07.07.2020, 17:00 | czytano: 6878

Przejechali pół Europy w naczepie z arbuzami

Fot. KOSG
Najpierw przejechali przejście graniczne w Chyżnem, a potem, w Niedźwiedziu koło Mszany Dolnej, postanowili wyskoczyć z tira, w którym się ukryli. Tam zatrzymali ich strażnicy graniczni z Zakopanego.
Cudzoziemcy w wieku od 18 do 19 lat w Niedźwiedziu zeskoczyli z naczepy tuż przed innymi samochodami. Świadkowie powiadomili o tym policję, a ta straż graniczną. Tirem kierował Polak, który wracał z Grecji wioząc transport arbuzów. Polak nie wiedział, że w naczepie były jakieś osoby.
Początkowo jeden z Afgańczyków podał, że jest niepełnoletni. W związku z tym przeprowadzono konsultację lekarską, która wykazała, że mężczyzna ma ponad 18 lat. Przeprowadzono również badania zatrzymanych cudzoziemców na obecność COVID -19 (wynik negatywny).

Obywatelom Afganistanu przedstawiono zarzuty dotyczące przekroczenia w Chyżnem granicy państwowej RP wbrew przepisom. Mężczyźni nie posiadali dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy RP oraz przekroczyli ją przy użyciu podstępu tj. w ukryciu w naczepie TIR-a, podróżując z Serbii do Polsk. Celem ich podróży było terytorium Niemiec.

Podejrzani dobrowolnie poddali się karze 4 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby dwóch lat. Afgańczycy zostali osadzeni w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim na okres 3 miesięcy.

Źródło: Karpacki Oddział Straży Granicznej, oprac. r/
komentarze
ułan08.07.2020, 10:13
Niezle nas chronia he he
88807.07.2020, 21:28
Krosno to już bliżej Niemiec,to jest ok.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl