23.05.2022, 16:00 | czytano: 4664

Metropolita z wizytą kanoniczną w Sieniawie

Fot. Kuria Metropolitarna w Krakowie
– Potrzebna była ta świątynia, ten Boży dom, jako miejsce spotkania człowieka z Bogiem – mówił abp Marek Jędraszewski podczas wizytacji kanonicznej w parafii św. Antoniego w Sieniawie.
Na Mszy św. o 9.30 powitano abp. Marka Jędraszewskiego. Na początku liturgii przedstawiciele parafian przedstawił historię świątyni i podziękowali arcybiskupowi za obecność, modlitwę i świadectwo.


W czasie tej Eucharystii metropolita krakowski odnosząc się do sytuacji na Ukrainie stwierdził, że największym błogosławieństwem, jakie przynosi Chrystus, jest pokój w ludzkich sercach. A człowiek miłość do Jezusa okazuje poprzez postępowanie zgodne z Ewangelią. Arcybiskup zwrócił uwagę na konieczność zrobienia rachunku sumienia z miłości do Jezusa i życia według wskazań Ewangelii.

Odnosząc się do zrelacjonowanego przez proboszcza życia parafii, arcybiskup powiedział, że to wspaniały obraz zatroskania o to, aby kochać Boga, aby ciągle do Niego wracać z wiarą i miłością, aby ciągle na nowo weryfikować, kim wobec Najwyższego się jest. – Potrzebna była ta świątynia, ten Boży dom, jako miejsce spotkania człowieka z Bogiem. Spotkania w parafialnej wspólnocie – mówił metropolita. Przypomniał, że na początku czerwca będzie obchodzona 25. rocznica wizyty Jana Pawła II na Podhalu, a ówczesne papieskie wezwanie do obrony krzyża dziś wydaje się jeszcze bardziej aktualne niż wtedy. Arcybiskup zaznaczył, że nie chodzi tylko o obronę krzyża w przestrzeni publicznej, ale tę obronę trzeba rozpocząć od własnego serca.



Po Mszy św. metropolita spotkał się z przedstawicielami Rady Parafialnej, Domowego Kościoła, Caritas.

Abp Marek Jędraszewski przewodniczył uroczystej sumie parafialnej. W czasie homilii, komentując Sobór Jerozolimski opisany w Dziejach Apostolskich zwrócił uwagę, że decyzje podjęte wówczas przez Apostołów były brzemienne w skutkach. Gdyby zdecydowano wówczas o jakiejś formie powrotu do Prawa Mojżeszowego, to Kościół nie nabrałby wymiaru uniwersalnego, a stał się jedynie jakąś sektą judaizmu. Metropolita krakowski podkreślił, że wypełnianie dwóch przykazań miłości zostawionych przez Jezusa daje chrześcijanom poczucie wolności dziecka Bożego i tego, że są powołani do zbawienia.

Arcybiskup odnosząc się do wizji św. Jana z Apokalipsy stwierdził, że życie pierwszych chrześcijan było mocno naznaczone nadzieją na życie wieczne. – Kościół to nie tylko Kościół zmagań o prawdę wyrażaną na co dzień Ewangelii. Kościół to wspólnota ludzi wierzących, która ma głęboką nadzieję w to, że będąc wiernymi Chrystusowi na co dzień, przestrzegając Chrystusowej Ewangelii każdego dnia, kiedy przekroczą próg wieczności dostąpią zbawienia wiecznego – mówił podkreślając, że chrześcijanie zbawieni są już samą nadzieją, pewnością wiary, że wierność Słowu Bożemu doprowadzi ich do tego, że w chwili sądu Chrystus postawi ich po swojej prawej stronie. Metropolita zaznaczył, że z tej nadziei bierze się chrześcijańska moc, której nie są w stanie złamać prześladowania czy trudności.


Arcybiskup wskazał, że wiara umacnia się wtedy, gdy chrześcijanie proszą o dary Ducha Świętego. Podkreślił, że w czasach zamętu i niepokoju, trzeba wracać do pierwotnej nauki Apostołów, do tego, czego uczy każdy następca św. Piotra razem z kolegium biskupów. – Trzeba otwierać się na natchnienia Ducha Świętego, by nie zagubić się na drogach naszej codzienności – mówił abp Marek Jędraszewski. Przypomniał słowa św. Jana Pawła II o obronie krzyża, które Ojciec Święty wypowiedział w czasie wizyty na Podhalu przed 25 laty. – Krzyż mówi o męce i śmierci Chrystusa. Ale krzyż mówi także o Jego zwycięstwie, bo trzy dni po śmierci Chrystus zmartwychwstał dając nam przykład i dając nam nadzieję, że złączeni z Nim miłością do Niego, także kiedyś z Nim powstaniemy z martwych – mówił metropolita. – Mocą Ducha Świętego trwajmy przy krzyżu, w którym jest nasze zbawienie – zachęcał i poprosił, by 6 czerwca, gdy Episkopat Polski, pod Wielką Krokwią, będzie celebrował jubileuszową Eucharystię, powtórzyć słowa św. Andrzeja Apostoła tuż sprzed jego męczeńskiej śmierci: „Witaj krzyżu, moja jedyna nadziejo”.



Po Mszy św. w kościele odbyło się spotkanie z dziećmi, młodzieżą, członkami Stowarzyszenia Zakątek Sieniawski, szafarzami, kołem gospodyń wiejskich, kościelnym, organistą i parafialnym kronikarzem.

Źródło: Kuria Metropolitarna w Krakowie, oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
galerianka25.05.2022, 12:29
Widzę puste ławki. Młodzieży naliczyłam na palcach jednej ręki (nie mówię o dzieciach zaciągniętych siła) Czyżby erozja? A może oświecenie?
dziadek24.05.2022, 16:19
Pewnie, że jest wszędzie, ja się modlę nawet w piwnicy. Nie wolno...?
ciekawski23.05.2022, 21:54
@Ameno
Spotykam Go wszędzie i codziennie
Ameno23.05.2022, 18:34
@ciekawski.Obyś nie musiał Go spotkać dokładnie wszędzie.
ciekawski23.05.2022, 17:30
"? Potrzebna była ta świątynia, ten Boży dom, jako miejsce spotkania człowieka z Bogiem " - Bóg jest wszędzie a najmniej Go jest w kościele.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl