30.11.2020, 20:57 | czytano: 5553

"Na letnich oponach nie forsuje się wzniesień". GDDKiA przypomina o zasadach poruszania się po drogach zimą

zdj. GDDKiA
"Podczas zimowych warunków atmosferycznych zmieniają się standardy utrzymania dróg i poruszania po nich" - przypomina GDDKiA.
- Tak jak nie da się osuszyć jezdni podczas padającego bez przerwy deszczu, tak niemożliwe jest natychmiastowe i całkowite usunięcie z niej śniegu, gdy ten nadal pada. W sezonie letnim dobrze sprawdzają się opony letnie, ale w niskich temperaturach mogą tracić przyczepność oraz wydłuża się droga hamowania. Dlatego warto o tym pamiętać i zmienić je na zimowe, szczególnie w terenie górskim. Tylko współpraca kierowców i służb drogowych podczas ciągłych opadów śniegu może sprawić, że ruch będzie się odbywał płynnie. Dlatego też warto również pamiętać o przepuszczaniu pługosolarek i piaskarek - zaznacza Iwona Mikrut.
- Śnieżyca, która nawiedziła południowe okolice pomiędzy Krakowem i Myślenicami późnym popołudniem 29 listopada 2020 r., przypomniała części kierowców o tym, że na letnich oponach nie sforsuje się wzniesień. Niestety dotknęło to także tych, którzy zmienili opony. Obie jezdnie DK7 były blokowane, a pługosolarki nie były przepuszczane. Dopiero eskorta Policji umożliwiła im przejazd i pracę. Stąd apel do kierowców o przepuszczanie sprzętu do odśnieżania i usuwania śliskości na drogach. Wszystkim się to opłaci. Kierowcy pojazdów ciężarowych powinni pamiętać o posiadaniu łańcuchów przeciwpoślizgowych i używaniu ich, kiedy zajdzie taka potrzeba - dodaje rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Warto pamiętać, że podgląd danych ze stacji meteorologicznych oraz kamer zlokalizowanych przy drogach krajowych woj. małopolskiego jest możliwy na stronie internetowej www.gddkia.gov.pl w zakładce „Serwis dla kierowców”. Każdy może sprawdzić, co w danym momencie dzieje się na drodze i jakie warunki tam panują.

Standardy utrzymania zimowego na drogach woj. małopolskiego

Autostrada A4, drogi ekspresowe oraz DK7 od granicy woj. małopolskiego i świętokrzyskiego do granicy państwa w Chyżnem, czyli 260,5 km dróg jest w I standardzie zimowego utrzymania. Oznacza to, że do 4 godzin po ustaniu opadów śniegu na jezdni może zalegać luźny śnieg, a do 6 godzin błoto pośniegowe. Po tym czasie jezdnie mają być odśnieżone, a śliskość zlikwidowana. Gołoledź, szron i szadź mają być usunięte do 3 godzin od momentu zaobserwowania zjawiska, a śliskość pośniegowa do 4 godzin. Pozostałe drogi krajowe są w standardzie II (489,4 km) i III standardzie (221,8 km), gdzie czas na usuwanie zimowych utrudnień się wydłuża.


Na terenie Małopolski dostępnych jest:
- 149 solarek opłużonych,
- 5 pługów wirnikowych (+2 w rezerwie),
- 8 równiarek,
- 37 ładowarek,
- 44 jednostki do odśnieżania chodników.
Pojazdy są wyposażone w środki łączności systemu GPS, a podgląd pracującego sprzętu jest możliwy poprzez system GPS w Punkcie Informacji Drogowej w Krakowie i Rejonach: Tarnów, Nowy Sącz, Nowy Targ i Wadowice, poprzez dedykowaną stronę internetową. Umożliwia to monitoring pojazdów zimowego utrzymania dróg i szybkie skierowanie w miejsca, gdzie akurat są potrzebne. GDDKiA ściśle współpracuje też z innymi służbami: Policją i Strażą Pożarną.

opr. s/

W ogłoszeniach drobnych na podhale24.pl znajdziesz wiele ofert NOWYCH I UŻYWANYCH OPON ZIMOWYCH, a w katalogu firm NAJLEPSZE ZAKŁADY WULKANIZACYJNE W REGIONIE. Polecamy!
zobacz także
komentarze
Tirman03.12.2020, 22:11
Najlepszym lekarstwem na głupotę byłby przepis, od pierwszego listopada ((najpóźniej ) nakaz jazdy na oponach zimowych a jak nie to pince złoty kawalerze i tyle
Z pustyni na Sacharze -górol03.12.2020, 00:16
Powiem tak , od 42 lat kierowcuję pojazdami typu ciężki bus, na Poona has całorocznych, jakosić za te lata ni miołem nawet stłuczki , teroz 20lat tyż taki i pojazdami jak Sprinter , 2 ml mil 3,2 mliona km , dziwi mnie wypowiedzi takich fachowców, jak tego co podpisuje się pomoc drogowa, tyś chłopie nie byli chyba w warunkach trudnych,trza przedewszystkim używać głowy , to i w szpilkach wyjdziecie na Giewont
Szuwarek02.12.2020, 04:24
W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku jeździłem cały rok na oponach uniwersalnych , inaczej całorocznych.Wtedy zimą śniegu było pod dostatkiem. Drogi byly białe,nie stosowano soli.Jeździło się całkiem bezpieczne.Duzo jeździłem po Podhalu. Posypywano wtedy piaskiem podjazdy i ostre zakręty i było super bezpiecznie. Obecnie sól czy też solanki ,stosowane do otrzymania przejezdności to najgorszy z mozliwych sposobów.
pomoc drogowa01.12.2020, 22:45
do rajdowiec i kończy się TAK jak w artykule "auto na barierkach'
misiek z gór01.12.2020, 09:24
Witam ,był u nas w górach teraz jak posypał świeży śnieg , lekarz z rodziną na letnich oponach , z Wałbrzycha ,i trzeba go było ratować podwózką w góry , niby uczony a sknera ,pozdrawiam .
rajdowiec01.12.2020, 08:43
do "pomoc drogowa" - nie czepiaj się zwykłych suwów bo są lepsze niż twój 15-letni paserati, kopcący i śmierdzący zgniłym zachodem. Mój jest NOWY i jest najlepszy, bo jest MÓJ.
Henryk01.12.2020, 08:24
A tam przynajmniej blacharze będą mieli robote
lewy migacz01.12.2020, 08:22
Popieram @pomoc drogowa, odholowanie na koszt właściciela na najbliższy policyjny parking, weryfikacja badań technicznych i uprawnień w pakiecie. Po roku zero problemów z blokowaniem dróg przez niepełnosprawnych umysłowo. Przez kieszeń do rozumu. Kierowcy rajdowcy, miszczowie, cfaniakowie, niech korzystają z transportu zbiorowego. Bezpieczeństwo i ekologia.
Acc01.12.2020, 07:22
Pragnę przypomnieć, że w paliwie i innych dobrach wszyscy płacimy na tyle wysokie podatki, że nasze drogi powinne być cały rok suchutkie jak pustynia. Pragnę też przypomnieć, że mimo ciążącego na m.in. GDDKIA utrzymania przejezdności dróg w okresie opadów śniegu a właściwie po nich GDDKIA czeka czasami na kilkukilunetrowe korki żeby cokolwiek zrobić.
Werty01.12.2020, 00:07
Co z Bukowiną T. ? Znów będą problemy z dojazdem w zimie?
pomoc drogowa30.11.2020, 23:51
skromnym zdaniem wszystkich na oponach letnich i (wielozez.) powinno się odholować na parking policyjny, lub do domku oczywiście na koszt kierowcy i tak zwani mistrzowie dróg może zostali by w domu, kupują sobie SUWY tzw napęd na jedno KÓŁECZKO, bo na "cztery nie stać" ale ma świadomość, że dojedzie wszędzie i (NIGDZIE).
Zobacz pełną wersję podhale24.pl