27.04.2023, 16:21 | czytano: 4627

Przez słabych gospodarzy ciężko chodzić po mieście - interwencja czytelnika (zdjęcia)

Fot. Marcin Szkodziński
Barbara Mietelska z Zakopanego chciałaby korzystać w chodników zarówno latem, jak i zimą, ale jest problem. Polega on na niewłaściwym utrzymaniu powierzchni przeznaczonych dla pieszych w mieście.
Właściciele posesji zimą nie odśnieżają chodników, a latem i jesienią nie przycinają drzew i krzewów, które zajmują przestrzeń chodnika uniemożliwiając korzystanie z niego. Czy lekarstwem będzie pomoc odgórna miasta?
Zimą bardzo często piszemy o nieodśnieżonych i śliskich chodnikach. Jest to problem nie tylko dla osób starszych lub niepełnosprawnych, ale także młodych i sprawnych, bo lód jest tak samo śliski dla każdego. Różnica jest tylko taka, że młoda osoba upadają może nie zrobić sobie tak dużej krzywdy, jak osoba starsza. Problem nieodśnieżonych chodników wraca jak bumerang każdego roku. Właściciele posesji, do których przylega chodnik nie wywiązują się z obowiązku odśnieżania, lub przy dużych opadach nie są w stanie na czas usunąć śniegu. Problemem są także pługi śnieżna, które szybko przejeżdżając narzucają śnieg na chodnik.

Latem problem korzystania z chodników nie znika. Gałęzie drzew zwisające nad traktem pieszym i krzewy przerastające przez płot zajmujące część chodnika skutecznie utrudniają przemieszczanie się pieszym.

Od kilku lat pojawia się propozycja, aby zimowe utrzymanie chodników miasta przejął magistrat. Problem pojawia się jednak w ilości chodników do odśnieżania i kosztach z tym związanych. Barbara Mietelska, która zwróciła się do naszej redakcji z problemem podała także pomysł. - Wystarczy podnieść podatki od nieruchomości. Osoby, które będą dbać o chodnik dostaną ulgę, żeby nie płaciły więcej. Ci, którzy pracują i nie mają czasu na odśnieżanie po prostu za to zapłacą - mówi pani Barbara.

Czy pomysł wprowadzenia opłaty w zamian za zimowe utrzymanie chodników przyjmie się pod Tatrami zarówno u mieszkańców, jak i u władz samorządowych?

ms/
Może Cię zainteresować
komentarze
żal serce ściska28.04.2023, 12:30
Było nawet nieźle w tym "kurorcie" , ale sie drastycznie psuje i coraz więcej ludzi to widzi i po kątach mówi o tym , ale boi się wyjść gdziekolwiek na zwenatrz , bo mówią ,że burmistrz obrósł w piórka i mozna nic w magistracie nie załatwić . Za długie te kadencje Kaczyński zrobił? Ani tego odwołać , ani gdzieś interweniować ? Pozostają jedynie takie portale społecznościowe jak Podhale24 , ale widać ,że i te bezimienne interwencje społeczne nic już nie dają ? Przerażenie coraz większe !
Misiek27.04.2023, 22:58
Ortografia,lud to chyba my.I takie tam inne byczusie.
Duduś27.04.2023, 19:18
A ta Barbara Mietelska niech weźmie sekator w dłoń i do roboty w czynie społecznym. Ale ludzie to teraz tylko narzekają.
co na to oszczędny27.04.2023, 18:41
Wyrastające krzewy na chodniki , to zmora zakopanego!. W Zakopanem od kilku lat najważniejszy jest Sylwester Marzeń i nic innego u burmistrza Doruli się nie liczy . Od co najmniej trzech lat nie maluje się z oszczędności , a nie podniesienia względów bezpieczeństwa zeber na przejściach nawet w centrum miasta . Jest to normalne panie burmistrzu?
Natka27.04.2023, 16:40
Totalne bzdury...
Natka27.04.2023, 16:40
Totalne bzdury...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl