03.11.2020, 11:00 | czytano: 9744

Dyrektorka straciła stanowisko niezgodnie z prawem. Sprawa ma trafić do sądu

Fot. www.skrodne.ochotnica.pl
Jest kolejny zwrot w sprawie wójt Ochotnicy Dolnej kontra była dyrektorka Szkoły Podstawowej im. ks. prof. J. Tischnera w Skrodnem. Ministerstwo Edukacji Narodowej uchyliło decyzję wójta Tadeusza Królczyka w sprawie sierpniowego odwołania dyrektorki.
Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało nie tylko za nieważne zarządzenie wójta, ale również decyzję Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie Małopolskim. Wójt zapewnia, że podjąłby ponownie decyzję o zwolnieniu nauczycielki z zajmowanego stanowiska. Decyzja MEN jest ostateczna.
Według Józefy Grzywnowicz, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Ministrze Edukacji Narodowej nie miała wątpliwości, że doszło do naruszenia prawa i działania wójta nie były zgodne z przepisami prawa oświatowego. Tadeusz Królczyk, powinien według urzędników resortu, po pierwsze zawiesić dyrektorkę w prawach wykonywania obowiązków nauczyciela, a później zwolnić ją z kierowania placówką. Tym samym Grzywnowicz powinna zwolniona z obowiązków nauczycielskich. One są bowiem podstawą, aby była ona dyrektorką szkoły. Włodarz gminy - według komisji - nie wykazał, aby naruszyła ona obowiązki, jako pedagog.

Jak zapewnia odwołana dyrektorka, z Tadeuszem Królczykiem zamierza spotkać się w sądzie. Jak mówi, jej odwołanie jest konsekwencją rozgrywek obecnego włodarza z jego poprzednikiem Stanisławem Jurkowskim, który jest szwagrem Grzywnowicz.

Tym samym w obecnej sytuacji powstał pat. Wójt powołał już w miejsce Grzywnowicz nową dyrektorkę, chociaż jej poprzedniczka formalnie powinna kierować nadal szkołą w Skrodnem przynajmniej do 31 sierpnia. W tym dniu kończyła się bowiem kadencja Józefy Grzywnowicz.

Pomimo tego, że wójt Ochotnicy przebywa na zwolnieniu lekarskim w związku z wykryciem u niego wirusa COVID-19, przesłał nam swoje stanowisko w całej sprawie. Jak pisze, zapoznał się wstępnie z decyzją, a prawnicy będą ją analizować szczegółowo. Tadeusz Królczyk jest przekonany, że komisja OKDN przy MEN mogła nie mieć dostępu do pełnej dokumentacji dotyczącej przyczyn zawieszenia.

- Czytając uzasadnienie mam co do tego wątpliwości - uważa wójt Królczyk. - Zwłaszcza, że Komisja Dyscyplinarna Dla Nauczycieli przy Wojewodzie Małopolskim w pierwszej instancji badając materiał postanowiła jednoznacznie, że zawieszenie było zasadne i zgodne z prawem. Zatem, to nie jest tylko moje stanowisko.
Niemniej Józefa Grzywnowicz - przypomina wójt - później została zawieszona, jako nauczyciel.

- W mojej ocenie wszystko, to co pani Józefa Grzywnowicz napisała, powiedziała i zrobiła po mojej decyzji o zawieszeniu jak i po kolejnej decyzji o zawieszeniu podjętej przez Marię Tylecką (obecną dyrektorkę szkoły przyp. red.) utwierdzają mnie w przekonaniu, że postąpiłem właściwie. Dzisiaj podjąłbym taką samą decyzję. Czekam ze spokojem na finał tej sprawy. Oczywiście, kadencja pani Józefy Grzywnowicz wygasła z dniem 31 sierpnia 2020 r. i pani Maria Tylecka jest nadal dyrektorem szkoły i nikt nie kwestionuje zasadności ani zgodności z prawem powierzenia jej pełnienia tego stanowiska.

Józef Słowik
zobacz także
komentarze
L-4 nr483806.11.2020, 19:42
Dobrze ze nikt nie wytyka bylej pani dyrektor Grzywnowicz ilości L4 na ktore uciekała prawdopodobnie aby unikac niekomfortowych sytuacji.

Niestety ludzie tacy są. MOga robic co chcą i nikt im nie może na skoczyć gdyż to co oni robią i mówią jest jedynym słusznym zachowaniem i oni tylko mogą tak robić. A najlepiej wytykać komuś błędy które sie samemu popełnia.

Ludzie nie macie wstydu, honoru a termin "sumienie" chyba juz wam nie jest znany.

Pogódźcie sie w końcu z utrata władzy i dajcie żyć normnie obecnym dyrektorom, wojtowi. Przykro mi ze nie możecie juz dluzej rządzić. Zajmijcie sie swoimi biznesami widocznie polityka nie jest dla was co pokazaly niektore wydarzenia. A moim zdaniem nie nadajecie sie do rzetelnej polityki.

Ale no tak najważniejsze ze pani Grzywnowicz zostala oznaczona jakimś tam medalem no i przepracowala 35lat i jak można tak postapic z taka osoba!? No smiech na sali to nie jest argument w waznych politycznych rozgrywkach. To jest taki argument typu "przeciez mi sie nalezy" za co? Po co to juz nikt nie wie :D

A decyzja MEN pokazuje tylko obraz układów i niesprawiedliwości jaka panuje w dzisiejszych czasach.
Ktos musial pewnie nieźle błagać minstrow na kolanach aby wam to uchylili xD
L-406.11.2020, 16:36
Wszystko jasne obecna p.o. dyrektora Maria Tylecka zeby uniknąć przesłuchania i wstawienia do sądu to już od dziś jest na L4 - zachorowała i co tak po kolei wzywane osoby będą pewo chorować ?????
hahah05.11.2020, 13:41
Co się dzieje na tym skrodnym -Wojcie to kompromitacja organu prowadzącegp
meh04.11.2020, 17:27
Pracownicy Kuratorium w Krakowie okazali się "wspaniałymi znawcami prawa oświatowego" skoro w trakcie badania sprawy nie zauważyli "narusznia prawa".
Ochotnica to rejon Delegatury Kuratorium w Nowym Targu.
czytelnik04.11.2020, 08:40
To nie jest sytuacja odosobniona ,w Gminie Łapsze Niżne wójt przy okazji wymiany dyrektora zatrudnił trzech nauczycieli ze swojej rodziny jak donosi Tygodnik Podhalański .Czy to jest zgodne z prawem? Czy to nie jest nepotyzm? Tam wymiana dyrektora jest niezgodna z prawem jak twierdzi MEN a w Łapszach jest zgodna??
Staszek esbuś Turnia04.11.2020, 08:39
No i to się mi podoba.
wyborca03.11.2020, 20:14
Tadek to naprawdę tak brniesz w kłamstwo ?
MEN to wyjaśnił czego się dopatrujesz. Wszyscy są głupi ?
wyborca03.11.2020, 20:11
No to wójt Królczyk popłynął. Ha ha mądrzejszy od MEN. Oj człowieku czytaj ze zrozumieniem. Chyba to prawda,że zostałeś w liceum bo nie umiesz logicznie myśleć. Pani Józefo tak trzymać
CKU03.11.2020, 19:53
Królczyk i jak ci ????
Tylecka - oj przykro przykro - nie podyrektorowało się ????
Ale wstyd
PiterQ03.11.2020, 19:36
Bezczelność i buta nie opuszcza tego człowieka nawet w chwili porażki, ale duma kroczy przed upadkiem panie wójcie. Ochotniczan można zrobić w konia tylko raz.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl