Silna śnieżyca, która od nocy przechodzi nad Podhalem, doprowadziła do poważnych utrudnień na zakopiance. Kierowcy jadący między Rabką-Zdrojem a Nowym Targiem zmagają się nie tylko z korkami, ale także z fatalnie utrzymaną nawierzchnią.
Piątkowy poranek na zakopiance przyniósł chaos, jakiego wielu kierowców dawno nie widziało. Na odcinku między Rabką-Zdrojem a Nowym Targiem ruch odbywa się w ślimaczym tempie, a winę ponoszą intensywne opady śniegu, które przykryły drogę grubą warstwą białego puchu. Kierowcy utknęli w długim korku, który powstał m.in. przez samochody mające problemy z podjazdami. Wśród stojących pojazdów można zauważyć również pługopiaskarki - te jednak, wciśnięte między auta, nie są w stanie skutecznie oczyścić drogi.Niewiele lepiej wygląda sytuacja po przeciwnej stronie jezdni. Kierunek na Kraków, mimo że prowadzi nową, dwujezdniową trasą, pokryty jest zajeżdżonym śniegiem. Prawy pas jest mocno ubity, natomiast lewy praktycznie zniknął pod warstwą białego puchu, przez co większość kierowców rezygnuje z jego używania.Zdjęcia przesyłane przez podróżnych pokazują obrazy, które trudno nazwać zimowym standardem utrzymania dróg. Wśród komentarzy pojawiają się pytania, dlaczego służby drogowe nie przygotowały się lepiej, skoro od dwóch dni zapowiadano intensywne opady. Wielu ironicznie zauważa, że "zima znów zaskoczyła drogowców".
Prognozy meteorologów nie pozostawiają złudzeń - śnieg będzie sypał nawet do soboty. Oznacza to, że w najbliższych dniach kierowcy muszą liczyć się z kolejnymi utrudnieniami, a służby drogowe będą musiały pracować na pełnych obrotach, aby przywrócić drogom pełną przejezdność.
e/s









