27.01.2020, 19:34 | czytano: 9952

Wypadek z udziałem konnego zaprzęgu

Fot. Piotr Korczak
ZAKOPANE. Na skrzyżowaniu zakopianki z drogą na Olczę samochód zderzył się z zaprzęgiem konnym.
Po zderzeniu jeden z koni uciekł spłoszony. Został złapany i jest po opieką weterynarza. Drugi przewrócił się na ziemię. Prawdopodobnie jest lekko ranny.
r/ zdj. Piotr Korczak
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
m27.01.2020, 22:30
też kiedyś ostro hamowałam i zryłam pobocze z prędkości 50-60km/h nieoświetlony wóz wyskoczył z drogi Guty . Zgadzam się z Obiektywny , podczas kuligów , wesel ... nie zachowują między sobą odpowiednich odstępów , a powinni . Nie komentuje trzeźwości WOŹNIC .
Takaprawda27.01.2020, 21:27
Brawa dla kierowcy który jechał z dużą większą prędkością niż dozwolona oto co można zrobić gdy się nie myśli tylko chce popisać. Nie zapominajmy że zwierzęta też czują ból więc może lepiej zdjąć nogę z gazu i zobaczyć że na drodze są też inne pojazdy.
Woźnica27.01.2020, 20:42
Zaprzęg Jonny ma takie samo prawo poruszać sie po drodze jak auto,caper co wjechał w zaprzęg powinien iść siedzieć,naraził nie tylko ludzi,ale i zwierzęta swoja niewiedza ,odebrać prawo jazdy !,,,,
Obiektywny27.01.2020, 19:51
Jeżdżą tymi bryczkami bez oświetlenia tamują ruch i jeszcze pretensje do całego świata. A najgorsze jak se kulig wymyślą na ulicy, Nie można ich w żaden sposób wyprzedzić.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl