22.03.2023, 20:24 | czytano: 7416

Śmigłowiec ratunkowy lądował na Turbaczu

Fot. GP GOPR / Facebook
Około południa do ratownika pełniącego dyżur w stacji ratunkowej przy schronisku PTTK na Turbaczu zgłosił się mężczyzna z informacją, że jego siostra nagle źle się poczuła i jest z nią utrudniony kontakt.
Jak informuje Grupa Podhalańska GOPR, po wstępnych badaniach ratownicy postanowili zadysponować śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przyleciał po chorą kobietę i zabrał ją do szpitala.
oprac. r/
Może Cię zainteresować
komentarze
kapitan pucia23.03.2023, 13:17
Mateusz, nie było nigdy takich wymogów. Chyba, że ktoś jechał do sanatorium albo na turnus leczniczy czy rehabilitacyjny. No ale w takich wypadkach to już był osobą chorą i lekarz który takiego pacjenta wysyłał musiał sie upewnić, że zmiana klimatu nie zaszkodzi. Ale normalni ludzie nigdy nie mieli ograniczeń w spędzaniu urlopów w górach.
Każdy to robi i robił na własną odpowiedzialność. Ale dorośli ludzie tak mają, że sami wybierają i ponoszą konsekwencje dobrych/złych wyborów. Dzisiaj problem jest w czym innym - wielu ludzi chce aby za nich mysleć, i żeby ktoś inny odpowiadał za nich. Nie pomyślę o zdrowiu i kondycji, to niech się GOPR martwi i mnie ratuje. Wybrałem kredyt frankowy ? to niech państwo mnie ratuje.
Nie przeczytałem instrukcji obsługi ? to niech sprzedawca/producent ratuje. I tak dalej...
No ale w tym wypadku nie wiadomo jak było. Zasłabniecie może sie trafić każdemu, to dość szerokie pojęcie. Brawa dla ratowników i LPRu.
autor autorski23.03.2023, 13:02
Joemonster, a co publikę obchodzi co pani było i gdzie się leczy. Jeżeli red wiedział to bardzo dobrze, że nie powiedział. Nie każda informacja musi być publiczna.
Mateusz23.03.2023, 10:38
Kilkanaście lat temu,by spędzać urlop w "górach "potrzebne było zaświadczenie od lekarza o braku przeciwskazań do pobytu w górach.
Dzisiaj rzuca się pomysł- jedziemy w góry i mało kto myśli czy ciśnienie w górach mu służy,czy jest w dobrej formie.
A Gorce czy Tatry dla większości to górki spacerowe a potem problem.
Sił brakuje i trzeba szukać pomocy w GOPRze czy TOPRze.
Wiadomo - każdemu może nagle coś przytrafić się.
Oby ta pani szybko wróciła do zdrowia
gprs23.03.2023, 07:24
Tu nie chodzi o rzetelna informacje tylko Turbacz-Śmigłowiec-Turbacz tzn wszyscy na Turbacz... tam herbatka jest za 10zł... pam.. para...
Joemonster22.03.2023, 21:41
Dzięki znakomitej robocie dziennikarskiej wiemy co pani było i do którego szpitala trafiła.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl