21.09.2021, 09:16 | czytano: 476

Czy sprowadzenie auta z Wielkiej Brytanii to wielki problem? (materiał partnera)

Choć używane samochody z Wielkiej Brytanii można znaleźć w przystępnych cenach, nie cieszą się one taką popularnością, jak auta z Niemiec czy Francji. Z czego to wynika? Czy Brexit zmienił coś w kwestii sprowadzania pojazdów z Wysp Brytyjskich do Polski? Sprawdźmy!
Na pierwszy rzut oka sprowadzenie samochodu z Wielkiej Brytanii jest mało opłacalne. Nie dość, że trzeba nim przebyć daleką drogę i załatwić sporo formalności, to jeszcze przystosowanie do ruchu lewostronnego może sprawić w Polsce problemy. Wszystko da się jednak załatwić, a nawet z ewentualnymi uszkodzeniami wynikającymi z przyzwyczajania się właściciela do nowego auta można sobie poradzić – choćby za pomocą wsparcia ubezpieczyciela.
Nie taki “anglik” straszny, jak go malują?
Tylko 15 338 samochodów sprowadzono z Wielkiej Brytanii do Polski w 2020 roku – wynika z raportu Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Nie pozwala to pojazdom z Wysp nawet na znalezienie się w pierwszej dziesiątce najczęściej importowanych aut, w której są m.in. samochody ze Szwecji, Danii czy Austrii. Zaskakujące?
Niekoniecznie, biorąc pod uwagę, że sprowadzenie “anglika” to z pewnych względów większy problem, niż w przypadku pojazdów pochodzących z innych krajów. Dlaczego?
1. Podstawową komplikacją jest panujący w Wielkiej Brytanii ruch lewostronny – w związku z nim inna jest budowa samochodów, w których kierownica znajduje się po prawej stronie, inaczej zamontowane jest tylne światło przeciwmgielne i przednie lampy, a licznik wskazuje prędkość w innych jednostkach.
2. Oprócz spraw technicznych, budowa “anglika” komplikuje także poruszanie się takim pojazdem po polskich drogach, znacznie utrudniając m.in. manewr wyprzedzania czy korzystanie z infrastruktury drogowej.
3. Ponadto wątpliwości może wzbudzać fakt, że Wielka Brytania nie jest już członkiem Unii Europejskiej, co z kolei sprawia, że nie dotyczą jej wspólnotowe przepisy dotyczące importu.

Trzeba przyznać, że rzeczywiście wygląda to wszystko na dość skomplikowane. Ale czy rzeczywiście takie jest? Jak można przeczytać w artykule “Samochód z Wielkiej Brytanii – jak go sprawdzić, sprowadzić i ubezpieczyć?”, na każdy z wymienionych problemów znajduje się proste rozwiązanie.
1. Przystosowanie “anglika” do ruchu prawostronnego wbrew pozorom nie jest wcale takie trudne i wymaga tylko niewielkich modyfikacji. Nie ma obowiązku przekładania kierownicy na lewą stronę, choć oczywiście można to zrobić.
2. Przystosowanie się do jazdy samochodem z kierownicą po prawej stronie to z kolei głównie kwestia zachowania ostrożności i zmiany przyzwyczajeń. Wiele drobnych niedogodności (np. dokonanie płatności na bramkach) może rozwiązać zwyczajne wożenie ze sobą pasażera.
3. Brexit rzeczywiście sprawił, że Wielkiej Brytanii nie obowiązują unijne przepisy, ale dla importu samochodowego niczego to nie zmienia. Dzięki umowie o wspólnym handlu, nadal wystarczy akcyza i nie trzeba wnosić opłaty celnej.

Sprowadzanie samochodu z Wielkiej Brytanii – co trzeba wiedzieć?
Poza kwestiami omówionymi powyżej, sprowadzanie auta z Wielkiej Brytanii nie różni się szczególnie od importu samochodu z innego europejskiego kraju. Ofert najlepiej więc szukać w jednym z internetowych serwisów z ogłoszeniami (np. motors.co.uk), a przed kupnem koniecznie trzeba sprawdzić historię samochodu.
W Anglii, Szkocji czy Walii jest to o tyle proste, że w ogłoszeniach podane są numery rejestracyjne pojazdów, po których bez problemu wyszukasz dane dotyczące przebiegu auta, zapłaty podatku drogowego przez poprzedniego właściciela i odbytych przeglądów. Gdzie ich szukać?
Na stronie ogólnokrajowego systemu HPI Check,
na stronie DVLA (Driver and Vehicle Licensing Agency).
Oprócz wymienionych już informacji, na wspomnianych stronach znajdziesz również kategorie opisujące stan danego samochodu na podstawie doznanych przez niego w przeszłości uszkodzeń. Jeśli chcesz, aby auto od razu nadawało się do jazdy, nie powinno ono posiadać żadnych oznaczeń lub ewentualnie tylko kategorię N (lekkie uszkodzenia). Kategorie A, B i S oznaczają, że ubezpieczyciel uznał pojazd za niezdolny do jazdy.
Na koniec została jeszcze kwestia dowodu rejestracyjnego, czyli brytyjskiego Registration Certificate. W tym trzeba wpisać datę opuszczenia Wielkiej Brytanii przez pojazd, a następnie przesłać tę informację do DVLA.
Jakie formalności dotyczą auta z Wielkiej Brytanii w Polsce?
Akcyza, przegląd, rejestracja, ubezpieczenie – sprawy, które trzeba załatwić przy każdym importowanym do Polski pojeździe, dotyczą również pojazdów z Wielkiej Brytanii. Czy w ich przypadku są jakieś zmiany?
Przegląd
Ten punkt interesuje na pewno wszystkich najbardziej, bo jak właściwie przegląd w Polsce może przejść samochód, który jest przystosowany do ruchu lewostronnego? Bardzo prosto! Wystarczy, że zanim się na niego udasz:
zmienisz położenie przednich lamp (w przeciwnym razie będą oślepiać jadących z naprzeciwka),
zamontujesz światło przeciwmgielne po lewej stronie (w “anglikach” jest po prawej),
 zmienisz oznaczenia licznika z mph (mile na godzinę) na km/h.
Tak przygotowany, na pewno zaliczysz badanie techniczne, za które zapłacisz standardowe 99 zł.
Akcyza
Tu już żadnych zmian nie ma. Stawki podatku wynoszą zatem 3,1% dla samochodów z silnikami o pojemności do 2000 cm3 oraz 18,6% dla samochodów z silnikami o pojemności powyżej 2000 cm3. Mniejsze stawki dotyczą aut hybrydowych. Podatek trzeba zapłacić do 30 dni od momentu sprowadzenia pojazdu do Polski.
Tłumaczenie dokumentów
Wszystkie dokumenty dotyczące sprowadzonego pojazdu, a więc wydany dla niego odpowiednik dowodu rejestracyjnego oraz dowód własności (umowa kupna-sprzedaży lub faktura) muszą być przełożone na język polski przez tłumacza przysięgłego.
Ubezpieczenie OC
W przypadku aut z kierownicą po prawej stronie, cena OC może być nieco wyższa, z uwagi na większe ryzyko ubezpieczeniowe. Aby ją obniżyć, skorzystaj z porównywarki OC/AC na mubi.pl, gdzie na pewno znajdziesz najtańszą polisę.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl