29.09.2022, 08:47 | czytano: 3662

Kolejny przypadek oszustwa na węgiel w naszym regionie. Policja przestrzega przed "okazjami"

Fot. KPP Nowy Targ
Mieszkanka powiatu nowotarskiego wpłaciła zaliczkę za węgiel. Zamówionego opału nie otrzymała i straciła 3 tysiące złotych.
Oszuści wykorzystają każdą okazję, aby wyłudzić pieniądze. Obecnie węgiel na zimę, to produkt deficytowy i droższy niż w ubiegłych latach. Nic więc dziwnego, że szukamy korzystnej oferty sprzedaży.
Na początku września mieszkanka powiatu nowotarskiego znalazła w Internecie, na popularnym portalu ogłoszeniowym, ofertę sprzedaży węgla w bardzo okazyjnej cenie. Sprawdziła w Internecie opinie o sprzedającym, jednak nie znalazła na jego temat ani negatywnych, ani pozytywnych komentarzy. Skontaktowała się więc ze sprzedającym i uzgodniła warunki zakupu 5 ton opału.

Zanim kobieta miała otrzymać zamówiony towar, najpierw musiała wpłacić zaliczkę w kwocie 3 tysięcy złotych. Sprzedający przekonywał ją, że niejednokrotnie został oszukany, dlatego w pierwszej kolejności żąda zaliczki od klientów. Kupująca niczego nie podejrzewając wpłaciła na wskazane konto 3 tysiące złotych. Kiedy umówiony okres 1,5 tygodnia na dostawę minął, zaniepokojona skontaktowała się ze sprzedawcą. Mężczyzna oświadczył, że żadnego przelewu nie otrzymał i wyłączył telefon.

Kobieta ponownie sprawdziła informacje w Internecie na temat sprzedawcy i znalazła kilka negatywnych komentarzy sugerujących oszustwo i sprawę zgłosiła w komendzie. Postępowanie w sprawie oszustwa internetowego prowadzą policjanci z Wydziału do walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

Źródło: KPP Nowy Targ, r/
Może Cię zainteresować
komentarze
fbb129.09.2022, 19:16
Stefan Kisielewski przypomina : "Socjalizm to ustrój, w którym bohatersko zwalcza się problemy nieznane w innym ustroju".
zimno wszędzie, bidno wszędzie29.09.2022, 15:15
Polskojęzyczny rząd wpędza mieszkańców kolonii w biedę. Żeby mieć pewność że w tej biedzie pozostaną i nie będą aspirować do normalności, sprawnie likwiduje się biedaszyby. Jednak urzędnicy, samorządowcy i służby w kolonii mogą zorganizować coś szybko, sprawnie, skutecznie, niezawodnie, z wyprzedzeniem i skutkiem natychmiastowym i w rozsądnych kosztach.

"Mogę dziś powiedzieć, że na szczęście jest to proceder (biedaszyby) marginalny. Wynika to z tego, że zaangażowanie straży pożarnej, policji jest duże. Odbywają się cały czas patrole. Są wynajęte firmy zewnętrzne, które natychmiast zasypują te dziury w ziemi. To oczywiście kosztuje. To niszczenie terenów zielonych jest z punktu widzenia środowiskowego bardzo szkodliwe. Wywołuje niepowetowane straty w roślinności i terenie. Nie mniej zasypujemy tak szybko, jak tylko możemy" Mówi Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Pamiętajcie! Jeśli biedować to z godnością, ekologicznie, bezpiecznie i po cichu!
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl