbyły się pierwsze testy prototypowego wozu ze wspomaganiem elektrycznym. Takie rozwiązanie miałoby służyć odciążeniu koni pracujących na trasie do Morskiego Oka.
W lutym br. Tatrzański Park Narodowy ogłosił przetarg na wykonanie prototypu pojazdu zaprzęgowego ze wspomaganiem elektrycznym. Jego budowa zajęła wykonawcy kilka miesięcy. Zgodnie z wytycznymi prototyp wozu ze wspomaganiem elektrycznym jest wyposażony w system, który pracuje automatycznie, samodzielnie dobierając odpowiednią moc w oparciu o czujniki sił działających na konie pracujące w zaprzęgu. Silnik ma wyeliminować obciążenia wynikające z nachylenia terenu. – Pomysł na budowę i testy wozu ze wspomaganiem elektrycznym zrodził się już dość dawno. Przedsięwzięcie od początku budziło pewne kontrowersje – jednym się spodobało, drugim mniej, np. ze względu na koszty budowy, czy tak jak w przypadku organizacji Viva! ze względu na zastrzeżenia co do jego prawidłowego działania. Dokładniej – obawiali się tego czy fiakrzy ze wspomagania będą rzeczywiście korzystać. Myślę, że te wątpliwości rozwialiśmy – system jest autonomiczny, będzie włączał się sam i będzie niezależny od kierującego pojazdem. Na tym nam zależało. – mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pierwszego dnia testy odbywały się w Bukowinie Tatrzańskiej, na drogach o zróżnicowanym nachyleniu, niekiedy znacznie przewyższającym nachylenia występujące na trasie do Morskiego Oka. Ponieważ automatyka wozu skonfigurowana była pod nachylenie szlaku, miejscami występowały problemy techniczne. Jednak drugiego dnia, kiedy testy odbywały się na trasie do Morskiego Oka, system działał prawidłowo, osiągając 100% swoich możliwości tylko na krótkich, najstromszych fragmentach szlaku. Podczas testów obciążenie wozów odpowiadało regulaminowemu (13 osób plus powożący).

– Pierwsze testy wypadły obiecująco, oczywiście pojawiły się pewne kwestie wymagające dopracowania, ale zbudowanie tego prototypu uważam za sukces. Mam nadzieję, że jeśli uda się to rozwiązanie wprowadzić w życie, rozwieje to już na dobre wszelkie wątpliwości dotyczące tego czy konie w Morskim Oku pracują ponad siły.
Przed nami dalszy ciąg testów. Wóz ma być sprawdzany w każdych warunkach atmosferycznych, również zimą, wiosną i latem. Dopiero jeśli sprawdzi się w 100% zostanie zakupiony przez Park i fiakrów.

Źródło: TPN, oprac. r/
zobacz także
komentarze
obrońca natury23.10.2016, 10:43
Koń stworzony jest do roboty! Przez ekologów za jakiś czas zobaczymy go w ZOO lub na obrazach w muzeum.
VIVA T19.10.2016, 20:22
Innowacji czas dziś mamy
Koniom kopa w wozie damy
Elektryczne są fasiągi
W 100% ich osiągi

Polski konik zwie się TARPAN
Morskie Oko jak AWATAR

Dobra ,dobra, dobra nasza
Gdzie jest sens, a gdzie jest KASA
Nie potrzebni ekolodzy
FIAKRZY ZA DRODZY
A TURYŚCI ZBYT
UBODZY
Tom19.10.2016, 16:27
Dla czego ktoś twierdzi że to konie wyścigowe dla mnie to slazaki a slazaki to konie pociagowe. Następna sprawa wjezdzanie na TPN jest nie na miejscu tym bardziej ze chce dobrze dla ludzi i ekologów. Do tego jak ten napęd ma działać nie zależnie np. Pod czas cholowania wozów do palenicy za samochodem też będzie działał to bez sensu?
alik19.10.2016, 11:00
Dlaczego wszyscy trzymają się tak kurczowo tych wozów, że "granatem" ich oderwać nie można ???????
Winny być lekkie małe bryczki ciągnione w parę koni pociągowych, a nie wyścigowych (jak na zdjęciu)!!!!!!!!!!!!!!
Specjalista19.10.2016, 09:12
Ten wóz to paranoja. 200 tyś. to cena luksusowego mercedesa a tu mamy brzydki fasiąg. Chyba cena akumulatorów, silnika i komputerka to w dzisiejszych czasach to nie tyle. To kolejny finansowy skandal z TPN-em w roli głównej.
wyroczniaNT18.10.2016, 23:03
a ni zbuója :) na piechotke , góry to góry i po problemie ..żardne konie gondole i inne wynalazki .. tak dla zrowia pozd NT
kkkk18.10.2016, 22:19
to za nie dlugo bedzie takie wspomaganie że fiakier bedzie ciągnoł wóz a koń z tyłu siedzioł i sie śmioł a fiakrowi zamontują powerbanka w plecoku
fred18.10.2016, 19:24
A może by taki turysta ceper na nogach szedł do Morskiego Oka i podziwiał
piękne górskie krajobrazy.
Siano18.10.2016, 18:29
A co na to Koń. Batem i prądem poganiać?.
Prowdziwy gurol18.10.2016, 18:01
Dwudziesty pierwszy wiek a oni pudrują zabytkowe rozwiązania które powinny pójść do muzeum. Kolejki gondolowe,szynobusy ,elektryczne autobusy jest masa ekologicznych rozwiązań a ci jak konie,"cukują" w miejscu.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl