16.04.2019, 12:20 | czytano: 5089

Za groźby wobec rodziny trafił do aresztu

Fot. KPP Zakopane
23-letni mieszkaniec Zakopanego po wyjściu z wiezienia groził matce i bratu, że ich zabije. Policjanci zatrzymali go, a sąd zdecydował o jego aresztowaniu na dwa miesiące.
Do interwencji doszło w zeszłym tygodniu w centrum Zakopanego. Policjanci zostali wezwani do znanego im z poprzednich interwencji domu, w którym założona została wcześniej niebieska karta. Zgłoszenie było bardzo dramatyczne. Kobieta wzywała pomocy gdyż jej syn groził jej, że ją zabije.
Policjanci na miejscu obezwładnili i zatrzymali 23-latka. Był bardzo agresywny, wulgarny i pobudzony. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego gdyż istniało podejrzenie jego działania pod wpływem środków psychoaktywnych lub choroby psychicznej. Badania lekarskie wykluczyły powyższe okoliczności.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policjanci podejmując czynności w sprawie ustalili, że to nie pierwsze akty przemocy, której dopuszczał się sprawca. Przedstawili mężczyźnie zarzut w tzw. recydywie, bo od dłuższego czasu uniemożliwiał domownikom spokojne funkcjonowanie. Nadużywał alkoholu i innych używek, a pod ich wpływem stawał się agresywny i nieobliczalny. Wszczynał awantury, ubliżał i groził swoim bliskim, że ich zabije. Domownicy byli zastraszeni, a sprawca czuł się bezkarny. Cztery dni po wyjściu z wiezienia trafił ponownie za kraty za to samo przestępstwo.

Na wniosek policji i prokuratury, wobec sprawcy przemocy w rodzinie sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na dwa miesiące. Za kierowanie gróźb może mu grozić nawet do trzech lat w więzieniu.

Źródło: KPP Zakopane, oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
pol17.04.2019, 13:08
Smutne to!Wychowujesz dzieci,a póżniej musisz się ich bać.Matka postąpiła prawidłowo ,chociaż ci inaczej myślący (po swojemu) ,osądzą ją od czci i wiary.Pamiętam taką rodzinę,gdzie matka piła z synami i czekała aby z kradzieży było na wódkę.Jeden ojciec tylko pracował i wstydził się za swoją rodzinę.Synusie siedzieli tylko po więzieniach (tylko się wymieniali).Jak się ojciec coś odezwał ,to go stłukli,a matka mówiła policji,że to dobre chłopaki.Taka to matczyna ,małpia miłość.Lepiej zamknąć gówniarza,może zmądrzeje.
jac16.04.2019, 12:49
I weź tutaj wychowaj takiego a potem będzie Ci groził...
Slayer16.04.2019, 12:34
O skurczybyk, chyba chwilę wcześniej nosił stare telewizory pod ramionami. Tak wnioskuję ze zdjęcia.
Dla tego typu przestępców jedyne rozwiązanie to kara pozbawienia wolności ale taka, że aby jeść to musi sobie zapracować. Nie pracuje niech głoduje.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl