Maria Naglak z Zębu obchodzi 60-lecie pracy twórczej. Spotkanie z artystką odbyło się podczas Poroniańskiego Lata w Gminnym Ośrodku Kultury.
Podczas spotkania, które prowadziły Anna Malacina – dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Poronienie, oraz Halina Stoch - artystka opowiadała o swojej wieloletniej twórczości, początkach i o tym, jak nauczyła się tkać. Zajmuje się nie tylko tkaniem kilimów, ale i haftem krzyżykowym. Twórczość to jej pasja. Wszystkie córki Marii Naglak oraz wnuczka również są uzdolnione artystycznie.- Pomagałam mamie wypracować normę w Cepelii. Kilimy szły na eksport. Jako jedyna z szóstki dzieci, cały czas jej przy tym towarzyszyłam. Kiedy mama zmarła, nie umiałam od tego odejść i nadal zajmowałam się tkaniem – wspominała Maria Naglak. Podczas spotkania w Poroninie mówiła, że tkactwo to już ginący zawód. - Gdyby ktoś chciał nauczyć się, jak pracować przy krośnie, to chętnie pokażę - mówiła.
Wykonanie jednej tkaniny zajmuje około miesiąc. Maria Naglak opowiadała, że zachowała jeden kilim, który robiła jej mama. Ma ponad 50 lat i wciąż jest w dobrym stanie. - Trzeba o nie dbać, przewietrzyć, wsypać ziarna pieprzu. Ja nigdy nie miałam moli w szafach, a mam pełny dom wełny – dodała.
Prace Marii Naglak – obrazy i kilimy, a wśród nich między innymi imponujące dzieło z motywem jarzębiny – można oglądać w Gminnym Ośrodku Kultury w Poroninie.
mp













