Wielu podróżnych sądzi, że linia lotnicza wypłaca jedynie standardowe 250-600 euro odszkodowania, określone w unijnym Rozporządzeniu 261/2004 - i nic ponadto. To częściowa prawda. Te kwoty rekompensują głównie stratę czasu i niedogodność - bez względu na to, czy pasażer poniósł dodatkowe koszty, czy nie.
Ale przepisy przewidują coś więcej. Pasażer ma prawo domagać się również zwrotu rzeczywistych strat finansowych, takich jak utracony nocleg, przejazd, bilet na wydarzenie czy usługa, z której nie mógł skorzystać przez opóźnienie. To tzw. szkody majątkowe, dochodzone na gruncie przepisów krajowych i prawa międzynarodowego - obok (a nie zamiast) ryczałtu z rozporządzenia unijnego.
Co mówią przepisy? Kiedy linia lotnicza odpowiada za dodatkowe straty
Prawo do odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot nie kończy się na ryczałcie 250-600 euro z Rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Art. 12 tego aktu wyraźnie wskazuje, że rekompensata przewidziana w rozporządzeniu nie wyłącza możliwości dochodzenia dalszego odszkodowania, zgodnie z prawem krajowym lub innymi aktami prawnymi.
Jednym z takich źródeł jest Konwencja Montrealska z 1999 r., która ma zastosowanie do międzynarodowego przewozu lotniczego i została ratyfikowana przez Polskę. Zgodnie z jej art. 19, przewoźnik ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z opóźnienia przewozu pasażerów - chyba że udowodni, że podjął wszelkie możliwe środki, by zapobiec skutkom opóźnienia lub że było to niemożliwe.
Uzupełnieniem tej podstawy są przepisy polskiego Kodeksu cywilnego.
- Art. 471 k.c. stanowi, że dłużnik (czyli przewoźnik) jest zobowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.
- Art. 361 § 1 i 2 k.c. precyzuje, że naprawienie szkody obejmuje stratę i utracone korzyści, o ile są one normalnym następstwem danego zdarzenia.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli pasażer przez opóźniony lot stracił opłacony nocleg lub nie dotarł na zarezerwowane wydarzenie, może domagać się zwrotu tych konkretnych kosztów, o ile wykaże:
- winę przewoźnika lub brak należytej staranności (np. zła organizacja, usterka techniczna),
- związek przyczynowy między opóźnieniem a poniesioną stratą,
- że strata była przewidywalna i typowa w takich okolicznościach.
Co ważne - te roszczenia mają charakter uzupełniający, nie konkurują z odszkodowaniem z Rozporządzenia 261/2004. Pasażer może dochodzić obu: i ryczałtu, i realnych kosztów.
Jakie straty można udowodnić i odzyskać?
Opóźniony lub odwołany lot może pociągać za sobą konkretne koszty - i to nie tylko emocjonalne. W praktyce wielu pasażerów ponosi straty, które da się wycenić: opłacony z góry nocleg, zarezerwowany transfer z lotniska, bilet na koncert, który przepadł, czy dodatkowy koszt podróży powrotnej, gdy połączenie nie zostało zapewnione przez linię. Te wydatki nie są objęte ryczałtowym odszkodowaniem - ale to nie znaczy, że nie da się ich odzyskać.
Prawo pozwala na dochodzenie takich szkód majątkowych, o ile spełniają określone warunki. Przede wszystkim muszą być rzeczywiste, wymierne i dające się udowodnić. Kluczowa jest dokumentacja: faktury, potwierdzenia płatności, e-maile rezerwacyjne z wyraźnym określeniem daty i godziny, korespondencja z dostawcą usługi. Im bardziej konkretne dowody, tym większa szansa na skuteczne dochodzenie roszczenia.
Jednak nie wszystko, co kosztowało pasażera, zostanie automatycznie uznane. Przewoźnik - a w dalszej kolejności sąd - może zakwestionować np. wydatki o charakterze luksusowym, zakupy niezwiązane z podróżą, czy usługi, które nie były bezpośrednio utracone wskutek opóźnienia. Liczy się związek przyczynowy, skala szkody i tzw. normalne następstwo. Zamiast przesadzać z żądaniami, lepiej zachować rozsądek i rzetelność - to one decydują o skuteczności roszczenia.
Co na to orzecznictwo? Kiedy sąd zasądza dodatkowe odszkodowanie?
Zarówno prawo unijne, jak i krajowe potwierdzają, że pasażer może dochodzić nie tylko odszkodowania ryczałtowego, ale również zwrotu konkretnych, uzasadnionych kosztów wynikających z opóźnienia lub odwołania lotu. Kluczowe znaczenie ma tu art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 261/2004, który wyraźnie dopuszcza możliwość dochodzenia dalszego odszkodowania na podstawie przepisów krajowych.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 29 lipca 2019 r. w sprawie C-354/18 (Rusu vs. Blue Air) podkreślił, że rekompensata ryczałtowa nie zamyka drogi do dochodzenia realnych strat finansowych - o ile tylko są one właściwie udokumentowane i pozostają w związku przyczynowym z zakłóceniem podróży. Odpowiedzialność przewoźnika może więc obejmować także koszty dodatkowego transportu, hotelu czy niewykorzystanych rezerwacji.
Podobne podejście prezentują sądy krajowe. W sprawie o sygnaturze I C 1370/15, rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w Warszawie, pasażer domagał się m.in. zwrotu kosztów utraconych usług hotelowych (noclegu, wyżywienia, basenu), z których nie mógł skorzystać przez kilkugodzinne opóźnienie lotu. Sąd uznał roszczenie częściowo za zasadne, stwierdzając, że poniesione koszty były racjonalne, rzeczywiste i bezpośrednio związane z opóźnieniem - a zatem mieszczą się w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej przewoźnika.
Co istotne, sądy wyraźnie rozdzielają rekompensatę za utracony czas (w formie ryczałtu) i szkodę majątkową (rzeczywiste koszty). Obie formy rekompensaty mogą się uzupełniać - a nie wykluczać. To ważna informacja dla pasażerów, którym błędnie mówi się, że "ponad 600 euro się nie należy". W praktyce - o ile tylko dysponujemy dobrą dokumentacją - może należeć się znacznie więcej.
Jak skutecznie dochodzić swoich praw?
Najważniejszym elementem w dochodzeniu zwrotu kosztów jest dokumentacja. Jeśli przez opóźnienie lub odwołanie lotu utraciłeś nocleg, bilet czy inną rezerwację, zadbaj o to, by zachować: potwierdzenie płatności, korespondencję z usługodawcą, faktury i rezerwacje z datą i godziną. Dobrze też udokumentować samo opóźnienie - np. zdjęciem tablicy przylotów, kartą pokładową czy zrzutem ekranu z aplikacji lotniczej.
Pierwszym krokiem powinno być złożenie reklamacji bezpośrednio do przewoźnika - najlepiej drogą elektroniczną lub listem poleconym. Przewoźnik ma obowiązek odpowiedzieć w ciągu 30 dni. Jeśli odmówi wypłaty odszkodowania, możesz złożyć pozew cywilny do sądu rejonowego lub skorzystać z pomocy wyspecjalizowanej firmy, która zajmie się sprawą kompleksowo.
Jeśli chcesz uniknąć biurokracji i zyskać realną szansę na odzyskanie pieniędzy - skorzystaj z pomocy naszych ekspertów z SkySupport. Zespół przeanalizuje Twoją sprawę bezpłatnie, oceni szanse i - jeśli zajdzie potrzeba - podejmie działania również na drodze sądowej. Dowiedz się tutaj https://skysupport.pl/wizz-air-opozniony-lub-odwolany-lot/, czy przysługuje Ci przykładowo odszkodowanie za opóźniony lot Wizzair - nawet jeśli linia twierdzi, że nic Ci się nie należy.

