13.11.2022, 11:04 | czytano: 2733

Długi weekend - pracowity dla ratowników. Seria interwencji

zdj. GP GOPR
W sobotę doszło do kilku zdarzeń w Pieninach i Gorcach. Było to złamanie nogi, zasłabnięcie, krwotok oraz poważny wypadek na motocyklu.
Wczoraj około południa z Centrum Powiadamiania Ratunkowego nadeszło zgłoszenie o turyście, który poślizgnął się na zalegających liściach podczas zejścia z Wysokiego Wierchu w Pieninach. Efektem upadku było złamanie nogi. Poszkodowanego zwieziono do Jaworek.
Dwie godziny później ratownicy w Stacji Centralnej w Rabce równocześnie odbierają dwa zgłoszenia o wypadkach. Pierwszy to zasłabnięcie na szlaku czerwonym z Turbacza w stronę Przełęczy Knurowskich 11-letniej turystki. Na ratunek ruszyli GOPR-owcy ze Stacji Ratunkowej na Turbacza. W tym samym czasie drugie zdarzenie okazuje się bardziej dramatyczne. W rejonie Jaworzynki Gorcowskiej kierujący pojazd typu cross z dużą siłą uderzył w przydrożną przeszkodę.

Świadkowie wypadku zawiadamiają GOPR. Poszkodowany był przez dłuższą chwilę nieprzytomny, po odzyskaniu zmysłów - skarżył się na silny ból brzucha, okolic miednicy oraz klatki piersiowej. Dodatkowo miał wyraźne problemy z oddychaniem. Natychmiast na miejsce zostają wysłane dwa zespoły ratunkowe. Jeden z Ochotnicy, drugi ze Szczawnicy. Równocześnie zostaje zadysponowany śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.


Czas nagli ponieważ stan poszkodowanego pogarsza się, a nieuchronnie zbliża się zachód słońca, co może skomplikować dolot śmigłowca. Po dotarciu na miejsce wypadku ratownicy GOPR stabilizują medycznie poszkodowanego, przygotowują przygodne lądowisko dla śmigłowca. Chwilę po zachodzie słońca, poszkodowany zostaje przekazany do powietrznej karetki i odlatuje do krakowskiego szpitala. Akcja kończy się po 18-tej.

Równocześnie z tymi działaniami udzielana jest pomoc młodemu turyście na Turbaczu, który przyszedł do dyżurki z obfitym, nie dającym się zatamować krwotokiem z nosa. Młody turysta wraz z 11-letnia turystką która ratownicy przywieźli z rejonu Polany Gabrowskiej do dyżurki, zostają zwiezieni na SOR w Nowym Targu samochodem z dyżurki na Długiej Polanie.

opr.s/ zdj. GP GOPR
Może Cię zainteresować
komentarze
Dryg13.11.2022, 22:23
Niech se jeżdżą na czym chcą i ile chcą , zazdrościmy?
Radecki13.11.2022, 11:49
Na tych skuterach to jeżdżą po 200 bez opamiętania , to ostatni czas żeby jeszcze w tym roku poszaleć bo w miarę ciepło jest .
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl