03.09.2025, 19:43 | czytano: 2177

"Taddy" na Narodowym - starcie legend

Ponad 50 tysięcy widzów zasiądzie niebawem na Stadionie Narodowym w Warszawie, aby obejrzeć finał sezonu Drift Masters, w którym 40 topowych kierowców świata palić będzie opony "udziwnionych" aut na specjalnie przygotowanym torze.
Zmagania te, organizowane kolejny raz w stolicy w dniach 12/13 września br. poprzedzi Clash of Legend, spektakularne show z udziałem kierowców z najtrudniejszych dyscyplin motorowych, którym patronuje Red Bull.
W wybranej ósemce znalazł się Hiszpan Carlos Sainz Senior, od 1980 roku kierowca rajdowy, dwukrotny mistrz świata rajdów WRC. Był pierwszym kierowcą spoza Skandynawii, który wygrał słynny Rajd 1000 Jezior, a potem przeniósł się do rajdów cross-country i stał się prawdziwą legendą Rajdów Dakar, w których triumfował czterokrotnie. Zwyciężając w 2024 roku został najstarszym kierowcą, który tego dokonał - miał wówczas niespełna 61 lat.
Dawid Coulthard - 54 letni Brytyjczyk, ma na koncie w 246 startach w Formule 1 wicemistrzostw świata (2001), 13 zwycięstw i 62 razy na podium.

W Starciu Legend pojawi się też trójka szwedzkich kierowców, mistrzów specjalizujących się w wyścigach na torach zamkniętych tzw. rallycrossie : Mattias Ekström (47 lat), Johan Kristoffersson (36 lat) i Timmy Hansen (29 lat).

Ale uwagę widzów zaabsorbują występy naszych rodzimych zawodników: 40- latka z Krakowa Michała Kościuszki, kierowcy rajdowego WRC czy 47-letniego Adama Małysza, naszego najlepszego skoczka narciarskiego z Wisły, który zamienił narty na kierownicę i w czterech startach w Rajdzie Dakar udało mu się zająć 13 miejsce.

Prawdziwą wisienką na tym "automoto" torcie będzie jednak udział zawodnika, którego nieprawdopodobne sukcesy na kółkach nie wynikają z kręcenia kółkiem kierownicy. To nasz góralski wojownik, motocyklowy 6-krotny mistrz świata w enduro, Tadeusz Błażusiak (42 lata), który jako jedyny ze stawki zawodników nie jest specjalistą od dwuśladów, a to właśnie na takich maszynach przyjdzie mu się zmierzyć z rywalami za kierownicą buggy crossów.

Na specjalnie zaprojektowanym i pokrytym asfaltem torze z betonowymi bandami na Stadionie Narodowym, ósemka legend kierownicy wystartuje najpierw w kwalifikacjach, a potem play off na fabrycznie nowych, losowo przydzielonych maszynach amerykańskiej marki Polaris typ RZR; w skrócie tym zawarte jest słowo "razor", czyli "brzytwa" - komentarze zbyteczne.
Pojazdy, na których ścigać się będą wybrańcy Red Bulla to ważące blisko tonę potwory o mocy 225 KM, w tym przypadku posiadające tylko tylny napęd i szosowe opony. Konkurenci będą mieli w piątek 12 bm. trzy przejazdy eliminacyjne, z których najlepszy będzie kryterium do sobotniego wyścigu parami w systemie 1-8, 2-7 itd. aż do finałowej drabinki. Emocji nie zabraknie!

Transmisję z tego wydarzenia będzie można obejrzeć na otwartym kanale Red Bull TV.

Jacek Sowa
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl