31.03.2021, 12:54 | czytano: 3161

Zakopane testuje polski autobus elektryczny (zdjęcia)

zdj. Piotr Korczak
ZAKOPANE. - Dostajemy dzisiaj do testów pojazd elektryczny. To kolejny krok dla Zakopanego, jeśli chodzi o rozwój usług komunikacyjnych, ale i przejścia na to, o co od lat się staramy, czyli eko-Zakopane - mówił podczas prezentacji autobusu o wdzięcznej nazwie "Pilea", wiceburmistrz Tomasz Filar.
Jednym z rozwiązań, o których wspomniał wiceburmistrz jest zarówno uruchomienie kolejnej inni transportu zbiorowego, jak również wymiana autobusów z normą spalin euro 6 na nowocześniejsze, czyli te z napędem elektrycznym.
To kolejny test tego typu autobusu, a według zapowiedzi - wkrótce odbędzie się kolejny.

- Są to pojazdy drogie, ale udało się nam złożyć aplikację do programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej "Zielony transport publiczny". Przeszliśmy pomyślnie dwie oceny i czekamy na rozstrzygnięcie. Jak dostaniemy grant, to te pojazdy będą jeździć na liniach obecnych i kolejnej , czyli na trasie Spyrkówka - Kuźnice - mówił Tomasz Filar. Dopytywany o cenę autobusu, powiedział, że cena będzie znana, po ogłoszeniu przetargu, ale mowa jest o kwocie ponad 2 mln zł. - Tak, te autobusy są droższe, od tradycyjnych, ale te koszty się zwrócą. W szerszej perspektywie chodzi o niską emisję i czystsze powietrze - podsumował.

Prezes spółki Tesko, świadczącej usługi transportu zbiorowego w Zakopanem dodała, że testy potrwają tydzień, do 7 kwietnia. - Autobus będzie jeździł na obu naszych liniach. Chcemy go sprawdzić na podjazdach i zjazdach. Po 7 kwietnia będziemy mogli więcej powiedzieć na temat samego pojazdu. Liczymy także na opinie pasażerów, które są dla nas ważne - powiedziała Monika Jaźwiec.

Pytana o poprzednie testy autobusu elektrycznego w Zakopanem w warunkach zimowych, prezes przyznała, że przy ujemnych temperaturach spada sprawność baterii. - Ale wiele zależy od samego sposobu eksploatacji i możliwości doładowania podczas zmiany. Nasz projekt przewiduje urządzenia pozwalające szybko doładować autobus podczas dniówki roboczej - wyjaśniła.
W trakcie prezentacji autobusu obecny był prezes zarządu ARP E-Vehicles. - To nasz najmniejszy autobus kompaktowy. Ten model może przejechać ok. 140 km na jednym doładowaniu. Ale posiadamy w ofercie bateria na ponad 200 i ponad 300 km - mówił Mariusz Wdowczyk.

- Ten autobus jest jedyny w swoim rodzaju. Posiada ładowarkę nasobną, czyli nie wymaga żadnej infrastruktury, wystarczy mu tylko podłączenie do sieci. Czas ładowania to 4,5 godzin, a przy zastosowaniu szybkich ładowarek możemy ograniczyć ten czas do dwóch. Co ważne, to jest polski produkt, o polskiej konstrukcji, zaprojektowany przez polskich konstruktorów. W 2019 roku na największych targach autobusowych w Brukseli uznano ten model za najbardziej innowacyjny autobus na świecie. A dziś jest w Zakopanem - skwitował prezes Wdowczyk.

s/ zdj. Piotr Korczak
komentarze
max31.03.2021, 21:32
Autobusy powinny być testowane w środku sezonu, kiedy są korki i pełne obłożenie miejsc siedzących i stojących. Dopiero wtedy testy byłyby w miarę realne, a nie teraz w sytuacji pandemii kiedy są pustki wszędzie.
Anka31.03.2021, 19:37
Kopciuszek i . napisali smutną prawdę. To po prostu pseudo ekologia.
autobus31.03.2021, 16:58
Właściciele busów będą go bardzo pilnować z gaśnicami żeby bateryjki mu się nie przegrzały.
Stoczniowcy31.03.2021, 15:30
Gdzie są nasze samochody elektryczne których miały być miliony przynajmniej tak obiecywał nasz Pinokio
Góral z Zakopanego31.03.2021, 15:27
w pewnej bajce jest mniej więcej tak " piękną wiadomość żeś schował na ostatku" a w rzeczywistości nie powiedzial całej prawdy, ile taki autobus przejedzie w zimie, a pod holami są dłuższe niż...w Brukseli. No ile, a prode godać.
1/35 sasina31.03.2021, 15:24
W przeliczeniu na autobusy to kurski dostaje ich 1 0 0 0 rocznie
Marcin31.03.2021, 15:07
Lepiej byście się zajęli trującym glifosatem który jest szkodliwy dla organizmów żywych a jest dodawany do wszystkiego: jedzenie, alkohol, papierosy unia go zakazała a w Polsce nikt o tym nie gada a druga sprawa maszty radiowe,maszty 5 g technologia wojskowa urządzenia pomiarowe wskazują na ogromne promieniowania które są szkodliwe dla ludzi i zwierząt a częstotliwości są kilka krotnie ponad normę dopuszczalną dla organizmów żywych.Tu niby ekologia a trujecie na potęgę z każdej strony.
Koń31.03.2021, 14:52
Nasz NARODOWY sukces ale czy to jest prototyp że go testujemy ?
kominiarz31.03.2021, 14:40
Taa ekologia a Niemcy palą Polskim węglem aż miło
Szkoła podstawowa klasa 4 przyroda : rośliny potrzebują CO2 do fotosyntezy by wytwarzać tlen,zielony lad żeby Niemcy mogli Polakom wciskać różne "urządzenia ekologiczne" a sami mają gdzieś jakieś ekologię (wiem bo mieszkam tam) pod obwodnicę,pod autostradę która ma lecieć przez podhale wycinane są ogromne hektary lasu i gdzie jest ta ekologia ? Jak chcecie tu robić z takiej pięknej zielonej Polski betonowa?
Zakaz palenia węglem i drewnem a z czego robi się pellet?
Nam kazali przekrywac dachy blachą bo niby eternit jest rakotwórczy to dlaczego Ameryka nadal go produkuje ? Ściema ściema i jeszcze raz ściema.
.31.03.2021, 14:10
A do bardzo mądrej wypowiedzi kopciuszka dodam, że na każdy kW załadowany do akumulatorów potrzeba ok 1,5 kW energii elektrycznej wyprodukowanej w 80% że spalania węgla. Po 10 latach eksploatacji trzeba jakoś zutylizować akumulatory zawierające metale ciężkie.
kopciuszek31.03.2021, 13:34
Za 2 miliony można by sfinansować podłączenie 100 budynków do geotermii lub częściowo dofinansować podłączenie 200 budynków. Licząc średnio koszt podłączenia budynku na 20 tysięcy. I to byłby realny wpływ na czyste powietrze i troska o środowisko i mieszkańców. A ten elektryczny autobusik to już na etapie produkcji jest zakałą dla środowiska a eksploatacja w warunkach górskich jest dyskusyjna. Będzie zapewne kilka razy droższa niż zwykłego ekologicznego spaliniaka. Zakładam że firma znalazła dobry sposób na promocje swoich pojazdów, zresztą nie oni pierwsi. TPN też promuje nieekologiczne elektryki. Tylko że oni zapewne mają z tego pieniądze. A miasto wiadomo, to nie są ich pieniądze, można szastać na prawo i lewo.
W każdym razie z ekologią niewiele ma to wspólnego oprócz chwytliwych haseł i ładnych kolorów. Miastu przydałoby się realne rozbudowanie transportu publicznego a nie robienie cyrków i szopek. Dlaczego w dalszym ciągu komunikacja miejska nie obsługuje najpopularniejszym turystycznie relacji? Bo jest konflikt interesów.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl