16.06.2021, 11:30 | czytano: 3288

Wóz hybrydowy wróci na drogę do Morskiego Oka. "Jeśli testy przebiegną pomyślnie, będą kolejne"

Wóz hybrydowy. Fot. Zbigniew Kowalski / TPN
TATRY. W tym tygodniu, po prawie trzyletniej przerwie, na drogę do Morskiego Oka wyjedzie wóz hybrydowy, który będzie wspomagał konie w transporcie turystów w góry.
- Wóz ma wspomagać pracę konia na podjazdach. Ten cały system jest automatyczny, niezależny od woli wozaka. Wtedy kiedy jest pod górę, odpowiedni układ czyta, że za duże obciążenie działa na konia i włącza się wspomaganie - tłumaczy Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego w Zakopanem.
Na razie na trasie ma pracować jeden taki wóz. Inicjatywa zastosowania wozów hybrydowych z napędem elektrycznym pojawiła się w 2016 roku, jednak w 2018 roku pojazd spłonął wskutek zwarcia instalacji elektrycznej. Nowy wóz przeszedł testy jesienią ub. roku i teraz będzie włączony do regularnej pracy. - Jeżeli wszystko będzie przebiegać pomyślnie, najprawdopodobniej będą dokupowane kolejne - zadeklarował dyrektor. Koszt jednego wozu to wydatek ok. 140 tys. zł.

r/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Ciekawy16.06.2021, 23:19
A ile ważą akumulatory?
z tąd16.06.2021, 15:43
No to se wreszcie konie pod i z górki na dyszlu będą siedzieć i na kopytach gwizdać.
Wsiok16.06.2021, 14:32
Tylko koni szkoda, bo będą miały dodatkowy balast do ciągnięcia. Napęd elektryczny jest jedynym gdzie czas ma wpływ na długość odcinka jaki zostanie pokonany na akumulatorach. To byłoby podobne do tego gdyby z samochodu spalinowego w czasie postoju ubywało samistnie paliwo i dystans do pokonania malał. Z elektrykami tak jest. Dziwie się, że park wchodzi w takie interesy, zamiast wprowadzić całkiem inną alternatywę.
Optymista16.06.2021, 12:40
Czyli konie będą tylko spacerować. Pod górę silnik elektryczny, z góry hamowanie (ładowanie baterii). Może by tak zamiast koni, do dyszla przyczepić atrapę np. niedźwiedzia albo teściową
Miastowy16.06.2021, 12:36
Rozumiem że konie będą miały na wozie dodatkowe obciążenie w postaci akumulatorów, które nie zniosą pracy pół roku w temp. -30 stopni. Chyba że będą miały pod ogonem solary. Widzę że jakiś cwaniak próbuje podpiąć się pod biznes górali i spać nie może !!!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl