Czy rzeczywiście najmniejsze? Sprawa jest dyskusyjna. Nie mierzyliśmy. Podglądamy za to, jak przez nie przejeżdżają kierowcy. Momentami zabawnie...
Skrzyżowanie ul. Sądeckiej i Kasprowicza. Tu budowa ronda ograniczyła się do wiadra farby i kilku znaków. Efekt, wydawałoby się, prowizorycznych prac wykonanych przy okazji remontu pobliskiego torowiska jest nadal widoczny. Co ciekawe, jak każda prowizorka, ta ma się świetnie. Rozwiązanie to zlikwidowało korki, jakie wcześniej ustawiały się od strony ul. Kasprowicza. Choć - jak widać na filmie wykonanym w majówkę - nie każdy w ogóle zauważa to rondo, a jeśli już, to traktuje jakby było... jeszcze mniejsze.
Podczas niedawnej sesji radny Marek Ciepliński zaapelował do burmistrza, by postarał się o odmalowanie linii, a jeszcze lepiej o dodatkowy montaż odblasków w asfalcie, tzw. kocich oczek, by rondo to było lepiej widoczne.
A jak już mamy w Zdroju nietypowe rondo to pasowałoby, żeby miało patrona. Macie jakieś propozycje?
Józef Figura




