Jeden z głównych kandydatów na urząd prezydenta RP, w wyborach, które odbędą się 28 czerwca, odwiedził przed południem Zakopane i Łopuszną.
Swoją wizytę na Podhalu Trzaskowski rozpoczął od śniadania w szałasie Zofii Karpiel-Bułecki przy ul. Kościeliskiej. Aktualnemu prezydentowi Warszawy towarzyszyli m.in. posłanka Jagna Marczułajtis-Walczak, posłowie Sławomir Nitras i Marek Sowa. Przy Kościeliskiej kandydat na prezydenta spotkał się z gospodarzami, gośćmi, a także z instruktorami narciarstwa.Trzaskowski mówił, że z prezydentem Andrzejem Dudą łączy go miłość do narciarstwa. Jak przyznał, to w Zakopanem uczył się jeździć na nartach. - Jestem tu porozmawiać, jak wygląda sytuacja na Podhalu. Wiem też, że tutaj ludzie też mają dość tej słabej prezydentury - mówił.
Kandydat mówił zebranym o swoich pomysłach, ale w głównej mierze skupił się na krytyce rządzących i obecnego prezydenta Polski.
Pytany, jak się czuje na Podhalu, w sytuacji, gdy prezydent Andrzej Duda zawsze podkreśla, że czuje się tu jak u siebie, odpowiedział: - To jest nas dwóch! - i wspominał swoje wizyty w Zakopanem od najmłodszych lat, naukę jazdy na nartach. - Miałem 6 lat jak zjechałem po raz pierwszy z Kasprowego Wierchu. Mam tu mnóstwo przyjaciół.
r/ zdjęcia z Zakopanego - Piotr Korczak






































