NOWY TARG. Bandyci, którzy w czwartek nad ranem napadli w domu na właściciela kantoru w Rynku i okradli go z pieniędzy, nadal pozostają na wolności. O samym napadzie nadal niewiele wiadomo.
Zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu Krzysztof Bryniarski mówi, powtarzając za policją, że szczegóły dotyczące zdarzenia nie będą na razie ujawniane z uwago na dobro śledztwa. Ogólnie, jak dodaje, miało ono taki przebieg jak opisywały to media. - Trwa analiza całego zdarzenia pod kątem karno-prawnym - informuje lakonicznie prokurator Bryniarski. Oznacza to, że prokuratura, która wszczęła śledztwo w tej sprawie, zdecyduje dziś lub jutro jak zakwalifikować napad, czy jako zwykły rozbój, czy rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Ta druga ewentualność, o której mówi prokurator - oznacza, że sprawcy mogli w czasie napadu grozić właścicielowi kantoru bronią lub np. nożem.
Decyzja w sprawie dalszych losów śledztwa ma zapaść we wtorek.
r/




Brak Straży Miejskiej. Gdyby była, wiele by wszystko było jaśniejsze.
Chyba naćpałeś się! Oni nic nie robili!