18.05.2022, 18:52 | czytano: 8527

Ponad 20 osób uratowanych w Tatrach i 2 wypadki śmiertelne (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
Na Granatach i Rysach doszło dziś do śmiertelnych wypadków z udziałem turystów.
Ratownicy TOPR od rana mają bardzo dużo pracy. Niestety większość ratowanych nie była przygotowana do wędrówki w zimowych warunkach.
Tylko dzisiaj (18 maja) ponad 20 osób zostało uratowanych przez ratowników. Do jednego w wypadków doszło w okolicy Szpiglasowej Przełęczy, gdzie po śniegu zjechała rodzina. 11 – letnie dziecko nieprzytomne zostało przetransportowane do szpitala śmigłowcem.

Niestety doszło także do dwóch wypadków śmiertelnych. Dwóch mężczyzn poniosło śmierć na miejscu po upadkach z dużej wysokości na Rysach i Skrajnym Granacie.

Mimo iż dzień się już kończy, to ratownicy szykują się do poszukiwań mężczyzny, z którym nie ma kontaktu. Wybierał się na Rysy i powyżej Buli pod Rysami rozdzielił się z towarzyszącą mu osobą.

Słoneczna pogoda sprawiła, że wiele osób wybrało się na tatrzańskie szlaki. Niestety większość z nich nie zabrało ze sobą zimowego sprzętu, który nadal jest niezbędny do poruszania się w Tatrach, gdzie panują jeszcze warunki zimowe.
- Poślizgnięcia na stromych śniegach spowodowane najczęściej brakiem użycia sprzętu koniecznego do poruszania się w takich warunkach – mówi o najczęstszej przyczynie wypadków Piotr Konopka, ratownik TOPR. - W górach jest zima, ludzie chodzą bez raków, bez czekanów. Używają piekielnego wynalazku, czyli raczków, które dobrze się sprawdzają po zalodzonych chodnikach lub na drodze do Morskiego Oka, ale nie nadają się w strome partie gór - dodaje.

ms/

Może Cię zainteresować
komentarze
Leszek20.05.2022, 19:48
Wreszcie Pan ratownik Konopka z TOPRu napisał prawdę. Ostrzeżenie aby nie używać "piekielnego wynalazku" czyli raczków w wysokie partie Tatr w warunkach zimowych. A tak w ogóle to każdy poważny wypadek powinien być dokładnie opisany dlaczego się wydarzył bo nawet mając raki można się potknąć i zbyt późne hamowanie czekanem też przy dużym nastromieniu nie pomoże. Każdy wypadek to nieszczęście ale też nauka jak jego uniknąć. Warto przeczytać Wołanie W Górach Michała Jagiełło.
jo19.05.2022, 11:16
w dolinach maj wysoko w górach styczeń zimowego wyposazenia u turysyów brak bo jak na dole zielono to i u góry tez niewiedza brawura brak rozsadnego spojrzenia na sytuacje niestety konczą sie uszczerbkiem na zdrowiu lub tez jak w tym przypadku utratą życia ile to już razy góry pokazały ze są mocniejsze od nas
Zbooj19.05.2022, 10:50
Ktoś jeszcze jest przeciwny ubezpieczeniu w górach? Gdzie posłowie i senatorowie z Podhala?! Fajnie się za pieniądze podatników fruwa helikopterem i płaci renty.
góral19.05.2022, 06:55
W głowach trzeba mieć mózg , a nie siano .tego się do łebóch nie nakładzie.
Osiol18.05.2022, 22:30
Brak właściwego sprzętu powinien być traktowany przez firmy ubezpieczeniowe... I powodować brak wypłacenia polisy na zycie
Wiele lat temu 2-3 wypadki na rok śmiertelne dziś wygląda to jak ostatnia prosta do pozbycia się problemów....
Montesa 300rr18.05.2022, 19:21
Nieśmiertelność i pewność siebie nie zadziałała,do gór trzeba mieć pokorę..
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl