09.09.2020, 08:00 | czytano: 1953

Małopolska ma najwięcej produktów regionalnych w Polsce. Oscypek i jagnięcina wśród najlepszych

Fot. UMWM
Podczas trwającego w Karpaczu Forum Ekonomicznego 2020 rozmawiano o tradycyjnych produktach regionalnych oraz roli produkcji wysokiej jakości żywności w regionie.
- Małopolska zajmuje pierwsze miejsce w Polsce pod względem liczby zarejestrowanych specjałów zwanych produktami regionalnymi. - Najważniejsze jest to, żeby kupować małopolskie produkty. Nasz słynny oscypek, jagnięcina, pstrąg ojcowski, kiełbasa lisiecka czy karp zatorski, to żywność zdrowo produkowana i najwyższej jakości - podkreślał dziś wicemarszałek naszego województwa Łukasz Smółka.
W dyskusji o małopolskich produktach regionalnych wzięli udział: wicemarszałek Łukasz Smółka, Janusz Zalarski z Konsorcjum Producentów Kiełbasy Lisieckiej, Agnieszka Sendor – producent Pstrąga Ojcowskiego, Janina Rzepka z Gospodarstwa u Jancoka, dyrektor Instytutu Zootechniki Krzysztof Duda oraz dyr. Michał Rzytki z Departamentu Jakości Żywności i Bezpieczeństwa Produkcji Roślinnej MRiRW. Rozmowę moderował Rafał Serafin z Fundacji Partnerstwa dla Środowiska.

Produkty regionalne są istotną częścią tradycji, kultury i historii. W Unii Europejskiej od 1992 r. funkcjonuje system ochrony, identyfikacji i wyróżniania produktów rolnych i spożywczych cechujących się szczególnie wysoką jakością. Swoją wyjątkowość zawdzięczają one pochodzeniu geograficznemu lub tradycyjnej metodzie wytwarzania.

- Województwo Małopolskie zajmuje pierwsze miejsce w Polsce pod względem liczby zarejestrowanych produktów rolnych i spożywczych zwanych produktami regionalnymi. W Małopolsce zarejestrowano 15 tego rodzaju produktów. Każdy z nich jest wyjątkowy. Produkty regionalne i tradycyjne to element naszej małopolskiej tożsamości. To jeden z magnesów, który przyciąga do Małopolski i stanowi o turystycznej atrakcyjności regionu. Kolejny ważny aspekt: jest to żywność naturalna, zdrowa, jest to żywność o najwyższej jakości - mówił wicemarszałek Łukasz Smółka.

- Najważniejsze jest to, żeby kupować małopolskie produkty, do czego zawsze gorąco zachęcam. Nasz słynny oscypek, znakomita jagnięcina, pstrąg ojcowski, kiełbasa lisiecka czy karp zatorski, to żywność zdrowo produkowana i najwyższej jakości - podkreślał dziś wicemarszałek Łukasz Smółka.

Zarejestrowanie produktu regionalnego wiąże się z wpisaniem przez Komisję Europejską do jednego z trzech rejestrów: Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia - w Małopolsce mamy osiem produktów z tym oznaczeniem: suska sechlońska, kiełbasa lisiecka, jabłka łąckie, chleb prądnicki, obwarzanek krakowski, jagnięcina podhalańska, kiełbasa piaszczańska, czosnek galicyjski. Chronionych Oznaczeń Geograficznych – w tym spisie znajduje się sześć produktów z Małopolski: bryndza podhalańska, oscypek, redykołka, karp zatorski, Fasola Piękny Jaś z Doliny Dunajca, Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego (zarejestrowany jako ostatni w lipcu br.). Rejestru Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności - kiełbasa krakowska sucha staropolska.

Pandemia koronawirusa wpłynęła na gospodarkę całego świata, w tym także na rolnictwo. Ograniczona została wymiana handlowa, pojawiły się np. problemy ze środkami ochrony roślin od lat produkowanymi głównie w Chinach i Indiach, odbijając się na produkcji i dostawach do Europy.
- Rynek, konsument oczekuje dzisiaj produktów smacznych i zdrowych, bez ulepszaczy smaku, chemicznych dodatków, w przystępnych cenach oraz powszechnie dostępnych. Produkty regionalne mogą być więc odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Ostatnie ogólnoświatowe wydarzenia pokazały, że regionalna produkcja dobrej jakości żywności może mieć również zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa. Zachowanie bezpieczeństwa biologicznego i samowystarczalności żywnościowej regionów to jedne z nowych, globalnych wyzwań okresu pandemii - zaznaczył wicemarszałek

Za samowystarczalnością w zakresie produkcji żywności w regionie, kraju przemawia wiele argumentów. Skraca to jej łańcuch wytworzenia i dystrybucji. Przybywa lokalnie miejsc pracy. Finansowo zyskują bezpośrednio właśnie tutejsi producenci rolni. Powiększają się też tak ważne strategicznie, w sytuacji kryzysowej, lokalne zasoby żywnościowe. Ograniczenie zasięgu transportu żywności sprzyja również ochronie środowiska naturalnego.

Produkty regionalne, wpisane do unijnych rejestrów Chronionych Nazw Pochodzenia, Chronionych Oznaczeń Geograficznych i Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności, wpisują się w szerszy system. Kolejnym elementem identyfikacji i wspierania tradycyjnej produkcji żywności jest Lista Produktów Tradycyjnych prowadzona przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Trafiają tu produkty charakteryzujące się tradycyjną metodą wytwarzania. Podstawą rejestracji jest tradycja wytwarzania sięgająca minimum 25 lat oraz niepowtarzalna jakość związana z historycznie ugruntowanymi przepisami, metodami produkcji czy dojrzewania żywności. Wnioski o wpis produktu składane są do właściwego terytorialnie marszałka województwa. Województwo Małopolskie zajmuje drugie miejsce w Polsce pod względem liczby produktów na Liście Produktów Tradycyjnych (obecnie wpisano 224 produkty tradycyjne z Małopolski).

Źródło: UMWM, oprac. r/
komentarze
BYK KROWY09.09.2020, 10:08
Moze jakies info gdzie kupic w NT lub okolicy jagniecine...
kynyk09.09.2020, 08:49
a nie lepiej kupowac bezpośrednio u hodowcy i płacic 18-20 zl za kg niż dawać zarobić pięciu pośrednikom po drodze? Szukaj na ogloszeniach m.in. na podhalu24. Akurat teraz wielu ubija tegoroczne jagnięta po ponad połórcznym chowie.
...09.09.2020, 08:47
Oscypki to sfałszowany ser z mleka krowiego,a drożyzna ogromna.
Krzywy09.09.2020, 08:14
Wszystko fajne ale idąc do podhalańskich sklepów kupuję jagnięcinę z Nowej Zelandii, Irlandii, Walii... WTF?!
Z miłą chęcią bym kupił naszą podhalańską i chciałbym ją gotować moim dzieciom bo ja jak byłem mały to w chałupie nie jadło się takiego mięsa a jest pyszne. Z drugiej strony wolę dać zarobić swojemu niż obcemu.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl