03.04.2023, 11:10 | czytano: 7863

Starosta Faber powiadamia prokuraturę: "To miało wywrzeć na mnie presję, abym wymusił zmianę pozwolenia, nawet niezgodnie z prawem"

Kadr z nagrania sesji
→ - Poprosiłem o włączenie się prokuratury na obecnym etapie sprawy - powiedział starosta Krzysztof Faber w oświadczeniu na temat tzw. sprawy biogazowni, wygłoszonym na sesji Rady Gminy Raba Wyżna.

→ Starosta spotkał się z rabiańskimi radnymi, żeby jeszcze raz – od początku do końca – wyjaśnić swój udział przy wydawaniu pozwolenia na budowę biogazowni na terenie państwowego gospodarstwa w Rabie Wyżnej

→ W Rabie Wyżnej trwa sprzeciw wobec budowy biogazowni. Mieszkańcy obawiają się uciążliwości związanych z jej działalnością
Oto co powiedział:
„Na początku chciałbym wyjaśnić skąd wziął się mój wniosek. Pan Przewodniczący Rady przesłał do mnie, jako starosty, Uchwałę Rady Gminy z dnia 30 listopada w sprawie wniosku mieszkańców dotyczącego sprzeciwu wobec planów zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego oraz realizacji inwestycji polegającej na budowie biogazowni.
W swojej odpowiedzi napisałem, że o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego decyduje wyłącznie Rada Gminy poprzez podjęcie stosownych uchwał. Zwróciłem również uwagę, że petycja mieszkańców powinna stanowić oczekiwany kierunek zmian w planie zagospodarowania przestrzennego.

Prosiłem również Państwa Radnych, jako mieszkaniec Raby, o podjęcie działań mających na celu wypracowanie rozwiązania zaistniałego konfliktu.

Ta moja prośba została potraktowane jako wniosek i skierowana do Komisji Skarg Wniosków i Petycji. Sprawa początkowo miała być rozpatrywana na sesji Rady Gminy w dniu 23 lutego. Chciałem uczestniczyć w tej dyskusji, ale w związku z pobytem w szpitalu zwróciłem się do Pana Przewodniczącego Rady oraz Pani Przewodniczącej Komisji o rozpatrzenie tego wniosku w terminie późniejszym, do czego się Państwo przychylili i za co dziękuję.

Przesłanie wspomnianej Uchwały Rady Gminy z informacją, że plan nie będzie zmieniony oraz petycją mieszkańców, niestety nie rodziło żadnych skutków prawnych dla wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, która była na tym etapie już wydana. Spowodowało to jedynie powstanie wrażenia, że starosta może, a nawet powinien w tej sprawie coś zrobić.
Państwo to na pewno dobrze wiedzą, ale pragnę przypomnieć. Według przepisów, starosta – jako organ administracyjny – wydaje decyzje w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego w ten sposób udzielając pozwolenia na budowę. Jest to procedura ściśle określona przepisami prawa budowlanego i ma charakter związany, a nie uznaniowy. W razie spełnienia wskazanych w prawie przesłanek, starosta, jako organ, ma obowiązek wydać pozwolenie na budowę. Podkreślę, obowiązek. Jednocześnie pragnę podkreślić, że odpowiedzialność za treść projektu ponosi projektant oraz organy opiniujące w zakresie przepisów przeciwpożarowych, sanitarnych, itp. Starostwo sprawdza zgodność inwestycji z planem miejscowym i przepisami techniczno - budowlanymi, a w pozostałym zakresie tylko kompletność projektu i dokonanych uzgodnień.

Starostwo wydaje prawie 2000 pozwoleń budowlanych rocznie. Postępowania te są prowadzone przez pracowników, którzy odpowiadają za wydanie decyzji w imieniu Starosty. Pracownicy działają samodzielnie, korzystając z zapisów prawa, swojego doświadczenia oraz pomocy prawników. Nie ma takiej praktyki, ani takiej możliwości, żeby konsultować ze mną osobiście czy dane pozwolenie powinno być wydane lub o jakie dokumenty powinno być uzupełniane.

W starostwie jest ponad 100 osób, które wydają różnego rodzaju decyzje w imieniu starosty. I to nie jest tak, że mogę osobiście mieć wpływ na to kto otrzyma pozwolenie budowlane, bezrobocie czy dofinansowanie z PCPR. Proszę sobie wyobrazić jaki byłby chaos gdybym ja, Krzysztof Faber, próbował wpływać na decyzje stosując uznaniowość. Nawet jeśli osobiście uważam, że byłoby lepiej gdyby zapadła inna decyzja, to pracownicy i starostwo muszą działać zgodnie z prawem. To nie jest tak, że według własnego uznania lub czyjegoś oczekiwania mogę podważyć postępowanie administracyjne. Co by wtedy znaczyło prawo… Tu nie chodzi o szukanie wymówek. Pan Przewodniczący sam na sesji w lutym powiedział:

„Każdy organ wydający i samorząd działa w granicach przepisu prawnego i tutaj nie możemy tego inaczej interpretować. Jeśli jest przepis to musimy się też stosować do niego”.

Pracownicy, jeszcze raz podkreślam, na podstawie złożonych dokumentów i ich oceny wydają decyzję, która musi być zgodna z prawem. Oczywiście może się zdarzyć, że wydana decyzja będzie nieakceptowalna lub wadliwa. Dlatego też istnieje tryb odwoławczy. W tej konkretnej sprawie wojewoda dwukrotnie potwierdził, że decyzja została wydana zgodnie z prawem. Istnieje też tryb wznowienia, który pozwala - już po wydaniu decyzji - ponownie ocenić czy organ miał pełną wiedzę niezbędną do właściwej oceny zgodności inwestycji z przepisami. W końcu - podmiot niezadowolony - może zwrócić się do sądu o rozpatrzenie swoich argumentów i uchylenie kwestionowanej decyzji.

Jednocześnie, mając na uwadze protest mieszkańców, osobiście uważam, że jeżeli większość mieszkańców Raby nie chce takiej inwestycji to nie powinna ona powstać. Dlatego też, po nieuznaniu przez Pana Wojewodę odwołania, zwróciłem się do niego jeszcze raz z wnioskiem o rozpatrzenie możliwości wznowienia postępowania. Odpowiedź była negatywna. Z tego powodu, tuż przed moim pobytem w szpitalu, zwróciłem się o ponowne wewnętrzne przeanalizowanie w starostwie czy istnieją jakiekolwiek przesłanki do wznowienia postępowania.
Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że przesłanie przez gminę informacji, że plan nie będzie zmieniony wraz z petycją mieszkańców, niestety nie rodziło żadnych skutków prawnych. Moim zdaniem chodziło tylko o przesunięcie problemu na starostwo.

Podobnie powtarzanie informacji, że decyzja jest wydana niezgodnie z planem zagospodarowania, czy została rozpatrzona niewłaściwie, spowodowało wrażenie, że ja, jako Krzysztof Faber, mogę to pozwolenie budowlane wycofać lub zmienić. Z niespotykaną skalą pojawiły się też różnego rodzaju insynuacje, plotki i kłamstwa oraz fabrykowanie nieprawdziwych informacji w stosunku do mnie i rodziny. W moim odczuciu to wszystko, w połączeniu z ogromnym strachem mieszkańców, miało wywrzeć na mnie presję, abym wymusił zmianę pozwolenia, nawet niezgodnie z prawem. Tą ogromną presję odczułem i jej nie wytrzymałem, bo niestety zgodnie z prawem nie mogłem spełnić oczekiwań mieszkańców.

To co się stało boli mnie tym bardziej, że przez wszystkie lata pracy byłem otwarty na problemy mieszkańców i starałem się im pomóc w miarę moich możliwości. Ale nie jestem wszechmogący i muszę działać zgodnie z prawem.

Mając na uwadze dobro Raby i naszej wspólnoty, uważałem, że powinny zostać podjęte takie działania, które umożliwiłyby znalezienie rzeczywistego rozwiązania. Niestety pretensje i presja wobec mnie nie mogą rozwiązać tego problemu. Starostwo nie ma możliwości wpływu na politykę zagospodarowania terenów oraz decydowania co powinno się znajdować w danym miejscu. Takie działania muszą wychodzić z poziomu gminnego i cieszę się, że na ostatniej sesji Państwo takie działania podjęli.
Przechodząc do kolejnego zagadnienia - mając na uwadze kwestię zaufania mieszkańców do instytucji samorządowych i państwowych, chciałbym zwrócić uwagę, że decyzja odnośnie pozwolenia była kilkukrotnie analizowana przez wojewodę. Dlatego też chciałbym odnieść się do kilku często podnoszonych spraw.

Pierwszą kwestią jest twierdzenie, że plan zagospodarowania przestrzennego został niewłaściwie zinterpretowany przez starostwo. W tej kwestii wojewoda stwierdził, że ustalenia organu I instancji są właściwe i uznał, że projekt budowlany jest zgodny z miejscowym planem.

W zakresie informowania Gminy oraz nieuznania Gminy za stronę, Wojewoda stwierdził, że Gmina Raba została właściwie poinformowana jako organ w zakresie planowania przestrzennego (w kwietniu oraz w sierpniu 2022 roku). A fakt, że droga gminna przebiega obok działki nie stanowi podstawy do uznania jej za stronę.

Także odnośnie ustalania stron, Wojewoda podkreśla, że od 2020 roku, po zmianie prawa, przepisy zawężają możliwość nadawania statusu strony i tego typu inwestycje mogą powstawać nawet w odległości 40 metrów od granicy działki. Może wydawać się to nam absurdalne, ale taki jest przepis.

W zakresie decyzji środowiskowej Wojewoda cytuje: „W stosunku do wyłączonych biogazowni rolniczych nie jest koniecznie ani możliwe uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach”. W kontekście zarzutu, że mogliśmy poprosić o decyzję środowiskową dla samej biogazowni chciałbym tutaj podkreślić sformułowanie: „nie jest koniecznie ani możliwe”.

Nie jestem planistą ani projektantem. Jednakże, zwracając uwagę na zebrane dokumenty oraz analizy potwierdzone przez Wojewodę, uważam, że należałoby w sposób bardziej wyważony wypowiadać się o kwestiach związanych z wydaniem pozwolenia. I o to bardzo Państwa proszę. Wypowiadajmy się odpowiedzialnie.

Gdyby ktoś z Państwa chciał poznać więcej szczegółów prawnych dotyczących wydanej decyzji i uzasadnień wojewody to zachęcam do ich uzyskania poprzez zapytanie do starostwa.

Mając na względzie ważność sprawy, jak i zgłaszane uwagi w zakresie postępowania administracyjnego, poprosiłem o włączenie się prokuratury na obecnym etapie sprawy.

Podsumowując, chciałem jeszcze raz podkreślić, że rozumiem obawy i jeśli większość mieszkańców Raby nie chce takiej inwestycji to nie powinna ona powstać. Natomiast powtarzam, że musi to być wypracowane na poziomie gminy lub zmiany przepisów budowlanych. Starostwo musi działać w granicach prawa i w oparciu o dokumenty. Jeśli ktoś z Państwa ma wiedzę o odpowiednich dowodach, dokumentach, które mogłyby wpłynąć na pozwolenie budowlane, to bardzo proszę o złożenie pisemnego zawiadomienia do starostwa. Dziękuję Państwu za możliwość zabrania głosu”.

oprac. r/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
rab26.04.2023, 21:27
P.Faber niech Pan już nie wykręca się ale powie tylko, jak Pan stanął w obronie mieszkańców dowiadując się o biogazowni,czy jedno słowo sprzeciwu Pan wyraził,czy było to Panu na rękę.
Ilonka14.04.2023, 19:46
A kto to taki Faber ???
Puncia05.04.2023, 08:05
Crazy dobrze pisze , włodarze polski i świata chcą sklucic jak najwięcej ludzi ze sobą
Monika bez stanika05.04.2023, 08:00
Crazy ma rację
Annka05.04.2023, 07:59
A smród nadal na wsi !
Rabion04.04.2023, 11:00
A to teraz Starosta sam zgłosił problem...?, który wcześniej sam spowodował do prokuratury ...? i stało się to po jego odwiedzinach na warszawskich salonach ...wraz ze swoim posłem , czyżby byli na imieninach ...u ZIBIEGO?
"Rabiański Prorok"04.04.2023, 10:31
Bardzo trafiony w sedno komentarz ...Rabiański Prorok23:02, 14 lutego 2023
Każdy jak jeden mieszkaniec Raby będzie za tą biogazownią pod warunkiem, że jeżeli smród wyjdzie poza teren inwestycji to na drugi dzień Pon Starosta i Pon Wojewoda wyda rozporządzenie czy doprowadzi do natychmiastowego zamknięcia eko biogazownika smrodu. Czy uczynicie to powiedzcie. Teraz macie prawo aby ponownie nie rozpatrzyć odwołania. Za rok powiecie, że nie możecie wstrzymać produkcji w biogazowniku smrodu bo to nie wasze kompetencje. Proszę odpowiedzcie ile lat upłynie aby zamknąć ten gnoiownik. Czy Starosta i Wojewoda wystąpią o zamknięcie szambognojownika i wstawią się za mieszkańcami Raby. NIGDY
Kto inwestuje mając tak krótki termin dzierżawy nie wiedząc co będzie za 6 lat od początku.
Gdyby prawo było egzekwowane natychmiast to ten inwestor nawet by nie pomyślał o biogazoweniku, bo wie, że smród musi być choćby przy rozładunku.
Plan jest prosty
1. Dzierżawa krótkoterminowa przedłużana ze względu na koszty i wiecznie trwające inwestycje. 2 Budowa Biogazownik smrodu zaniży wartość dzierżawionych gruntów. 3 Wykup PGR-u około 140 ? hektarów.
4 Przekształcenie gruntów rolnych na budowlane. 5 Zamknięcie Biogazownika smrodu. 6. Sprzedaż podzielonych gruntów i uzbrojonych działek budowlanych z całkowitym czystym powietrzem wspaniałym widokiem a dzięki czemu. Bo Biogazownik smrodu został zlikwidowany za co otrzymają pieniądze bo zlikwidowali źródło smrodu. MIESZKAŃCY RABY WYŻNEJ BĘDĄ WDZIĘCZNI Panu Binwestorowi, że łaskawie przywrócił świeże powietrze i ekologię. Ludzie i nasze dzieci zaczną powracać do rodzinnych domów i budować nowe domy. Ale to będzie za 21 lat.
Frasne04.04.2023, 04:03
@Annka, wygralas internet! Hahaha!
Lol03.04.2023, 22:52
Lamentuje niczym Siarka w swym płomiennym wystąpieniu.

Chcemy prawdy!
Nie chcemy biog***a
Anka03.04.2023, 20:50
A co wam przeszkadza smród na wsi ?!
Anka03.04.2023, 20:50
A co wam przeszkadza smród na wsi ?!
babka03.04.2023, 20:45
Szkoda, że nie piszecie jak na tej sesji Wodziak zaorał Fabera
Rabianin03.04.2023, 19:41
Tania zagrywka Fabera. Zgłosi do prokuratury, prokuratura umorzy i ogłosi urbi et orbi, że wszystko jest w porządku. Mam nadzieję że wkrótce wparuje NIK i zrobi porządek w tym starostwie
sprawiedliwy03.04.2023, 19:28
Jeśli Budni ze stowarzyszenia i Bocianowski to byli tacy best friends forever, to może całość to jest zorganizowana akcja w celu uzyskania odszkodowania?
Biopierd z Raby Niżnej03.04.2023, 19:11
Oby wrocil do zdrowia bo Rabianie bedo go mieć na sumieniu .
Andrzej03.04.2023, 18:57
pozwolenia na budowę też nie są wydawane prawidłowo
Biopierd03.04.2023, 18:56
Myślę że pokuratura wszytko wyjaśni i niektórzy pójdą do paki
Ktos03.04.2023, 17:28
Ci wszyscy radni z Raby Wyżnej to nie wiedzą na co glosuja???
Annka03.04.2023, 17:18
A "smród" nadal wisi!
Harnaś03.04.2023, 17:05
Winny się teraz tłumaczy. Opowiadać bajki to można opowiadać dzieciom w przedszkolu. Trzeba przyznać się do błędu a nie opowiadać bzdur. Prokuratura to powinna się zająć urzędnikami którzy wydali tą niezgodne z prawem a za fałszywe informacje podane przez inwestora powinni się nim zająć.Kotlownia nie istnieje od 40 lat a on chce modernizować pytam co? To są pieniądze nas podatników. Niech buduję na swoim gruncie i za swoją kasę
crazy03.04.2023, 16:36
walka lokalnych biznesmenów i tyle. Tu nie chodzi o Rabę i jego mieszkańców. tylko o to kto przejmie jedne z najatrakcyjniejszych ziem w Rabie. za pomocą plotki niszczy się ludzi i sieje zamęt.
Dobre i niesmieszne03.04.2023, 16:31
Starosta prosi prokuraturę a we wszystko zamieszany poseł SP
chyba03.04.2023, 15:15
Ale chyba nie do nowotarskiej prokuratury? Chyba, że przekierują sprawę do innej prokuratury.
PO03.04.2023, 15:01
Tow.przestancie się kłócić,to źle dla naszej wspólnej listy życzeń.Niemozna atakować naszego starosty, ludzie nie wiedzą co mają myśleć o tym.Starosta jest nasz ,wybory idą wszystkie ręce na pokład, alleluja i do przodu niech żyje nam Unia Europejska i nasz krul Europy i lokolic hura.hura hurrra.
Monika bez stanika03.04.2023, 14:26
Panie Starosto niech się pan już przestanie kompromitować. Sprawa jest oczywista. Zdrowia życzę
wsiok03.04.2023, 14:25
Z tego co słychać od ludzi to starosta to był z Budnymi na wakacjach? I to nie raz.
Janosik03.04.2023, 14:21
Starostwa są niepotrzebne, a na tym przykładzie wyraźnie to widać. Starostwo niewygodne sprawy i tak zwala na gminę mimo, że zatrudnia 100 osób zajmujących się tylko zagospodarowaniem przestrzennym. Nie wspomnę o innych wydziałach, ale w całym starostwie to pewnie pracuje z pół tysiąca ludzi.
Starostwa są niepotrzebne w samorządzie. Powinny być silne gminy i województwa. Tak jak na Zachodzie. Dlatego powinno się zlikwidować samorząd powiatowy i takich problemów by nie było, a kraj oszczędziłby mnóstwo pieniędzy.
Coraz więcej powiatów przerzuca obowiązki na gminy.Powiaty w obecnym kształcie nie mają sensu. Lepiej je zlikwidować, a subwencje, które tam trafiają, przekazać gminom. Te poradziłyby sobie z zarządzaniem i finansowaniem inwestycji dużo lepiej. Dla oszczędności należy zlikwidować dużą część gmin i wszystkie powiaty. Czekam na partię, która ma takie projekty.
Potens03.04.2023, 14:01
Bidulek ten Faber, tak się biedny wzruszająco żali...
sprawiedliwy03.04.2023, 13:56
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sprawiedliwy03.04.2023, 13:56
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sprawiedliwy03.04.2023, 13:56
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sprawiedliwy03.04.2023, 13:56
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sprawiedliwy03.04.2023, 13:56
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sprawiedliwy03.04.2023, 13:55
Przez judaszów ,którzy się sprzedali dla sakiewki cierpieć może cała Raba Wyzna nie tylko,gdyż ten odór który w pogodę dusi czlowieka z wiatrem pójdzie bardzo daleko! i to czynią ci dla pozoru katolicy co w kazdą niedzielę chodzą do komuni!Procesje bedą o cudownych zapachach! To wszystko podchodzi pod dręczenie człowieka co jest grzechem ciężkim!Ciekawe tylko dlaczego w tej sprawie koscioł milczy!czyżby znowu niewiadomo o co chodziło?,a chodzi o !!!!!!
sroczek03.04.2023, 13:35
Starosta z Solidarnej Polski, minister Siarka z Solidarnej Polski, minister Ziobro z Solidarnej Polski. I wszystko jasne. Będzie jak z PZD
żanka03.04.2023, 13:32
Przecież jedni i drudzy Budni ze stowarzyszenia się kolegowali z Bocianowskim. A teraz co? Ktoś wie o co chodzi?
Helena03.04.2023, 12:45
W tym wszystkim biedni są ludzie. Za niekompetencje niektórych urzędników to oni będą cierpieć. Mialam doczynienia z biogazowniami za granicą i naprawdę nikomu nie życzę by był zmuszony mieszkać w ich okolicy. Zresztą za granicą tego typu obiekty są w szczerym polu ale w Polsce wszystko musi być byle jak, byle kasa się zgadzała.
WawEL RP03.04.2023, 12:44
To jest ewidentna manipulacja, a także plotki rozsiewane ze stron osób majętnych i wpływowych w kwestii lokalnych biznesów. Rabka jest gminą miejsko - wiejską i w jednym z sołectw można spokojnie taką biogazownię usytuować, jednakże można stwierdzić że to Rabka - Zdrój z krystalicznie świeżym powietrzem i tu powstaje problem bez dialogu na poziomie terytorialnym w kwestiach zarówno biznesowych jak i samorządowych.
Długopis03.04.2023, 12:36
Prokurator to powinien sprawdzić gdzie Pan Starosta jeździł na wakacje i z kim.... czy na wydane przez niego pozwolenie ktoś mógł mieć wpływ - oczywiście żeby rozwiać wszelkie wątpliwości i oczyścić Pana Starostę z wszelkich pomówień
czytelnik03.04.2023, 12:28
Bez prokuratury się nie obędzie, bo teraz to już chyba nikt nie wie czy tam jest kotłownia, czy jej nie ma. Za chwilę się okaże, że pod spodem jest reaktor jądrowy.

halo halo, pogotowie...? - tytuł tak sugeruje, ale jak się przeczyta całość to widać, że nie chodzi o nasyłanie prokuratury na ludzi. A niech wyjaśni czy faktycznie wszystko się zgadza z rzeczywistością.
Osiol03.04.2023, 12:25
Obywatele mają narzędzia referendum i wybory powinni z nich korzystać na wszystkich szczeblach....
halo, rada...?03.04.2023, 12:19
Radni by się mogli wziąć za jakąś sensowną pracę, a nie tylko głosować na tak. Ostatnie zdarzenia pokazują jak dobrze to działa
- Brak złożonego poprawnego wniosku do KOWRu, jedna radna się wygadała, że wniosek złożony w 2009 był błędny, a wniosek z 2020 wycofany, bo dotyczył punktu zbiórki odpadów
- Przekazane pieniądze na obwodnicę po czym umywanie rąk
- Zjazd do Biedronki
- Rozwój kanalizacji w tempie wolniejszym niż spadek inflacji
- Porozwalane niektóre drogi
halo, pogotowie...?03.04.2023, 11:37
Ten człowiek naprawdę jest oderwany od rzeczywistości. Nasyłać prokuraturę na swoich wyborców w przeddzień wyborów. Chyba że ma obiecany jakiś ministerialny stołek...???
jedzie mi tu czołg?03.04.2023, 11:19
Uderz w stół a nożyczki się odezwą. Na 100% pan starosta nic nie wiedział o planie budowy biogazowni w Rabie Wyżnej a inwestor nie sponsorował jego balów starosty.
piotr03.04.2023, 11:18
Jak człowiek się znajdzie w środku walki dwóch wielkich biznesów to tak to się właśnie kończy.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl