NOWY TARG. Montaż automatycznych słupków uniemożliwiających przejazd ul. Krzywą znalazł się na liście inwestycji, które chcą zrealizować w przyszłym roku radni z klubu Nowy Targ dla Mieszkańców.
Na Krzywej obowiązuje zakaz wjazdu, który nie dotyczy mieszkańców, ani - w określonych godzinach - dostawców towaru do znajdujących się tam sklepów i punktów gastronomicznych. - Krzywa to nowotarski deptak, ale powoli ta ulica staje się parkingiem dla przedsiębiorców i klientów. Staje się miejscem, przez które niektórzy kierowcy chcą przejechać /.../ Nie może tak być, że w Nowym Targu prawo jest martwe: jest znak zakazu ruchu, a pod znakiem stoją co najmniej 3 samochody, a na całej ulicy stoi ponad 20 samochodów. Kto ma to wyegzekwować? Na komisji inwestycji zaproponowaliśmy, żeby zamontować tam słupki hydrauliczne. Mieszkańcy będą mieli możliwość wjazdu. Teraz jest tam niebezpiecznie i przeradza się "w Bangladesz", a powinien panować porządek. Skoro mamy deptak, to tego się trzymajmy - mówi radny Jan Sięka. Jak przekonuje - "zdalnie sterowane słupki uporządkują sytuację na ulicy". - Teraz ludzie łamią przepisy, a Urząd Miasta i pan burmistrz nic z tym nie robi - podsumowuje.
Słupki miałyby ograniczyć możliwość wjazdu na ulicę w godzinach 10:00- 16:00. Koszt ich zakupu i montażu radni wycenili na 150 tys. zł. Mieszkańcy będą mogli przejeżdżać swobodnie posługując się urządzeniami kontrolującymi wysokość przeszkód.
Na pytanie, czy takie słupki nie będą utrudnieniem dla ratowników, strażaków czy policjantów, którzy wezwani będą na pomoc np. w południe - pada odpowiedź, że "służby zostaną wyposażone w uniwersalne piloty, które w razie potrzeby schowają słupki i karetka, czy radiowóz przejedzie bez problemu".
Radny Maciej Tokarz dodaje, że "takie rozwiązania przyjęto w wielu dużych miastach, stosuje się to od dekad i jakby stanowiło zagrożeniem - to zostałoby wyeliminowane".
Mniej optymistycznie widzi tę sytuację pytany przez nas jeden z ratowników medycznych. - Zaślepione wjazdy to zawsze przeszkoda. Nie wierzę w to, że wszystkie karetki dostaną jakieś uniwersalne piloty. Już do wielu wezwań musimy iść z noszami z buta. Takie separatory na ulicach to dodatkowe opóźnienie z dotarciem z pomocą.
Zapytany o to samo strażak dodaje inny argument. - Co będzie jak spóźni się dostawa towaru do sklepu? Będzie taki samochód stał i zablokuje kawał miasta. Już nie ma wjazdu na Krzywą, bo od Królowej Jadwigi stoją donice, a od Mickiewicza - słupki. Poza tym tam nie ma dużego ruchu. Samochody, które tam stoją - dalej stać będą, bo to są właśnie samochody mieszkańców. Nie widzę sensu inwestowania w słupki, może lepiej przeznaczyć je na bezpieczne przejścia dla pieszych.
Jak mówi naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego nowotarskiej komendy Policji - mam on "wątpliwości i obawy".
Pomył zamontowania słupków to nie jest jednak "wymysł radnych", ale reakcja na prośby mieszkańców ul. Krzywej.
W Referacie ds. drogownictwa i transportu nowotarskiego Urzędu Miasta potwierdzono, że dotarły do urzędników sygnały dotyczące montażu hydraulicznych słupków. Zatrudniony w magistracie inżynier ruchu mówi, że prowadzone są już stosowne analizy, a "Urząd Miasta przygotuje różne warianty, bo mieszkańcy muszą mieć dojazd do domów. Niższy priorytet stanowią usługi, ale trzeba pogodzić różne interesy".
Co do interesów - to na ul. Krzywej wynajmowane są mieszkania, a to oznacza, że potencjalni najemcy, którzy dość często się zmieniają - też będą musieli mieć możliwość dojazdu do kwater.
Podsumowując - z jednej strony mamy już obowiązujący, ale nie respektowany zdaniem mieszkańców zakaz wjazdu, z drugiej - plan fizycznego ograniczenia ruchu, który od razu zakłada szereg wyjątków.
Jeszcze w tym miesiącu lub w styczniu przyszłego roku odbyć się mają konsultacje społeczne dotyczące tej kwestii.
s/










