13.06.2025, 13:00 | czytano: 1678

Nowotarskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar niemieckich obozów zagłady

zdj. I transport Polaków do KL Auschwitz
NOWY TARG. W sobotę 14 czerwca o godz. 18,00 w kościele św. Katarzyny odprawiona zostanie uroczysta msza święta w 85. rocznicę pierwszego transporty Polaków do Auschwitz.
Pierwszy masowy transport więźniów do Auschwitz przybył 14 czerwca 1940 roku z Tarnowa. Ten transport, składający się z 728 osób, głównie Polaków, był pierwszym masowym transportem do nowo otwartego obozu koncentracyjnego na ziemiach Polskich. W związku z tym wydarzeniem, 14 czerwca został ustanowionym Narodowym Dniem Pamięci Ofiar niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.
W transporcie tym jechali również mieszkańcy Podhala więźniowie katowni PALACE..

Jak co roku przypominamy ich nazwiska:
ZACHEMSKI JAN (nadany w obozie numer - 48),
STASZEL STANISŁAW (64),
KASPRZYCKI TADEUSZ (75),
CHRAMIEC CHRAMIOSEK JÓZEF (101),
KULIG ROMUALD (103),
KULIG APOLINARY (105),
KRZYSIAK JAN (106),
MRÓZ STANISŁAW (154),
SZCZERBOWSKI KAZIMIERZ (154),
GAZDA ANDRZEJ (234),
JĄKAŁA FLORIAN ( 236),
ZAJĄC STANISŁAW (237),
OLAS JÓZEF (239),
PAWLUŚKIEWICZ JAN (241),
KASZYCKI LUDWIK (242),
BIELECKI JERZY (243),
CHMURA STANISŁAW (258),
GÓRKA KAZIMIERZ (259),
KRÓL KAZIMIERZ ( 264),
SOWIŃSKI STANISŁAW (266),
GÓRKA MARIAN (268),
CHMURA JAN (343),
GABRYSZEWSKI TADEUSZ (346),
HORDYŃSKI JÓZEF (347),
CZECH BRONISŁAW (349),
ŚNIEŻEK JAN (352),
BORKOWSKI WŁODZIMIERZ (360),
LECHOWICZ FRANCISZEK (363),
MARFIAK ZBIGNIEW (496),
KOZACZKA JAN (498),
DROHOJEWSKI STANISŁAW (499),
CHUDOBA FRANCISZEK (503),
WÓJCIK JÓZEF (519),
MARSZAŁEK JAN (530),
MAJDAK FRANCISZEK (592),
MYSZKOWSKI TADEUSZ (593),
SUCHECKI ANTONI (595),
DZIADULSKI ADAM (596),
HARAPIŃSKI MARIAN (597),
WALCZAK JÓZEF (600),
BACHLEDA CURUŚ JAN (601),
BODUREK MIECZYSŁAW (719),
SKALSKI TADEUSZ (722),
WACH FRANCISZEK (726),
KASZYCKI ZBIGNIEW (732).

Zapraszamy wszystkich do udziału w tej szczególnej mszy świętej, by wspólnie modlić się za ofiary niemieckich zbrodni, w niemieckich obozach koncentracyjnych i obozach zagłady. Po mszy złożymy kwiaty i zapalone znicze pod Tablica Pamięci.

Nowotarska Grupa Mieszkańców "Pamięć"
Może Cię zainteresować
komentarze
sawuarek i wiwarek15.06.2025, 17:38
@ masz sporo szczęścia:
OK, zdanie że 'wystarczyło mieć sporo szczęścia' jest niefortunne, ale wyobrażam sobie że w warunkach jakie tam panowały bez Bożej Opatrzności wręcz niemożliwością byłoby przeżyć te 4,5 roku (jak pisał Saint-Ex w 'Nocnym Locie': żadne zwierzę nie zdołałoby przeżyć).
Tadeusz Morawa, syn żołnierza AK-WiN15.06.2025, 14:49
Kazimierz Król był bratem mojej babci. Urodził się w Nowym Targu 10.10.1922r.Mieszkał z matka Karoliną i siostrami przy ulicy Nadwodniej 9.Aresztowany przez gestapo w sklepie w kamienicy w Rynku nr 14,gdzie był ekspedientem w związku ze słuchaniem i rozpowszechnianiem informacji, był członkiem grupy Emila Pyzowskiego. Przeszedł okrutne śledztwo katowany w Zakopanem, następnie przewieziony do więzienia w Tarnowie i stamtąd pierwszym transportem dn. 14 czerwca 1940 r. do Auschwitz. W obozie w Oświęcimiu nadano mu nr 264,pracował w oborze przy krowach. Miał propozycję ucieczki ale jej nie podjął gdyż bał się o rodzinę. Niemcy przeprowadzili dziesiątkowanie w związku z ucieczką więźniów i wuj Kazimierz został rozstrzelany pod blokiem 11 dn.26 sierpnia 1942 r. Niemcy przysłali kartkę do mojej prababci Karoliny z informacją ,że syn jej zmarł na tyfus. Do domu Królów przyszło dwóch osobników, którzy w sieni domu zastali siostrę Kazimierza Jadwigę i jeden z nich wypowiedział słowa ,,Ty jesteś siostrą Kazia". Uciekinierzy ukrywali się jakiś czas w zabudowaniach przy ulicy Nadwodniej u Karoliny Król ,ale w obawie gdyż w sąsiedztwie było Gimnazjum i Bursa przy Nadwodniej nr 5 gdzie stacjonowało wojsko niemieckie postanowili zmienić miejsce postoju. Wybrali się w drogę przez Turbacz do Rzek powiat Limanowa. Tam podobno ich ktoś zadenuncjował, przyjechali niemcy piszę z małej litery i ich zastrzelili. Prawdopodobnie jeden z tych uciekinierów naszkicował ze zdjęcia w domu Karoliny portret Król Kazimierza z data 18XI 1942.Portret ten był w posiadaniu moim, otrzymałem go od rodziny Sięków i został przekazany do muzeum Palace. Po wojnie do domu prababci Karoliny przybył Tadeusz Pietrzykowski Teedy z Bielska Białej i to on poinformował rodzinę o losach Kazimierza.
Dzisiaj jest o Polakach14.06.2025, 21:36
@ Zzz

To jedyne czego ci szkoda?
masz sporo szczęścia14.06.2025, 21:29
@ sawuarek i wiwarek

No to ilu z nich przeżyło?
Zzz14.06.2025, 15:51
Szkoda, że w nowym targu mało kto wie że było tu getto i równie brutalnie spacyfikowane jak getta w dużych miastach. Tak samo była synagoga dziś mogą być ciekawym zabytkiem a komuna przerobiła ją na paskudne kino.
sawuarek i wiwarek13.06.2025, 16:10
Paradoksalnie, to właśnie tym wyszczególnionym tutaj na liście pierwszym więźniom udało się w stosunkowo dużej liczbie to piekło przeżyć, ponieważ jako pierwsi mogli pozajmować stanowiska funkcyjne w obozie. Wystarczyło później mieć sporo szczęścia, nie chorować, ciężko pracować, wspierając się nawzajem karnie i bez zastrzeżeń wykonywać narzucone im przez nieludzkich oprawców funkcje. Często wyjeżdżali poza obóz do pracy w okolicznych niemieckich firmach i fabrykach, a gdy byli poza obozem mogli nawet dość łatwo uciec, ale nikt z więźniów tego nie robił, ponieważ zdawał sobie sprawę że za ucieczkę jednego więźnia następnego ranka na apelu nieludzcy oprawcy publicznie straciliby pięćdziesięciu innych więźniów, a więc ich krewnych, rodzeństwo, znajomych, innych współtowarzyszy upiornej niewoli. Ofiary, ale równocześnie i moralni zwycięscy (te dwie rzeczy nie zawsze idą w parze), bo to oni nie poddając się i walcząc o przeżycie dowieźli swoje zagrożone w każdym jednym momencie każdego jednego dnia człowieczeństwo do końca trwania obozu, natomiast ich oprawcy już pierwszego dnia obozu stali się wyzutymi ze wszelkiego człowieczeństwa automatami, bezmyślnie wykonującymi rozkazy.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl