Poznajcie Władysława Szepelaka. Urodził się 10 grudnia 1924 roku w Zakopanem. Jego rodzina wyjechała w 1927 roku do wsi Bielanka, z której pochodziła Jego matka. Ukończył tam szkołę powszechną w 1936 roku.
Wraz z ojcem wstąpił do Związku Walki Zbrojnej pod komendę kapitana Wojciecha Bolesława Duszy "Szaroty". Nadano mu pseudonim "Mały". Uczęszczał do szkoły zawodowej dla młodzieży rolniczej w Rabie Wyżnej w latach 1941-43. Legitymacja szkolna chroniła go przed łapankami i ułatwiała mu prowadzenie działalności konspiracyjnej.W obozie ginie matka i stryj. On natomiast zostaje wywieziony w lutym 1944 roku do KL Mauthausen. Udało mu się przeżyć piekło niemieckich obozów koncentracyjnych. W chwili wyzwolenia obozu ważył zaledwie 37 kg, chory na gruźlicę płuc, miał odmrożone palce rąk i nóg.
Wrócił do kraju i rozpoczął budowę Nowej Huty i kombinatu w Nowym Targu. Po przejściu na emeryturę zajął się pracami społecznymi (pracował przy wznoszeniu kościołów, z własnych pieniędzy fundował tablice i pomniki upamiętniające jego dowódcę i kolegów).
Był aktywnym członkiem Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich. Przelewał na papier swoje przeżycia i wspomnienia. Jego poezja oddawała istotę rzeczy w sposób niezwykły. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, krzyżami: Armii Krajowej, Partyzanckim, Oświęcimskim i innymi.
Do końca życia zabiegał o godne upamiętnienie miejsca naznaczonego cierpieniem, przesiąkniętego polską krwią. Miejsca męczeństwa Polaków w Palace - katowni Podhala. Za swojego życia przeżywał, że w budynku mieścił się wtedy ośrodek wypoczynkowy.
"Ten dom Podhale oblewało płaczem"
Wille "Palace" dla siebie zajęły.
Dom ten z tak piękną nazwą "Palace",
Ten dom Podhale oblewało płaczem [...]
Przeszła już wojna, po niej lat dziesiątki
Gdzież się podziały kajdany, pamiątki,
Ślady znaczone krwią, paznokciami,
Cośmy przykuci do muru drapali [...]
Ta willa krwią naszą jest zroszona cała,
Co w czasie przesłuchań z ran naszych tryskała.
Kto będzie oglądał te kajdany w celi,
Niech odmówi pacierz za tych, co zginęli.
(fragment wiersza Władysława Szepelaka pt. "Palace")
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie.
opr. Sebastian Śmietana


