W Poroninie podczas jubileuszowego 50. Poroniańskiego Lata odbyła się 23. edycja Konkursu na Najpiękniejszy Warkocz. Udział wzięło aż 121 dziewcząt i panienek - niektóre same, inne z siostrami czy kuzynkami. Były warkocze tradycyjne, ozdobione wstążkami, ale też niezwykle pomysłowe splecenia z żywymi kwiatami.
W góralskiej kulturze warkocz to coś więcej niż fryzura - to znak kobiecości, dbałości o wygląd i przywiązania do tradycji. Tegoroczny konkurs w Poroninie tylko to potwierdził. Dziewczęta, ubrane w ludowe stroje, z dumą prezentowały zaplecione włosy. Każda z nich podchodziła do konkursu z własną historią - jedne pojawiły się po raz pierwszy, inne biorą udział co roku, a ich warkocze z edycji na edycję stają się coraz dłuższe.- Widać, że dziewczęta naprawdę dbają o swoje włosy. W tym roku warkocze były wyjątkowo pięknie ozdobione - naturalnymi kwiatami i kolorowymi wstążkami. Były też grube, długie sploty. To cieszy - mówiła wójt gminy Poronin, Anita Żegleń.Najdłuższy pojedynczy warkocz mierzył ponad 130 cm
Co ciekawe, w tegorocznym konkursie udział wzięły również uczestniczki zza granicy - dwie zawodniczki przyjechały specjalnie ze Słowacji, co tylko potwierdza, że wydarzenie cieszy się coraz większą popularnością.
Wszystkie uczestniczki konkursu otrzymały pamiątkowe dyplomy i mogły wybrać sobie drobne upominki. Ale dla wielu z nich największą nagrodą był sam udział - możliwość wystąpienia przed publicznością i okazja do zamanifestowania miłości do góralskiej tradycji.
em/r





























































































































































































































