05.12.2022, 18:10 | czytano: 5596

Wyciąg narciarski na Galicowej Grapie zostanie otwarty na sezon 2024/2025 (wizualizacje, zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
W centrum Poronina powstanie ośrodek narciarski z 4-osobową kanapą? PKL chce zainwestować ok. 60 mln zł, ale trzeba uaktualnić pozwolenia właścicieli. Warunkiem realizacji inwestycji jest także powstanie letnich atrakcji, które zapewnią całoroczne funkcjonowanie ośrodka.
Wieczorem w niedzielę 4 grudnia w auli szkoły podstawowej w Poroninie spotkali się właściciele gruntów na Galicowej Grapie z przedstawicielami gminy, a także firm 4SKI oraz Polskich Kolei Linowych.
- Bez mocnego Poronina gmina nie będzie się w pełni rozwijać. Poronin może się stać taka lokomotywa, która pociągnie inne miejscowości. Bez wsparcia gminy rozwój narciarstwa będzie niemożliwy. Od kilku lat to była intensywna praca administracyjna - mówi Anita Żegleń, wójt gminy Poronin.

Wójt mówiła, że przychodzą do niej osoby, które są zdania, aby szanować zieleń, aby nie robić tak dużych inwestycji. - Jestem wójtem w gminie, która pracuje i daje pracę innym. Patrzę na to kto mówi. czy jest to pracownik na etacie, osoba pracująca za granicą, czy przedsiębiorca, który daje pracę kilkunastu osobom - zaznacza wójt Żegleń. - Szanujemy zieleń, szanujemy przyrodę. Tak, to jest nasze dziedzictwo - dodaje.

Po krótkim wstępie i przywitaniu przybyłych gości głos zabrał Andrzej Bielawa ze spółki 4SKI, który od dłuższego czasu próbował stworzyć w tym miejscu stok narciarski. Przedstawił on przybyłym na spotkanie na jakim etapie są przygotowania.

- Mamy podpisane umowy dzierżawy na cały obszar. Jest prawomocna decyzja o budowie, która trwa do dzisiaj. Poszukiwaliśmy inwestora projektu. Wykonaliśmy gigantyczna prace, żeby te wszystkie pozwolenia utrzymać w mocy - informuje Andrzej Bielawa. - Podpisaliśmy porozumienie z PKL. To przełom w turystycznym rozwoju Poronina. Z ulga przekazuje nowemu inwestorowi ten projekt, który trwa już 12 lat - dodaje.

Współwłaściciel spółki 4SKI wspomniał, że miał możliwość odsprzedać projekt, lub realizować do w mniejszej skali, co proponowali mu inni biznesmeni. Mimo to, udało się znaleźć pewnego inwestora jakim jest PKL.

Prezes Polskich Kolei Linowych Daniel Pitrus po przedstawieniu spółki jako lidera na rynku turystycznym w Polsce opowiedział o planach na ośrodek narciarski na Galicowej Grapie.

- Nowoczesna stacją narciarska to szansa na rozwój Poronina ale ośrodek musi być całoroczny - zapowiada Daniel Pitrus. - Mamy wymyślone atrakcje typu tyrolka i zjeżdżalnie. Muszą być atrakcje, które przedłużą sezon. Może uda się zrobić wieże widokową - zdradza tylko niewielką część pomysłów na Galicową Grapę prezes PKL.
Spółka musi jednak podpisać nowe umowy z właścicielami gruntów. Unormowane będą dla wszystkich stawki za dzierżawę terenów. Będą one podzielone na cztery stawki od 3,25 zł / m2 do aż 1300 zł w przypadku miejsca zajętego pod podporę wyciągu. Umowy będą obowiązywać do 31 maja 2048 roku, jednak stawki będą podlegać waloryzacji. Nowością jest także czynsz naliczany od momentu podpisania umowy, jednak jego pierwsza wypłata nastąpi w momencie oddania inwestycji do użytku.

Wśród przybyłych na spotkanie osób niemal wszyscy byli zachwyceni pomysłem powrotu narciarstwa do centrum Poronina i na Galicową Grapę. Znalazły się jednak osoby, którym inwestycja będzie przeszkadzać.

- Takie zebranie jest nie w porządku. Nie było nigdzie informacji. Nawet ksiądz nie zapraszał. Jest bardzo dużo osób, które nie zostały zaproszone i są przeciwne inwestycjom. Które działki są brane pod uwagę? Co z tymi, co się nie zgodzą? Będziecie ich wywłaszczać? - dopytywała pani Helena Brener.

Wójt Poronina zapewniła, że nikt nie będzie nikogo wywłaszczać, a spotkanie mimo, że było otwarte i każdy mógł na nie przyjść, to było przede wszystkim skierowane do właścicieli gruntów, po których będzie wytyczona trasa narciarska. Podobnie zapewniał prezes PKL, który poinformował, że jeżeli nie będzie chęci ze strony właścicieli gruntów na realizację inwestycji, to nikt na siłę nie będzie ich przekonywać.

ms/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Gorol07.12.2022, 13:17
Na Dziubasowkach już by był ale Pan radny Łapsa postawił dom na środku i na wszystkich w ... Patrzcie ludzie na kogo głosujecie ... Radny jak zwykle ponad prawem .
mieszkanka06.12.2022, 23:16
Gratulacje dla Poronina!A co Ochotnica
Tu się jakoś ludzie dogadują i powstaje coś fantastycznego dla całej wspólnoty a w tej naszej Ochotnicy wójt Królczyk trwoni pieniądze w zastraszającym tempie . Dług już sięga 27 ml zł . Cóż radni nawet nie wiedzą że wójt zrobił drogę do swojej posiadłości za około 2 ml zł a ta droga daje mu możliwośc sprzedaży swojej ojcowizny za bajońską kwotę -napiszę o tym póżniej . Pieniądze w wysokości 7 ml zł zwraca z remontu Bajki w Tylmanowej -bo po co ma się męczyć , zabiegać za czymś co mu nie przynosi wymiernych korzyści materialnych . Buduje małpi gaj za 7 ml zł zamiast wydać to na rozwój wsi np zapoczątkować budowę wyciągu , sprowadzić ludzi z kapitałem to tylko myśli o sobie o kolsiach jak obejśc prawo jak zarobić na czym się tylko da . Wójcie Królczyk jesteś wielkim szkodnikiem a nie gazdą Ochotnicy ,wstyd nam ,że takiego mamy despote
Blokowy06.12.2022, 17:11
Wszyscy idą w turystykę z prawdziwego zdarzenia, Nowy Targ tylko w śmieciową!!!
jan06.12.2022, 16:56
Najlepszy teren na Podhalu na narty to właśnie Kowaniec bo jest najwyżej nie licząc Kasprowego i najdłużej leży śnieg. Trasa też była by najdłuższa no ale cóż. Wszędzie się da tylko nie w NT.
z Podhala06.12.2022, 11:19
Piękny pomysł, przynoszący właścicielom ziemi pieniądze, ale nie oczywiście źle i niedobrze, zgody nie ma, ale słabe...
Nowotarski Pinokio05.12.2022, 18:36
W NT dalej się kłóćcie zabudowujcie nielegalnie Dziubasówki i twórzcie wysypiska śmieci i spalarnie. Watycha gdzie obiecany wyciąg narciarski?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl