"Jako syn opozycjonisty śp. Franciszka Tomaszkowicza byłem ściśle związany z "Janosikiem" biuletynem informacyjnym, byłem świadkiem tamtych dni rodzącej się Solidarności podziemnej w Nowym Targu, narodzin Janosika. Chciałem wspomnieć Śp. Jana Studentowicza - kolegę taty, by pamięć o nim była wieczna trwała, i była wzorem dla młodych pokoleń. Tak wiele mu zawdzięczamy my ludzie Solidarności" - pisze w przesłanym nam wspomnieniu Jan Tomaszkowicz.
Tak Drogi Panie Janku ps. Twardy zacznijmy, otwórzmy karty historii niespokojnych tamtych dni. Wszystko zaczęło w moim domu na Alejach w Nowym Targu, pamiętam, że ze Zbyszkiem Krawczykiem ps. Viktor, głównym redaktorem, Jan Studentowicz poznał się przez mojego tatę Franciszka Tomaszkowicza, "Juranda"', z którym śpiewał razem w chórze Echo Gorczańskie i przygotowali plan działania. W 1982 roku przy nieocenianej pomocy Czesława Matysika ps. Bis. Tadek przywiózł sprzęt do drukowania do Taty i mojego domu, poinstruował grupę o drukowaniu. Głównym drukarzem został Jan Studentowicz i przekazana mu została walizka, w której była ramka i materiałami do drukowania. Mam ten obraz przed oczyma, bo zostałem wciągnięty do konspiracji. Na początku działaliśmy zupełnie na dziko, poza strukturami "oficjalnego" podziemia. Po jakimś czasie Tadek (główny drukarz z Krakowa), przez pośredników nawiązał kontakt z krakowskim RKS-em, chyba wiosną '84 miało miejsce jego spotkanie konspiracyjne z kimś od nich: uznali że jest OK i dali zgodę na notkę o "współpracy z RKS" pod nagłówkiem "Janosika" (dopisek był od kwietnia '84). Notka o współpracy była w zasadzie czysto formalna, bo ze strony przed-grudniowych działaczy "Solidarności" w Nowym Targu, firmowanych przez RKS, nie mieliśmy żadnej pomocy ze względu na ostrożność (byli pod obserwacją SB), tylko dzięki Jurandowi, mojemu Tacie i mnie były informacje z NZPS Podhale. W 1984 r. po emigracji przymusowej Zbyszka Krawczyka i Czesława Matysika, Jan Studentowicz przejął na polecenie Zbyszka Krawczyka cały ciężar funkcjonowania czasopisma. Przywoził wiadomości, odbierał gotowego "Janosika" z Krakowa od Tadka w specjalnie uszytej kamizelce. Jemu zawdzięczamy to, że wszystko hulało. Pod koniec doszliśmy do nakładu 600 egzemplarzy. "'Janosik'' szedł trzema niezależnymi kanałami do Nowego Targu, Rabki i Zakopanego. W sumie wydaliśmy 128 numerów regularnych i ponad 40 specjalnych. Specjalne wychodziły z różnych okazji - ważne wydarzenia polityczne albo wizyty papieskie, obie wizyty z lat 80. Pan Jasiu kolportaż prowadził przez kolegów nauczycieli, którzy aktywnie działali przy kościele w chórach, zespołach lub Klubach Inteligencji Katolickiej. Te chóry śpiewały podczas mszy za Ojczyznę, z kolegami urządzał misteria gdzie wyjeżdżał do Wadowic, Częstochowy. Powstała grupa filmowa - ksiądz Jerzy miał aparat projekcyjny i puszczał głównie filmy religijne, których wtedy nie można było oglądnąć w telewizji - Quo vadis, Jezusz z Nazaretu. Najwięcej filmów było oglądanych na plebanii w parafii św. Katarzyny, ale i w Rabce, Rabie, Zakopanem. A przy okazji kolportował tam bibułę.
Przez cały stan wojenny nowotarska SB bardzo chciała nas złapać. Nie udało się, i to jest zasługa głównie Jana Studentowicza, Zbyszka Krawczyka, Franciszka Tomaszkowicza i Cześka Matysika. Bezpieczeństwo "Janosika" zawdzięczamy ich rozwadze i sprytowi. Najbardziej kryzysową sytuację mieliśmy już po wyjeździe Zbyszka do Kanady, jesienią 1985 r. SB zrobiła na Podhalu wściekły nalot na działaczy - w Nowym Targu i okolicy w poszukiwaniu drukarni przekopywano mieszkania, piwnice i budynki gospodarcze. Byli u 11 osób, w moim domu i u Pana Jana też. Przeszukali jego mieszkanie, potem pojechali z nim na działkę nad Dunajcem, gdzie miał letni domek, w którym drukowaliśmy "Janosika". Wszystko - ramka, pierwsza pieczątka było schowane pod deskami, pod podłogą. Do rozpracowania byli skierowani wysocy funkcjonariusze SB z Warszawy i Nowego Sącza mjr Andrzej Chmielowski, por. Józef Arczyński, kpt. Kazimierz Mędoń kierownik sekcji ,C, Halina Bąk, por. Kostecki . I tylko prosta zasada konspiracyjna wcielona przez Zbigniewa Krawczyka (żołnierza WiN który odsiedział 17 lat w więzieniu komunistycznym ) - nie ufać, nie spotykać i dyskutować z osobami, które głośno namawiały do strajku i stosowali krytykę WRON-u. Mięliśmy zakaz kontaktowania się z byłymi działaczami Solidarności internowanymi, bo byli pod obserwacją. Dotyczyło to nawet Władysława Skalskiego, a "Janosika" przekazywało się na zasadzie - znalazłem, podaje dalej. Tych zasad rygorystycznie przestrzegał Jan Studentowicz. O jego działaniach nie wiedziała nawet żona i dzieci. Jan Studentowicz działał w ścisłej konspiracji w porozumieniu RKW Małopolska NSZZ Solidarność od 1982 do 1989r . Za swoje zaangażowanie w drukowaniu "Janosika" razem z moim Tatą został uhonorowany medalem "Niezłomny w Słowie" i odznaczeniami państwowymi i "Solidarności".
Wiele rzeczy zabrał Pan Jasiu do grobu, bo nie chciał o nich rozmawiać. Dziękuję Ci wraz z kolegami z Solidarności za twoje zaangażowanie, za pomoc dla prześladowanych pracowników NZPS, o którą zabiegałeś z kolegami z konspiracji. Jest tych rzeczy wiele i ludzi, którzy zawdzięczają Tobie i całej grupie pomoc w tamtych ciężkich, mrocznych dniach, kiedy były nakładane zwolnienia z pracy i kolegia. Nigdy Ci tego nie zapomnimy, tego dobrego serca, służby Rzeczypospolitej Polskiej i dołączasz do wiecznej pamięci Ludzi Nowotarskiej Solidarności. Ja z swojej strony jako naoczny świadek działalności "Janosika", w którym działałem, będę pielęgnował pamięć o tamtych ciężkich dniach. Ty byłeś filarem.
----
Encyklopedia Solidarności:
Jan Studentowicz ps. Twardy, kolporter drukarz, redaktor - jeden z pięcioosobowego filara podziemnej Solidarności. Ur. 25 czerwca 1937 r. w Nowym Targu. Absolwent Studium Nauczycielskiego w Piotrkowie Trybunalskim (1958) oraz Wydziału Historyczno-Filozoficznym UJ, kierunek historia (1968).Pracował jako nauczyciel w SP nr 2 w Nowym Targu (1958-1964), w SP nr 5 w Nowym Targu (1964-1971), dyrektor SP w Waksmundzie (1972-1975 ); nauczyciel w LO im. S. Goszczyńskiego w Nowym Targu (1975-1979), w Szkole Przyzakładowej dla Pracujących - ZSPS przy NZPS "Podhale" w Nowym Targu (1979-1981); dyrektor SP nr 1 w Nowym Targu (1981-1982); nauczyciel w SP nr 6 w Nowym Targu (1982-1986). W l. 1986-1989 (po zwolnieniu) pracował głównie na zastępstwach w szkołach powiatu nowotarskiego.
W NSZZ "Solidarność" od 1980 r., inicjator i przewodniczący Komitetu Założycielskiego "S", przewodniczący KZ przy SP dla Pracujących i SP nr 1 (do objęcia funkcji dyrektora SP nr 1); członek Międzyszkolnej Nauczycielskiej Komisji "S" w Nowym Targu; w l. 1980-1981 uczestnik wykładów i spotkań w KIK m.in. z ks. J. Tischnerem.
Od grudnia 1981 r. do 1989 r. uczestnik nieformalnej grupy "Victoria", utworzonej przy kościele św. Katarzyny w Nowym Targu (uczestnictwo w mszach św. za ojczyznę, śpiewanie pieśni patriotycznych, organizowanie misteriów, uczestnictwo w patriotycznych uroczystościach), pod opieką ks. Jerzego Leśko.Od 13 grudnia 1981 r. do 1989 r. działacz podziemnych struktur "S". Zwolniony z funkcji dyrektora SP nr 1 za działalność w "S" (4 lutego 1982 r.) . Współzałożyciel, wydawca i autor (z F. Tomaszkowiczem, Z. Krawczykiem, C. Matysikiem) pisma "Janosik" (1982-1989). W l. 1982-1989 kolporter pism "Janosik". W 1989 r. zaangażowany w tworzenie KO "S": uczestnik spotkań i wieców przedwyborczych. W l. 1990-1994 członek Rady Miejskiej w Nowym Targu. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1990) oraz Krzyżem za Zasługi dla ZHP (1978), Medalem Niezłomnym w Słowie i Medalem Rady Miejskiej w Nowym Targu za Zasługi dla Miasta NowyTarg (2007) i tytułem Honorowego Obywatela Miasta Nowego Targu (2016).
Jan Tomaszkowicz
opr. s/


