Wielu, spośród 50 kierowców, którzy zgłosili się do rywalizacji w Wyścigu Górskim Czarna Góra (6-8 września) może się pochwalić cennymi wspomnieniami ze startów na trasie Sienna. Historia Konrada Bieli jest jednak szczególnie wyjątkowa.
W sezonie 2014, właśnie na Przełęczy Puchaczówka mogliśmy zobaczyć reprezentanta Szaflar za kierownicą Renault Clio. Był to, co prawda amatorski wyścig górski, ale Konrad miał także szansę zakosztować atmosfery Mistrzostw Polski. Pełnił funkcję kierowcy samochodu funkcyjnego „Pilot”, w swoim cywilnym Subaru Impreza. Po nieobecności w Grand Prix Sopot – Gdynia, teraz wracamy do GSMP ze zdwojoną siłą i to jeszcze na tak symboliczny dla mnie wyścig - mówi Konrad Biela. - Przyznam się, że gdy pojawiłem się tutaj w sezonie 2014 to poziom emocji i wrażeń był tak ogromny, że nie do końca byłem w stanie to wszystko ogarnąć. O tamtym weekendzie cały czas przypomina mi jednak naklejka z numerem startowym, która teraz ma swoje wybrane miejsce w biurze. Teraz wracamy z bagażem doświadczeń i z jasno wytyczonym celem, ale też stawka jest niewspółmiernie większa.
Staram się, jednak podejść do tego wszystkiego z dystansem i bez stresu, po to, żeby jak najmocniej cieszyć się jazdą. Trasa jest krótka, ale jednocześnie bardzo szybka i bardzo zróżnicowana. Rozpoczynamy od dolnej, mocno rajdowej partii, ale na górze trzeba zmienić tempo i pojechać bardziej technicznie.
Taka specyfika mi się podoba i mocno liczę na to, że pokonanie tej trasy w czteronapędowym Lancerze i po nowej nawierzchni, będzie niesamowitym przeżyciem. Cieszę się na szansę kolejnego pojedynku z Kamilem, a jaki to przyniesie wynik, przekonamy się przez dwa najbliższe, weekendowe dni. Pewne jest to, że stoimy przed bardzo ważnym wyzwaniem i z tym większą radością witam wśród naszych partnerów nową firmę. W ten weekend obok stałego grona sponsorów, możemy liczyć także na wsparcie KW Tynki Krzysztof Czubernat. Wspólnie pojedziemy powalczyć o kolejny sukces!
mat. prasowy, zdj. UMA Fotografia Agnieszka Wołkowicz


