02.04.2021, 17:35 | czytano: 3257

Nowy crossover spod znaku błyskawicy

Mokka właśnie wjeżdża do salonów i niebawem trafi do pierwszych Klientów, którzy zdecydowali się na jej zamówienie na podstawie katalogu. Nie zawiodą się, samochód robi świetne wrażenie.
Nowy Opel Mokka jest pierwszym modelem marki z nowym obliczem – panelem przednim Opel Vizor. Samochód zaprojektowany z myślą o wzbudzaniu emocji zapowiada przyszły kierunek stylistyczny marki. Nowością jest również przeprojektowany znak Blitz, czyli błyskawica Opla, a także centralnie umieszczona nazwa modelu na tylnej klapie.

Z zewnątrz samochód zwraca uwagę świetnymi proporcjami i dopracowaniem szczegółów. Krótkie zwisy, szeroki rozstaw osi i koła o dużej średnicy podkreślają odważną sylwetkę tego kompaktowego pięciomiejscowego modelu o długości 4,15 metra.


Nowa Mokka jest pierwszym Oplem z deską rozdzielczą Pure Panel oraz w pełni cyfrowym kokpitem. Zestaw dwóch wyświetlaczy pomaga skupić się na najważniejszych informacjach. Prezentowane treści są czytelne, a wszystkie komunikaty są uporządkowane i zrozumiałe. Co bardzo ważne, podstawowe funkcje takie regulacja temperatury czy obsługa klimatyzacji wciąż sterowane mogą być tradycyjnymi przyciskami, bez potrzeby przebujania się przez wielopoziomowe menu.


Auto od samego początku oferowane jest zarówno z napędem elektrycznym, jak i z oszczędnymi silnikami spalinowymi.

Żwawe, ale oszczędne silniki benzynowe i wysokoprężny oferują moc od 74 kW (100 KM) do 96 kW (130 KM). Wszystkie zespoły napędowe zadowalają się umiarkowaną ilością paliwa, zapewniając jednocześnie znakomite osiągi (zużycie paliwa według NEDC1: 4,9–3,8 l/100 km; emisja CO2: 113–99 g/km).

Wbrew trendom, nowy model jest lżejszy od poprzedniej generacji, w zależności od wersji nawet o 120 kg, zwiększyła się także sztywność nadwozia - daje się to odczuć w czasie jazdy.
Na miarę czasów jest też elektryczna Mokka. Prawie bezgłośny napęd elektryczny rozwija moc aż 100 kW (136 KM) i maksymalny moment obrotowy 260 Nm, dostępny od chwili ruszenia z miejsca. Według cyklu WLTP2 akumulator o pojemności 50 kWh pozwala na przejechanie do 324 kilometrów na jednym ładowaniu.
Aby stać się właścicielem elektrycznej e-Mokki trzeba liczyć się z wydatkiem co najmniej 139 tysięcy złotych, ale cena auta o tradycyjnym napędzie zaczyna się już od około 80 tysięcy złotych. Za te cenę dostaniemy samochód napędzany 100 konnym turbodoładowanym silniem o pojemności 1200 ccm, w najuboższej wersji wyposażenia, dostępnej tylko z tą jednostką. W zależności od silnika i wersji wyposażania cena sięga okolice 120 tysięcy złotych, a i ten poziom przekroczyć można kompletując dodatki.

Testowany przez nas egzemplarz widoczny na zdjęciach napędzany był benzynowym silnikiem o mocy 130 km i reprezentował drugą, licząc od góry wersję wyposażenia GS Line. Auto wyposażone było też w automatyczną skrzynię biegów co wraz z kilkoma elementami dodatkowymi ustaliło cenę na poziomie nieco ponad 120 tysięcy złotych.

Jeśli chcecie sami poznać bliżej nową Mokkę odwiedźcie salon Opel firmy Marimex w Nowym Targu, której dziękujemy za zaproszenie do testu.

oprac. wo/ fot. Michał Adamowski
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl