Po różnych, czasami krytycznych głosach na temat wyglądu budynku przyszłego przedszkola w Poroninie, głos w tej sprawie zabrali wójt Anita Żegleń i radni.
Przypomnijmy, iż główny zarzut, jaki się pojawił, dotyczył tego, że przedszkole które ma powstać, nie pasuje do krajobrazu Podhala i jest zbyt nowoczesne pod względem architektonicznym. Jednak wójt Anita Żegleń przekonuje, że ze względu na niewielką działkę, jaką gmina ma do dyspozycji, przede wszystkim trzeba pomyśleć o funkcjonalności i jak najlepszym jej wykorzystaniu. Murem za wójt stanęli przewodniczący rady oraz radni.
- Takie słowa krytyki też słyszałem, jak budowaliśmy szkołę w Murzasichlu, o nawiązaniu do tradycji góralskiej, do dachów góralskich. Jedni pisali, że budynek naszej szkoły to hangar na śmieci, drugim się to nie podobało, ja byłem za tą koncepcją od samego początku, bo teraz mamy efekt, bo widać, ile mamy dzięki temu dodatkowych pomieszczeń, przestrzeń wykorzystaną pod sam dach. Wykorzystaliśmy wszystko do cna. W tym przypadku jest tak samo. Ta koncepcja jest bardzo dobra. Albo się będziemy bawili w podchody, będziemy szukać dodatkowych spotkań, albo się pożegnamy z pieniędzmi, które mamy. Tak nie może być, żeby ktoś nam to wszystko zepsuł - mówił Adam Pawlikowski.
- Wszyscy wyraziliśmy poparcie dla jego budowy, bo wiemy w jakich warunkach obecnie dzieci się wychowują i bawią - powiedział radny Maciej Rybka. - Działkę mamy niewielką i musimy się skupić na celu, który sobie obraliśmy. Bierzemy wszystkie głosy pod uwagę, ale trzeba myśleć o funkcjonalności budynku, bezpieczeństwie i jak najlepszym wykorzystaniu terenu. Dlatego podpisuję się pod tym projektem obiema rękami - mówił. Podkreślił, że są możliwości upiększenia budynku o elementy architektury regionalnej, ale przede wszystkim trzeba myśleć o funkcjonalności budynku.
- Dziękujemy i doceniamy te wysiłki, które pani wkłada, żeby to przedszkole mogło powstać - dodała radna Anna Skupień.
- Jeżeli ktoś ma dobrą intencję i chce dać dobrą radę, to zawsze tego słucham. Mnie martwi wichrzycielstwo, bo ono obraca się przeciwko komuś. Zależy mi tylko na tym, żebyśmy w spokoju przygotowali przetarg - dodała. - Rzeczy, które są nowe, odmienne od gustów, budzą niepokój. Ja to rozumiem.
Kiedyś, jak mówiła - w Poroninie powstał kościół, o architekturze w żaden sposób nie nawiązującej do architektury sakralnej tego regionu. A jednak mieszkańcy przyjęli go "jak swój". Dlatego liczy, że teraz Poronianie z wyrozumiałością podejdą również do nowoczesnych rozwiązań, jakie są proponowane w sprawie przedszkola.
r/



