24.04.2024, 21:00 | czytano: 5195

Ostatnia droga Józefa Krzeptowskiego, ratownika TOPR (zdjęcia)

fot. Marcin Szkodziński
Prochy ratownika TOPR, przewodnika tatrzańskiego i narciarza, który przez lata zarządzał schroniskami w Tatrach, złożono na Pęksowym Brzyzku w grobie rodzinnym. W uroczystości pogrzebowej udział wzięły delegacje wielu organizacji.
Nabożeństwem żałobnym w starym kościółku na Pęksowym Brzyzku rozpoczęło się pożegnanie Józefa Krzeptowskiego. Zmarły dzięki swojej pracy jako ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, przewodnik tatrzański, a także prowadzący wiele schronisk tatrzańskich, w tym w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, Roztoki, na Hali Ornak, a do końca swojego życia schroniska na Polanie Kalatówki, doskonale był znany zakopiańczykom i góralom, a także wielu turystom, którzy specjalnie przyjeżdżali słuchać jego opowieści.
Brał udział w ok. 150 wyprawach ratunkowych w Tatrach, w tym w akcjach lawinowych. Pomógł 50 rannym narciarzom. Apoloniusz Rajwa, który przypomniał o swoim zmarłym przyjacielu, mówił o jego świetnej jeździe na nartach i umiejętności wspinaczki, które wykorzystywał jako ratownik podczas akcji. Wspomniał także o niezwykłym harcie ducha i krzepie, dzięki której niósł do schronisk w Dolinie Pięciu Stawów Polskich lodówkę.

Zmarłego żegnała rodzina, przyjaciele, przedstawiciele takich organizacji jak TOPR, Przewodnicy Tatrzańscy, koła łowieckie, a także górale i zakopiańczycy. Prochy Józefa Krzeptowskiego złożono w rodzinnym grobie na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.

ms/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl