24.09.2021, 08:53 | czytano: 587

Kradzieże samochodów w Polsce. Co mówią statystyki? (art. sponsorowane)

Nie wszystkie auta w tym samym stopniu są narażone na kradzież. Właściciele których modeli powinni zachować szczególną ostrożność? Jak nie kupić samochodu od przestępców?
6 910 – tyle samochodów osobowych i dostawczych zostało skradzionych w Polsce w ubiegłym roku. I chociaż nawet jedna kradzież rocznie byłaby zbyt liczbą zbyt dużą, to należy przyznać, że tego typu incydentów służby notują coraz mniej. 15 lat temu według policyjnych statystyk łupem złodziei padło ponad 45 tysięcy aut. Apogeum ich działalności przypadło zaś na przełom wieków. W samym tylko 1999 stróże prawa przyjęli około 71 tysięcy zgłoszeń.

Systematyczny spadek liczby kradzieży to bezsprzecznie dobra wiadomość. Nie należy jednak usypiać swojej czujności, bo ryzyko, że padniecie ofiarą przestępców nadal istnieje. Szczególnie duże okazuje się ono, jeśli jesteście właścicielami samochodów określonych marek i modeli. Jakie samochody są więc najbardziej atrakcyjne dla złodziei? Co zrobić, by uniknąć zakupu auta pochodzącego z kradzieży? Tego dowiecie się z nowego artykułu.

Toyota, Audi i BMW – te auta najbardziej lubią złodzieje
Jeśli chodzi o ranking marek cieszących się wśród złodziei największym uznaniem, liderem jest Toyota. Auta japońskiego producenta w 2020 były kradzione 787 razy. Drugie miejsce na tej niechlubnej liście zajmuje natomiast Audi – kradzież tych samochodów zgłaszano niemal równie często (778 razy). Na podium znalazła się też inna niemiecka marka – BMW. Właściciele aut z bawarskiej fabryki zgłosili ich utratę 628 razy.

Jeżeli zaś chodzi o zestawienie najczęściej kradzionych modeli samochodów, w pierwszej trójce znalazły się aż dwa modele Audi – A4 (214 sztuk) oraz A6 (159). Na drugim miejscu, z wynikiem 175 egzemplarzy, sklasyfikowane zostało BMW serii 5. Poza tym często kradziono również Toyoty Yaris, Auris i RAV4, Fiaty Ducato, Hondy Civic, Renault Mastery oraz BMW serii 3. Łupem przestępców szczególnie często padały samochody trzyletnie (1042 razy), dwuletnie (917) i czteroletnie (857).

Skradziony samochód. Co zrobią z nim przestępcy?
Po pierwsze: lepiej nie łudzić się, że skradzione auto zostanie odnalezione dzięki lokalizatorowi GPS. Tak będzie tylko w przypadku, gdy odpowiedzialni za to okażą się amatorzy. Profesjonaliści niemal zawsze stosują zagłuszarki sygnału GPS, właściwie uniemożliwiające namierzenie pojazdu. Skradziony samochód raczej też nie trafi na polski rynek – przynajmniej nie w całości. Złodzieje rozbiorą go na części, które następnie sprzedadzą je lub zamontują w innej ramie.

Jak nie kupić kradzionego samochodu? Koniecznie sprawdź VIN
Kradzione samochody, które pojawiają się na polskim rynku wtórnym, zazwyczaj pochodzą z Zachodu – z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji czy Włoch. Ryzyko, że traficie na nie podczas poszukiwań używanego pojazdu jest wbrew pozorom całkiem duże. Mimo że w razie kupienia któregoś z nich raczej nie grozi wam odpowiedzialność karna, to musicie pożegnać się zarówno z autem, jak i pieniędzmi.

Przed umówieniem się na jazdę próbną koniecznie więc sprawdźcie jego historię. Możecie zrobić to na stronie carvertical.com/pl/sprawdzenie-vin. Dzięki temu dekoderowi nie tylko upewnicie się, czy samochód nie figuruje w rejestrach kradzionych pojazdów w różnych krajach, ale też między innymi dowiecie się, czy nie brał udział w kolizjach lub jakie przebiegi osiągał przy poszczególnych przeglądach. Sprawdzenie VIN to najlepsza metoda ze złodziejami, oszustami i handlarzami, którzy zatajają ważne informacje na temat stanu lub przeszłości auta.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl